Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

23 Czerwca 2015

Nieuczciwa studentka może liczyć na pełne wsparcie kolegów z uczelni. „Donosiciel” już nie.

ściąganie na egzaminie

Można udawać, że jest inaczej, ale ściąganie to nieodłączny element polskiej edukacji. Nieuczciwi uczniowie czują się bezkarni, bo nikt ich z tego powodu nie piętnuje. Młodzież bez żadnych oporów korzysta z podobnych „pomocy naukowych” na sprawdzianach, a nawet w czasie matury. To nie oszust powinien się wstydzić, ale osoba, która wolała się nauczyć albo dała się przyłapać na ściąganiu. Czy uda się to kiedyś zmienić? Pewien student próbował, ale kiepsko na tym wyszedł.

W ostatnich dniach głośno jest o egzaminie przeprowadzonym w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. W czasie zaliczenia z języka niemieckiego jeden z żaków zauważył, że jego koleżanka w bezczelny sposób pomaga sobie gotowcem wyświetlonym na ekranie jej telefonu komórkowego. Zamiast przymknąć oko na oszustwo, postanowił zachować się uczciwie.

Kamil, bo tak ma na imię bohater tej historii, nie tylko poinformował wykładowcę o zaistniałej sytuacji, ale domagał się także ukarania nieuczciwej studentki. Dalszego ciągu można było się spodziewać...

Strony

Komentarze (167)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ehhh
(Ocena: 5)
2015-06-26 10:10:33

Róbmy tak dalej, a...

... skończy się to fatalnie. Między innymi dlatego mamy setki bezrobotnych magistrów, którzy nigdy tego tytułu nie powinni byli otrzymać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
EWIK
(Ocena: 5)
2015-06-25 16:35:55

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

Na pewno ci inni studenci chcieli by być leczeniu przez lekarza, który ściągał. Ściąganie jest po prostu nie fair w stosunku do osób, które naprawdę się uczyły. Ocenę dostaję się za swoją pracę a nie za dobre ściąganie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 09:44:57

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

Ja do jednego egzaminu podchodzilam 4 razy- jak wiekszosc w grupie. Za piatym razem miałam ściąge- choć nawet to nic nie dało. Mimo ze posiadasz wiedze umiesz na wszytsko odpowiedziec wlasnymi słowami i na temat to nie zaliczysz egzaminu bo wykładowaca sobie zaliczył żeby wszystko było wykute na pamieć i trzebaodpowiadać jego słowami i wykuj tu 100 kartek A4 na pamieć. Ostanie podejscie olałam całkowicie i zdałam - pewnie z litości. Tak własnie szkoła zabijaja samodzielne myslenie, kreatywność zdolnośc logicznego myslenia. Tak naprawde jest nieistotne czy masz sciage czy nie bo n ie zawsze od ciebie zalezy czy zdasz. Co do Kamila raczej nie chciałabym miec takiego kolegi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2015-06-24 23:52:45

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

chyba istnieje jakaś solidarność studencka.. mnie osobiście nie interesuje czy ktoś ściąga czy nie.. niech każdy się zajmuje sobą i swoją kartką na egzaminie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-24 23:02:41

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

Kiedyś słyszałam nawet jak prof. Władysław Bartoszewski mówił, że donosicielstwo w każdej sprawie jest czymś złym. Fakt, że dziewczyna ściągała nie zmuszał go od razu do kapowania na nią do wykładowców. Jestem pewna, że chłopak który doniósł zrobił to z czystej zawiści i jest zwyczajnie wredny. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-24 17:04:04

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

To, że ona ściągała nie było uczciwe, ale no proszę...Kamil pewnie jest najświętszym człowiekiem i nigdy niczego złego nie zrobił. Może jednak ta dziewczyna zrobiła mu coś złego, a on po prostu się zemścił. Po komentarzach innych studentów myślę, że nie był zbyt lubiany. Ze jej winy, albo swojej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-24 14:00:59

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

Oceny nie świadczą o stanie wiedzy. Pracodawca i tak ma gdzieś wasze oceny z mało , jak i bardziej znaczących przedmiotów. Liczą się umiejętności, osobowość, to, co robiliście poza studiami, a nie piątki od góry do dołu. Mój znajomy ma firmę i przeprowadza wiele rozmów kwalifikacyjnych. Sam mowi, że niektórzy myślą, że jak mieli dobre oceny na studiach to już mają zapewnioną pracę. To jest właśnie błąd, bo co mu z przykładnych studentów, skoro nie mają za grosz doświadczenia ani umiejętności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-24 11:25:44

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

jezus maria czytam te komentarze i nie wierzę. naprawdę wam nie przeszkadza ze ona oszukiwała? uważacie ze jest w porządku? a chłopak który ja zdemaskował jest mieszany z błotem? paranoja... "zycie zweryfikuje jej wiedze", "szkodzi sama sobie", "oceny nie są ważne" itp otóż moi drodzy zycie nie zweryfikuje jej wiedzy bo ona nie bedzie miała żadnej, przebimba 5 lat studiów (magisterkę może też kupi???) gdzie na jej miejsce było wielu chętnych i możliwe ze zabrała możliwosc studiowania komus kto by to dobrze wykorzystał i sie czegos nauczył, szkodzi nie tylko sobie ale i innym,m zdobywa oceny nieuczciwie i na pewno jest bardzo z siebie dumna "ze sobie radzi" bop tacy kombinatorzy zawsze są najbardziej zadowoleni z siebie, poza tym na tak prestizowej uczelni sciagac? porazka. inni jej bronia bo pewnie sami tak robia, oceny tez sie licza bo dzieki nim ma sie stypendium, na sciagach mozna miec spokojnie piatki i najwyzsze stypendium. jesli był miedzy nimi konflikt lub rywalizacja to nie dziwie sie ze ujawnił jej nieuczciwosc. a co do "zapchaj dziur" i "niepotrzebnych" przdmiotów to niestety ale w polsce szkolnictwo wyższe ma taki a nie inny charakter i szkoli w systemie bolońskim i przekazuje oprócz tej specjalistycznej także uniwersalna wiedze. wszyscy mamy na studiach ekonomię, podstawy psychologii, socjologii itp przedmioty by miec nie tylko wiedze ze swojej dziedziny. wbrew pozorom to nie jest głupie bo pozwala sie człowiekowi rozwijać, poszerza horyzonty i daje wiedze o swiecie. jesli ktos tego nie rozumie to nie wiem co robi na studiach... a jezyki? podstawa w dzisiejszych czasach. jestem przerazona tym jak wypowiadacie się o tym chłopaku i bronicie tej oszustki. I to samolubne podejscie zeby nie wytkac nosa w nie swoje sprawy. ok naprawde tego chcecie? bo sa jak zawsze dwie strony medalu. ja robie cos złego to cicho sza nikt nic nie widział ale jak mi dzieje się krzywda to placz i lament bo nikt nie pomogł? sami bedziecie sobie winni...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-23 22:04:10

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

nawet jeśli ściąganie jest nieuczciwe, to donosząc nic nie zyskał a tylko kogoś pogrążył. A to oznacza, że jest wredną osobą. Skoro nagle wszyscy tacy uczciwi, to ciekawe czy cieszyliby się gdyby np. ktoś doniósł że udzielają korepetycji na czarno albo jadą bez biletu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-23 22:45:03

Nie zgadzam się z tym. Bronimy i identyfikujemy się z ludźmi, którzy naginają albo łamią zasady (mnie też ciężko by było na kogoś naskarżyć albo donieść) a przecież te wszystkie zasady mają sens i są stowrzone po to by żyło nam się wygodniej, by zapewnić jakieś usługi, których nie da się zastąpić prywatnymi (podatki - to jak są rozdysponowywane to inna kwestia), zachować pewne standardy (np. zakres wiedzy jaką student powinien wynieść z uczelni)... Tak naprawdę powinniśmy budować lepsze standardy zachowania. Ja bym się chyba nie posunęła do donoszenia na kogoś, ale wyrażam wprost moją dezaprobatę gdy ktoś mi mówi, że ściągał lub że bierze lewe L4 - niby nic, ale następnym razem ta osoba zastanowi się czy warto chwalić się rzeczami, które powinny być powodem do wstydu a może nawet czy warto coś takiego robić (idealistka, wiem). Gdybyśmy wszyscy robili przynajmniej to, to zmienilibyśmy świadomość społeczną. Donoszenie będzie rodziło bunt, powstaną dwa obozy. W tej chwili to nawet ceniona umiejętność trochę oszukiwać, to się podziwia, a powinno budzić niesmak. Szkoda, że nawet gdy komuś coś takiego się nie podoba to opinię zachowuje dla siebie. Poza tym też mogę przedstawić przykłady, w których chciałabyś żeby ktoś doniósł, np. w przypadku próby kradzieży Twojego portfela czy gdyby zdradzał cię mąż. To jest dokładnie to samo zachowanie i jako postronna osoba też nie mam nic do zyskania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 09:38:23

A jakby cos zyskał to nie bylby wredny??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Matko...
(Ocena: 5)
2015-06-26 10:05:43

A może są ludzie, którzy nie jeżdżą na czarno? Którzy po prostu SĄ UCZCIWI? Najlepiej wszyscy kantujmy się nawzajem, nie płaćmy podatków, jeździjmy na gapę i zobaczymy, jak długo społeczeństwu zajmie droga do autodestrukcji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-23 21:53:48

re: Student doniósł na ściągającą koleżankę. Z miejsca stał się „KONFIDENTEM” i „frajerem”! (Kto się powinien wstydzić?)

Mieszkam w USA i gdyby laska tutaj sciagala na egzaminie, a zostalaby na tym przylapana prze prowadzacego to moglaby sie pozegnac ze szkola i dodatkowo mialaby problemy pozniej ze znalezieniem dobrej uczelni, bo w papierach by juz miala zaznaczone, ze sciagala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-24 11:51:08

Owszem, gdyby została przyłapana przez prowadzącego, a czy w USA takie donosicielstwo to norma?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz