Szczury atakują polskie miasta: Inwazja gryzoni w Opolu (Co dalej?)

09 Listopada 2011

Biegają po ulicach. W nocy słychać przeraźliwe piski.

szczurek

Mieszkańcy dużych polskich miast od kilku tygodni nie mogą spać spokojnie. A wszystko za sprawą istnej plagi gryzoni. Szczury są praktycznie wszędzie. Swobodnie biegają po ulicach, pełno jest ich w piwnicach i pojemnikach na śmieci. W nocy słychać przeraźliwe piski i głośne drapanie.

Co najgorsze jednak, gryzonie rozmnażają się w zastraszającym tempie. Przybierając olbrzymie rozmiary, bardzo niepokoją mieszkańców. Ludzie boją się otworzyć drzwi od swojego domu czy nawet uchylić okno. Szczury nie cofną się bowiem przed niczym. W poszukiwaniu ciepłego legowiska, tylko szukają okazji, aby dostać się do mieszkania.

Chociaż problem ten dotyczy wielu polskich miast, to jednak w najgorszej sytuacji znajdują się mieszkańcy Opola. Tutaj deratyzacja nie przynosi oczekiwanych rezultatów – podaje gazeta.pl. Na miejscu wytrutych gryzoni wciąż pojawiają się nowe. Zacięta walka ze szkodnikami wydaje się nie mieć końca.

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

W co się ubrać na zakupy? Na shopping stylizujemy się nawet 90 minut

Większość Polek nie pójdzie do centrum handlowego bez makijażu i odpowiedniej stylizacji!

Gdzie kobietom żyje się najgorzej?

Na którym miejscu w rankingu równości znalazła się Polska?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (45)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 14:18:38

jest syf to i szczury są, niech posprzątają odpowiednio miasto i wtedy zajmą się deratyzacją

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-12 13:46:04

moj komentarz sie nie dodal:/ wiec napisze raz jeszcze. nie lubie tych gryzoni mnie odstraszaja maja dlugie ogony i w ogole blee dobrze ze z opola nie jestem w tv nie gadali o tym ale gadali o inwazji biedronek w katowicach ja u siebie w miescie tez zauwazylam duza ilosc biedronek na szczescie zima sie zbliza i wiekszosc robactwa sie pochowa. przypomniala mi sie tez jedna sytuacja gralam kiedys z coreczka w skojarzenia mala ma 3 lata i na pytanie jej co jedza myszki oczekiwalam ze odp serek a ona na to trucizne.. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-12 13:40:37

bleee one maja takie dlugie ogony nie cierpie ich dobrze ze z opola nie jestem ale nic o tym nie slyszalam jednak w tv gadali o inwazji biedronek w katowicach choc do katowic mam niezly kawal to w innych miastach zauwazylam ich tez sporo teraz bedzie zima to polowa robactwa sie pochowa naszczescie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-11 11:46:27

a to wszystko wina zamykania piwnic przed kotami. byly koty to nie bylo problemow a i trutka nie byla potrzebna. ale po co udostepniac piwnice dzikim kotom, no przeciez maja pchly i sa beee. no i prosze, mamy szczury i niebezpieczne trutki. super sprawa. a rozwiazanie jest tak banalnie proste!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-10 22:55:58

I nagle na papilocie dowiadujemy się ile Opolanek czyta "sralilota" bez urazy :) Pozdrawiam oczywiscie z Opola :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-10 09:52:50

za to we Wrocławiu widziałam koło przejścia Świdnickiego chyba z 20! Była godzina 11 rano. To prawda, były radosne!! A ja mało nie dostałam zawału!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-10 09:18:39

Biegają radośnie po zmroku po Wrocławiu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-09 21:00:55

Ja wiem, że Ania Bałoń do pięknych nie należy,ale bez przesady, żeby ją wyzywać od szczurów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-09 20:36:49

szczury w opolu? to chyba jakiś zart, nie spotkałam ani jednego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-09 20:29:19

Bzdura !!! Mieszkam w Opolu żadnych szczurów nie ma!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz