Trzymasz córkę pod kloszem? Uważaj, będzie łatwa i rozwiązła!

29 Stycznia 2011

Im więcej rodzicielskich zakazów, tym większa chęć, aby je łamać…

Trzymasz córkę pod kloszem? Uważaj, będzie łatwa i rozwiązła!

Dr Rebekah Levine Coley przeprowadziła badania wśród 5 000 amerykańskich nastolatków. Analizowała ich stosunki z rodzicami oraz sposób, w jaki zostały wychowane. Raport wykazał, że życie rodzinne ma wpływ nie tylko na problemy w szkole czy sięganie po używki, ale przede wszystkim na zachowania seksualne młodych ludzi.

Rodzice, którzy zbyt mocno kontrolują swoje dzieci i narzucają im tysiące zakazów i nakazów, mogą spodziewać się najgorszego. Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc kusi najbardziej…

 - Przed zbyt wczesną inicjacją i niestabilnym życiem seksualnym nastolatki uchroni partnerskie traktowanie ze strony rodziców, a nie nadopiekuńczość – cytuje dr Levine Coley serwis sfora.pl.

Zgadzacie się z tym? Wy także lubicie łamać rodzicielskie zakazy?

Maja Zielińska

Zobacz także:

5 najgorszych wad Facebooka

Nie wyobrażasz sobie dnia bez Facebooka, tak samo, jak bez prysznica, ulubionego serialu czy seksu? Uważaj – pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, czym to grozi!

23-letnia Tania Viman: Miss Puszystych 2011! ZOBACZ ZDJĘCIA!

W Izraelu odbyła się kolejna już edycja wyborów Miss Fat & Beautiful. Tegoroczną zdobywczynią tytułu najpiękniejszej spośród puszystych została pochodząca z Rosji Tanya Fayman. Zobacz, jak wygląda ona i jej koleżanki!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (122)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-31 15:43:56

To nie te pokolenie. My już nie zaznamy smaku zabaw, nastoletniego szaleństwa, wspomnień.... My już nie będziemy mówić: "za moich czasów to(...)", bo zwyczajnie nie będzie o czym mówić. Nadopiekuńczość to problem rodziców XXI wieku. Mam 18 lat, do domu mam wracać o godzinie 22.00. Dziś sylwester i jak co roku siedzę tego dnia sama w czterech ścianach i ani ja, ani moi znajomi nie mogą nigdzie wyjść. Powiadacie szalone lata tak? Na imprezie byłam raz. Pół godziny i wielka awantura, krzyk i łzy w domu. To się nazywa młodzieńcze szaleństwo? Mam żal to tych wszystkich 40stek, które od małego wpajają nam, że młodość to czas zabawy. To puste słowa i bzdury. W sumie 22.00 to nie jest jeszcze taka zła godzina, niektórzy muszą wracać o godzinie 20.00 do domu. Największy żal jednak mam o to, że to oni przyczyniają się do tego, że nie będziemy mieć co wspominać po latach. Owszem... po 18 roku życia mogłabym szaleć, wyprowadzić się od rodziców, bo teoretycznie mogę (oczywiście z wielkim halo)...Tyle, że jak każdy człowiek, chcę być kimś. Zależy mi na szkole, a nie na imprezach. Czas mieszkania u rodziców- to powinien być czas imprez.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-21 20:44:53

Powiem tak. Zawsze byłam trzymana pod kloszem. Nigdy nie wolno mi było nic samemu zrobić. Kiedy miałam 15 lat rodzice ciągle mnie kontrolowali, grzebali w moich rzeczach, drukowali moje rozmowy ze znajomymi i często się zdarzało, że nawet mnie śledzili, żeby zobaczyć gdzie idę. Zaczęłam się buntować. Teraz moi rodzice mają mnie w dupie, nie obchodzi ich co robię i nie interesują się mną w ogóle. Kiedy skończyłam 18 lat straciłam dziewictwo z facetem, którego poznałam w internecie, wiec nawet go dobrze nie znałam. Od tamtej pory seks stał się dla mnie bardzo ważny i nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale z drugiej strony czasami mam cholerne wyrzuty sumienia. Nigdy nie robiłam tego z miłości. Za każdym razem był to przypadkowy seks z facetami z internetu. Powiem tylko tyle, że nadopiekuńczość jest zła, ale nieinteresowanie się swoim dzieckiem też nie jest dobre....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-22 18:53:57

Mam 15 lat, jestem z chłopakiem od 1.5 roku i jest mi z nim niezmiernie dobrze pod każdym względem. moja mama i ojciec robić wszystko, żeby tylko mi to wszystko uprzykrzyć. jak był okres ze zabronili mi sie z nim spotykac to tak o to razem z nim walczyłam ze sie ugieli, nagle gdy "legalnie" się z nim spotykałam to bylam swietna córka, robiłam co mama kazała miałam z nia dobyr kontakt moglam z nim pójść na impreze o nic sie nie martwili, a teraz znwou pełno zakazów, policja itd a nie łamie żadngo prawa mam 15 lat legalnie moge uprawiać seks i nie zabronią mi tego ani nie zabronią mi się z nim spotykać, ciagle robia wstyd jezdza do jego rodziców grożą sądem że założą sprawe, szczerze? Jak rodzice za dużo zabraniają to traci sie do nich szacunek i [pohamowania ja z dnia na dzien mniej szanuje rodzicow i to na ich własne życzenie, oni doproawdzili do tego ze zamiast nich wybrałam jego i jego rodziców- czekam do 18 NIEMIŁOSIERNIE CZEKAM

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-18 01:16:01

ja byłam tak wychowana, i jestem ina, pełna zachamowań i religijnych bełkotów, ie jestem rozwiazła, bo za bardzo wpojono mi te wszyskie rzeczy co ne bokują, i co

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-09 19:30:28

całkowita racja. wiem z własnego przykładu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-22 14:13:07

Oj niestety prawda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-06 17:34:44

jak siedze z moim chłopakiem u mnie w pokoju i chcemy zeby do czegoś doszło zawsze się boję że wejdzie moj ojciec , który myśli że bede chyba dziewica do konca zycia , a nie wie tego ze od pol roku nia nie jestem ;p , mam teraz 17 lat i sie zawsze boje ze mnie nakryje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-03 23:41:14

Prawda. Koleżanka zawsze o 19:30 musiała być w domu. Teraz ma 20 lat i 5 letniego syna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-03 20:15:43

prawda!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-02 00:26:43

Mam 15 lat. Pije w prawie każdy weekend. Ale to tak po piwie, po dwa piwa. Pale. Mama mi nie pozwala wychodzić. O zmroku muszę być w domu, dlatego ją okłamuję cały czas, że jestem u koleżanki i ktoś z jej rodziny mnie odwiezie albo coś....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz