Skąd się wzięły tatuaże?

15 Sierpnia 2011

Chwalą się nimi gwiazdy, nastolatki, eleganckie kobiety. Przestępcy i niegrzeczni chłopcy. Historia tatuażu jest długa i intrygująca.

tatuaż

Jeden z dużych polskich portali internetowych postanowił sprawdzić, co Polacy sądzą o tatuażach. Okazało się, że permanentne zdobienie ciała ma tyle zwolenników, ileż przeciwników. Są osoby, którym to nie przeszkadza i tolerują tatuaże, ale same by się na niego nie zdecydowały. Inni mówią, że w ten sposób człowiek się oszpeca. Nie brakuje również osób, które tatuaże uważają za sztukę. Tak jest dzisiaj. A kiedy właściwie się to wszystko zaczęło?

Tatuowanie jak chrzest

Historia tatuażu sięga czasów starożytnych. Najstarszą ozdobę odkryto w Egipcie, na ciele mumii egipskiej kapłanki boga Hathora – już 2200 lat p.n.e. Ówczesny tatuaż był serią linii oraz kropek. Z czasem ta forma ozdabiania ciała wyraźnie ewoluowała. Wojownicy polinezyjskiego ludu Maorysów słynęli z... budzących grozę wzorów na twarzy. Ciała chętnie zdobili starożytni Grecy, gdzie oznaczały szlachetne urodzenie. Zupełnie inaczej było w Cesarstwie Rzymskim – tutaj tatuażami znakowano niewolników. Z kolei legioniści rzymscy na przedramieniu nosili wytatuowane imię imperatora (zwycięskiego wodza). Warto zaznaczyć, że u lodów pierwotnych tatuowanie ciała nie pełniło funkcji estetycznych, ale symboliczne, rytualne. Nierzadko tatuaże były swego rodzaju chrztem i stanowiły o przynależności do grupy, jednocześnie nadając danej osobie odrębną tożsamość.

Ozdoba ze spalonych orzechów

Tatuaże popularne były również wśród pierwszych chrześcijan, którzy umieszczali na ciele symbole wiary (rybę, inicjały Jezusa Chrystusa). Jednakże w VIII wieku papież Adrian I zakazał tej praktyki, argumentując swoją decyzję następująco: skoro człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, tatuowanie ciała jest profanacją boskiego wizerunku. W ten sposób tatuaże, przynajmniej na naszym kontynencie, straciły na popularności. Dopiero w 1796 roku ozdabianie ciała wśród Europejczyków powróciło do łask. Angielski żeglarz i odkrywca James Cook podczas podróży na Polinezję był świadkiem przygotowywania przez tubylców barwnika ze... spalonych orzechów. Tutaj pojawia się pierwszy ślad dotyczący samego słowa. Podobno Cook od dźwięku przy wbijaniu w skórę ostrego, zanurzonego w barwniku narzędzia, nazwał ten proces „tattoo”. Są jednak zwolennicy innej teorii, jakoby słowo „tatuaż” pochodziło od tahitańskiego wyrazu „tatu”, które tłumaczy się: „oznaczyć coś”.

 

Strony

Komentarze (70)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-12 18:24:18

re: Skąd się wzięły tatuaże?

ja mam pod lewą pachą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-13 01:29:02

Ja właśnie zacznę mój drugi tatuaż,bardzo mnie ta myśl cieszy,bo był zaplanowany od dłuższego czasu ;)) bd robić caaaałą rękę ;)) kolorowe wzorki mmmm!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-19 22:51:02

Moim zdaniem tatuaże to osobista sprawa, każdy podchodzi do tego inaczej. Jednak głupotą dla mnie jest robienie go pod wpływem chwili, bez zastanowienia. Nad moim zastanawiałam się 5 lat. Kilka dni temuw końcu się na niego zdecydowałam i nie żałuję. Jest mały i baaardzo wyczekany. I świetnie zrobiony...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-17 11:47:22

tatuaz jest super ale uwazam ze powinien byc dobrze dobrany ja mam diablice na łydce :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-16 20:07:45

tatuaż powinien mieć znaczenie dla nas, a nie dla świata. nie róbmy tatuażu tylko po to, aby się nim chwalić. tatuaż powinien przywoływać uśmiech na nasze twarze, wspomnienia. nie może być jedynie ozdobą, ale także czymś sentymentalnym, może być związane z jakąś osobą, z ważnym dla nas wydarzeniem z czymś istatnym, abyśmy nie usuwali go ze względów estetycznych ale po 30tu latach pominęli estetykę i patrzyli na niego z radością a nie obrzydzeniem. może gadam jak pokecona wariatka lub fanatyczka, ale tatuaż powinien mieć dla nas znaczenie. ja mam na razie tylko jeden upamiętniający mojego kochanego dziadka. znajduje się na wewnętrznej stronie nadgarstka i przedstawia białego gołębia na czarnym tle, ponieważ właśnie z tym, stworzeniem kojarzę mojego dziadka. kiedyś posiadał hodowlę gołębi i zawsze mnie do nich zabierał, był przy mnie od kołyski, aż do zeszłego roku, do moich 25tych urodzin. :))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-16 15:50:48

Hathor to nie był bóg, a bogini -_- Tatuaże - sprawa gustu. Aktualnie mam 9 i to na pewno nie koniec. Co do "wyglądu na starość" - ludzie, przecież wszyscy będziemy wtedy pomarszczeni i obwiśli, co za różnica, czy będziemy "pokolorowani" czy nie? Ważne, by tatuaże robić z głową i nie żałować np. wytatuowanego imienia byłego partnera czy przyjaciółki, która okazała się fałszywa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-16 13:38:53

ja mam na wzgorku lonowym i jest mi z nim dobrze ot co!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-16 10:46:09

Mam już długo tatuaże i w niczym mi nie przeszkadzają. Racjionalnie przemyślane w niewidocznym miejsu w "biały dzień". Nie mam z nimi problemów w przypadku znalezienia pracy itd. bo ich nie widać. A jesli chodzi o starość to po pierwsze prawie każda babcia i dziadek będą mieli tatuaż a po drugie kto mi kurka na stare lata będzie patrzył pod fartuch??????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-15 23:47:23

uwielbiam meżczyzn z tatuażami!! ah xDD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-15 23:45:53

Chciałabym za uchem i na karku. Kiedyś chcialam całe plecy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz