Spowiedź przez Internet – czy nadchodzi era Kościoła on line?

10 Stycznia 2010

Osoby, które nie mają czasu na spowiedź w konfesjonale, z pewnością ucieszyłaby możliwość spowiedzi przez Internet. Kościół póki co pozostaje głuchy na takie żądania wiernych.

Spowiedź przez Internet – czy nadchodzi era Kościoła on line?

Tradycyjna spowiedź kojarzy nam się ze świątynią, duchownym, konfesjonałem, rachunkiem sumienia, żalem za grzechy i mocnym postanowieniem poprawy. Spowiedź nie powinna być mechanicznym, bezmyślnym powtarzaniem wyuczonych formułek. Jest ważna i sensowna tylko wtedy, gdy przystępujemy do niej skupieni, świadomi popełnionych błędów, za które chcemy przeprosić Boga. Dlatego w osobnym artykule możesz przeczytać, jak prawidłowo przygotować się i przeżyć spowiedź oraz jak sprawić, żeby dała nam całkowite oczyszczenie. 

Jest wiele osób, które uważają  spowiedź – na dobrą sprawę niezmienną od lat – za przestarzałą i nieprzystającą do dzisiejszych czasów. Coraz więcej z nas odczuwa potrzebę nie tylko ukorzenia się przed spowiednikiem i wyznania mu popełnionych grzechów, ale również porozmawiania z nim, zadania kilku pytań, zadumy i refleksji. W dzisiejszych zabieganych i zwariowanych czasach, mnóstwo osób nie może wygospodarować chwili na sumienne przygotowanie się do spowiedzi albo w ogóle na przystąpienie do niej. 

Dlatego kościół wyszedł naprzeciw zmieniającym się czasom oraz zabieganym ludziom i zaczął rozważać możliwość spowiedzi przez internet. Zrobiło się o tym głośno jakiś czas temu, gdy duchowni zaczęli popierać formę wirtualnego rozgrzeszenia. Nie mówiło się co prawda, na jakiej zasadzie miałaby się odbywać i jak wierny miałby otrzymać rozgrzeszenie, ale wśród chrześcijan zawrzało. Wielu uważało taką formę spowiedzi za wygodną i – co chyba najważniejsze – zupełnie anonimową. Spowiedź w kościele nie do końca daje taką możliwość. 

Wiele osób lęka czy po prostu wstydzi się wyznać swoje grzechy w obawie, że ksiądz nas zapamięta albo co gorsza, rzuci nam jakąś nieprzyjemną i złośliwą uwagę. Spowiedź przez sieć byłaby szansą do całkowicie anonimowej rozmowy z duchownym. Byłaby również o tyle wygodna, że moglibyśmy przystąpić do niej w momencie, kiedy będziemy naprawdę gotowi i znajdziemy na to chwilę. A przecież na nadmiar wolnego czasu nie możemy narzekać. 

Jednak kościół, przynajmniej na dzień dzisiejszy, nie pozostawia złudzeń co do spowiedzi przez internet. Ks. Marek Dziewiecki w swoim artykule dla portalu opoka.org.pl jasno daje do zrozumienia, że jedyna formą spowiedzi i uzyskania rozgrzeszenia jest spowiedź przed duchownym w konfesjonale.

Internet ułatwia dotarcie do pożytecznych lektur oraz może być miejscem wymiany myśli i dyskusji, które pomagają w przygotowaniu się do spowiedzi. Nie może jednak zastąpić spotkania w konfesjonale – wyjaśnia ks. Dziewiecki. Jako jeden z głównych argumentów ojciec podaje „owocność spowiedzi”. Nadmienia bowiem, że owocność każdego spotkania zależy od dwóch stron – czyli wiernego i spowiednika, który jest świadkiem bożej prawdy i który umożliwia wiernemu powrót na drogę przyjaźni z Panem. 

Czy kościół zmieni swoje nastawienie do spowiedzi przez internet? Na razie nie wiadomo. Jednym z głównych dokumentów przeciwko wyznawaniu grzechów za pośrednictwem sieci, jest dokument wydany 22 lutego 2002 roku przez Papieską Radę ds. Środków Społecznego Przekazu, dokument „Kościół a internet”. Czytamy w nim m.in., że w internecie nie ma sakramentów; a nawet doświadczenia religijne, możliwe w nim dzięki łasce Boga nie są wystarczające w oderwaniu od współdziałania z innymi wiernymi w świecie rzeczywistym.

A rzecznik Episkopatu Polski, o. Adam Schulz powiedział jasno, że nie można spowiadać się przez internet, ale jego zdaniem można za pośrednictwem cyberprzestrzeni do spowiedzi się przygotować. Jak? Czytając publikacje duchownych, zakonników, przeglądając strony internetowe zgromadzeń. Księża zwracają także uwagę, że internet zalewa nas tak potężną ilością informacji wszelkiego rodzaju, że przeglądając je, możemy przypomnieć sobie o wielu własnych grzechach, które w między czasie gdzieś nam umknęły. 

Ale fakt, że kościół póki co odcina się od możliwości spowiedzi przez internet, wierni sami sobie świetnie radzą. W internecie są już serwisy, które co prawda nie zagwarantują nam uzyskania rozgrzeszenia, ale pozwolą nam wyspowiadać się anonimowo nawet z najbardziej krępujących i ciężkich grzechów. Jest to np. portal moje-grzechy.pl. Wystarczy kliknąć przycisk „dodaj grzechy”, wpisać najcięższe przewinienia do specjalnego okienka, przyporządkować je do odpowiedniej kategorii i... gotowe! Oto grzechy zostają dodane do bazy w wirtualnej przestrzeni. A autorzy strony obiecują, że dzięki temu możesz wyrzucić to, co leży ci na sumieniu i po prostu... spać dobrze w nocy. Bo – jak informują na stronie głównej wytłuszczonymi literami – „ludzką rzeczą jest błądzić”. 

Być może na okazję do spowiedzi przez internet przyjdzie nam czekać jeszcze kilka lat. Niewykluczone, że nigdy nie zostania ona zaakceptowana przez kościół. Czy jednak może być w ogóle na równi traktowana ze spowiedzią w konfesjonale? Tę kwestię zostawiamy Wam, Papilotki, do przemyślenia. 

Ewa Podsiadły 

Zobacz także: 

Wiara w Boga uodparnia na ból? 

Badania psychologów z Oxfordu wykazały, że osoby religijne są bardziej odporne na ból niż ateiści. 

Po co nam rozgrzeszenie? 

Czy uzyskanie odpuszczenia grzechów i rozgrzeszenie są nam potrzebne do zachowania spokoju, równowagi i pełni szczęścia? 

Strony

Komentarze (86)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-30 15:21:38

Mnie zadziwia tylko jedno, dlaczego w ogóle na ten temat prowadzone są dyskusje. Przecież oczywiste jest to, że spowiedź jest sakramentem, prawdziwym pojednaniem z Bogiem i nie może przeprowadzana wirtualnie. Ja za każdym razem gdy się spowiadam w konfesjonale jestem napełniona miłością Bożą i moje sumienie jest naprawdę czyste.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-18 01:19:44

jak mam rozmawiac z ksiedzem o moim zyciu seksualnym jak kochałem sie miedzy innymi z ksiedzem znam ksiezy, którzy maja dzieci i niby zony bo przeciez slubu nie maja. Jakich rad mam wysłuchac jak w wolnym czasie spotkam sie z nim lub innym ks i znowu bedzie seks wodka i karty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-26 12:37:53

biłam brata kłamałam nie słuchałam rodzicuw

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-25 19:56:49

Kiedyś ukradłam puder , szminkę i tusz do rzęs mojej sistrze. W sumie to troche mnie to bawi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-26 12:57:19

zrozumiesz na łożu śmierci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-31 15:38:15

o kurde co wy do cholery jasnej wyprawiacie 22 lata i jakiś gówniany ślub?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-17 23:00:32

Ok. . . ale OCB ?? XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-26 07:06:39

HEHE zawsze mam te same grzechy i powtarzam je jak baran, wogule spowiedz to jest bezsensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-15 19:53:08

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-15 19:36:18

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz