9 najgorszych typów współlokatorek. Którym jesteś Ty?

19 Maja 2017

Żadna z nas nie jest bez wad. Jakie grzeszki zdarzają się najczęściej, gdy dzielimy mieszkanie z innymi?

typy współlokatorów

Studia polegają nie tylko na nauce do egzaminów, ale także zwykłego życia. Młodzi ludzie w celach edukacyjnych często przeprowadzają się do innych miast, a w związku z tym muszą samodzielnie podejmować niektóre decyzje, radzić sobie w uciążliwych sytuacjach oraz mieszkać z obcymi ludźmi. Zwłaszcza to ostatnie jest trudnym doświadczeniem. Nie każdy ma szczęście dzielić mieszkanie ze znajomymi. Przeważnie pada na obcych ludzi.

O współlokatorach krąży mnóstwo opowieści. A zwłaszcza o ich grzeszkach i nieciekawych nawykach. Na pierwszy rzut oka raczej nie da się stwierdzić, że dana osoba jest miłośniczką imprez, sprowadza obcych facetów do domu albo lubi brać różne rzeczy bez pytania. Ale w grę wchodzą także inne – z pozoru mniej irytujące – zachowania, które po pewnym czasie jednak doprowadzają do szewskiej pasji.

W rzeczywistości nikt z nas nie jest bez wad. Chodzi nie tylko o cechy charakteru, ale nietypowe upodobania oraz przyzwyczajenia wyniesione z domu. Dla nas normalne, a dla innych bardzo dziwne. Na podstawie zasłyszanych opowieści oraz wpisów na forach internetowych stworzyłyśmy listę najgorszych typów współlokatorów. Sprawdź, czy nie jesteś jednym z nich.

Zobacz także: „Podejrzewam, że córka jest lesbijką. To wstrętne odchylenie! Co zrobić, by zainteresowała się mężczyznami?”

Strony

Komentarze (3)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 09:25:55

brakuje jeszcze takiej, która na wszystko narzeka. Np że jest za głośno i nie może sie uczyć, że źle sprzątasz itd...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-05-19 15:47:17

"Inna odmiana tego typu to dziewczyna, którą bardzo często odwiedza facet, chociaż mieszka na co dzień gdzie indziej. Zaczynasz się jednak zastanawiać, czy w końcu nie zostanie na zawsze, bo spędza z Wami kilka dni w tygodniu." Nie rozumiem? Co w tym złego? Ja mieszkam z rodzicami, mój chłopak wynajmował pokój u kolegi i spotykaliśmy się praktycznie codziennie, zazwyczaj u niego a w weekendy zostawałam na noc... To skoro chcemy się codziennie spotykać to już mamy obowiązek razem zamieszkać, bo inaczej komuś może przeszkadzać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1