Szokujące wyznania: „Gimnazjum to patologia, bo...”

20 Maja 2017

Kilka osób zdradziło nam, co naprawdę dzieje się za murami polskich szkół.

gimnazjum

W naszym społeczeństwie już od lat krążą opowieści o okropnych incydentach, które mają miejsce w gimnazjach. Nauczyciele skarżą się na bezczelność swoich wychowanków, ich brak poszanowania dla starszych oraz nieprzyzwoite zachowanie. Nie zapominajmy jednak, że okres gimnazjalny wiąże się z nowym doświadczeniem, czyli zmianą szkoły i poznaniem nowych osób, a także dojrzewaniem i wszystkie te elementy składają się na zachowanie młodych osób.

Wiele komentarzy dotyczy zbyt wczesnych kontaktów seksualnych i zainteresowaniem „tymi sprawami”. Słyszeliśmy już m. in. o popularnej zabawie w „słoneczko”, ale trudno powiedzieć, ile prawdy jest w tych doniesieniach. Ostatnie dni zelektryzowały nas ponownie i przypomniały o młodzieży gimnazjalnej. Doszło do publicznego pobicia i znieważenia nastolatki w Gdańsku. Co najgorsze, nie znalazła się osoba, która by zareagowała i próbowała jej pomoc. Sprawa jest w toku.

W odniesieniu do tego wydarzenia postanowiłyśmy dopytać kilku uczniów (i nie tylko), co dzieje się za murami szkół. Niektóre z opowieści gimnazjalistów mrożą krew w żyłach.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Tak imprezuje gimnazjum

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-21 13:15:06

likwidacja gimnazjów nic nie zmieni, to jest taki okres w dorastaniu człowieka kiedy zaczyna odkrywać swoją seksualność, poznaje różne granice i niektóre z nich łamie. Potem ludzie dorastają i uspokajają się ale to nie tak że jeśli wrócimy do systemu sprzed 20 lat to nagle wszystko naprawimy. 20 lat temu nie było internetu a co za tym idzie social media i komunikacja była zupełnie inna. Powiem tak, ja szczerze współczuję tym dzieciakom. Bo widzę już ile ludzie w moim wieku mają niższą samoocenę albo starają się robić rzeczy na pokaz na insta a mam 25 lat więc jesteśmy już dorośli. Co dopiero dzieciaki które już nie są pod pieką rodziców, nie wierzą w ich autorytet (bo to naturalne, kwestionowanie autorytetów w tym wieku) i pod ogromną presją sztucznego świata social media. A rodzice i nauczyciele nie mają pojęcia jak z nimi rozmawiać i tylko nazywają durnymi gimbusami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-21 08:33:31

Możliwe ze własnie likwidacja gimnazjum może coś zmienic. od 1 klasy podstawówki do 8 zostajesz w tym samym gronie osób. Myślę że to, że idzie się do gimnazjum też jest takim podświadomym znakiem ze niby nie jestes juz dzieciakiem, jestes w gimnazjum - taki już młody dorosły. A tak do 14 roku życia będziesz gówniakiem z podstawówki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 20:00:53

Gimnazjum, to najgorszy okres w moim życiu i do tej pory pluję sobie w brodę, że nie poprosiłam rodziców o zmianę szkoły, - bycie kozłem ofiarnym ukrywałam jak tylko się dało. Dopiero w liceum z totalnie innymi ludzmi w klasie zobaczyłam, że na powitanie można usłyszeć "cześć" zamiast brzydkiego słowa na "spier". Ale usunięcie gimnazjów, zupełnie nic nie da. Pobicia, czy psychiczne znęcanie będzie w podstawówkach. Gimnazjum to tylko budynek. To ludzie mają nasrane do bani- nie ściany czy korytarze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-22 14:54:21

zgadzam się z Tobą całkowicie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 13:13:50

Gimnazjum skończyłam w 2010 roku i było zupełnie inaczej. Z koleżankami jarałyśmy się High School Musical, łaziłysmy po drzewach, dobrze się uczyłyśmy.. Owszem, była grupa osób która piła i paliła, kilka dziewczyn zaszło w ciążę, ale na te osoby się patrzyło właśnie jak na patologię i ewenement.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kk
(Ocena: 5)
2017-05-20 12:16:19

likwidacja gimnazjów nic nie pomoże, w podstawówkach będzie działo się to samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 15:48:56

Dokładnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Matylda
(Ocena: 5)
2017-05-20 12:12:24

Jakie szczęście, że ja nie chodziłam do gimnazjum... naprawdę się cieszę, że mnie to ominęło. Ale teraz chodzę do liceum dla dorosłych, bo kiedyś matury się nie udało zdać i mam do czynienia z osobami, które gimnazjum skończyły... to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-22 14:53:01

Liceum dla dorosłych najczęściej kończą osoby, które w jako nastolatkowie woleli wagary niż naukę. Więc to jak się oni zachowują to nie jest wina tego że oni chodzili do gimnazjum.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2017-05-20 11:55:26

Skończyłam gimnazjum około 10 lat temu. To było najlepsze gimnazjum w moim mieście. Tutaj kilka patologicznych historii, które pamiętam z gimnazjum: 1. 13 letnia dziewczyna ode mnie z klasy miała już kilku chłopaków i z nimi współżyła bodajże od 11-12 roku życia aktywna seksualnie. 2. inna dziewczyna, która w 3 klasie gimnazjum zerwała swój 4 letni związek z chłopakiem, który w momencie zerwania miał 22 lat!!! (prosta matematyka: zaczęli być razem to ona miała 10-11 lat, on 18). 3. takie solówki, jak z filmu, który teraz krąży po sieci (nastolatki z Gdańska) bywały dość często i co najlepsze w większości przypadków nauczyciele wiedzieli o tym, bo osoby idące na solówke nie wstydziły się o tym mówić na głos i podniecać tym. 4. znęcanie się psychiczne (nagminne! jak upatrzyli sobie jedną ofiarę to koniec! A mało która osoba wyłamuje się z tej grupy aby pomóc osobie poszkodowanej). To takie jedne z niewielu przewinień... Znęcania psychicznego nie będę opisywać bo to są strasznie drastyczne reczy, bo tylko gimbaza potrafi tak skuteccznie upodlić równieśnika. Do tego stopnia, że blizna zostaje na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 10:58:37

Zlikwidujmy gimnazja nie będzie przemocy! Zlikwidujmy więzienia nie będzie przestępstw! Zlikwidujmy szpitale nie będzie chorób!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 10:48:39

Jakoś sceptycznie podchodzę do tego typu tekstów, ale to może dlatego, że miałam farta z doborem gimnazjum. Nie żadne prywatne, specjalne - ot, takie zwykłe. W sumie 2 i 3 klasę wspominam jako najlepsze lata mojego życia. Była jedna dziewczyna z mojej klasy, która umawiała się z 6 lat starszym facetem, ale ukrywała się z tym i była w nim zakochana na zabój - on po prostu ją wykorzystywał i do seksu, i jako źródła kasy. Skandali żadnych nie było, ciąż nie było, pojedyncze dziewczyny łamały zakazy typu "nie wolno farbować włosów i mieć piercingu". Czasem w lato zdarzało się, że którejś zwracano uwagę na za krótkie spodenki albo na za duży dekolt. "Wymiękasz" pamiętam tylko i wyłącznie z opowiadań, na imprezach grało się w butelkę. Nauczyciele nie dawali sobie włazić na głowę, a i w sumie nie było za bardzo uczniów, którzy by chcieli to wykorzystywać. W sumie jedyną "nieprzyjemną" rzeczą jaką pamiętam było robienie "kebabów" (wyjęcie zawartości plecaka, wywrócenie go na drugą stronę, włożenie zawartości do środka i zamknięcie), ale to była forma żartu i ludzie po prostu się z tego śmiali, a jak ktoś wyraźnie zaznaczył, że nie chce czegoś takiego, to wszyscy potrafili to uszanować. Ze skandali seksualnych to raz się zdarzyło, że jakaś para się całowała na korytarzu i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-20 09:09:16

oto efekty tzw bezstresowego wychowania...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz