Priorytety polskiego szkolnictwa? Liczy się przeciętność i rutyna!

20 Listopada 2010

Polski uczeń powinien być bezproblemowy i niewyróżniający się. Jakie problemy są następstwem takiego systemu edukacji?

Priorytety polskiego szkolnictwa? Liczy się przeciętność i rutyna!

Bądź grzeczny, nie wychylaj się i ślepo wypełniaj wszystkie polecenia. To droga, mająca gwarantować sukces każdemu uczniowi polskiej szkoły. Niestety rzeczywistość w pełni potwierdza tę pesymistyczną tezę. Edukacja promuje przeciętność i nagradza tych, którzy grzecznie spełniają wizję spokojnego i niczym niewyróżniającego się ucznia. Po podstawówce, pilna nauka w gimnazjum, piątki w liceum i obrona dyplomu magistra przynajmniej na czwórkę! Oto najkrótsza droga do drzwi szklanych biurowców, przepełnionych sfrustrowanymi i znudzonymi życiem przeciętniaków w garniturach. Bez zadawania pytań i bez wychodzenia przed szereg!

Utracone talenty

Każdy z nas ma jakiś talent. Tym razem nie chodzi jednak o kolejny wytarty frazes, jakimi często karmi nas świat. To, że wszyscy jesteśmy wyjątkowym i niepowtarzalnym zlepkiem genów, przeżyć, potrzeb i co za tym idzie: umiejętności, jest prawdą niepodlegającą kwestionowaniu. Dlaczego, więc tak wielu z nas uważa, że nic nie umie, bądź nawet: nie jest niczego wart? Psychologowie i socjolodzy za podobne problemy dorosłych, coraz częściej oskarżają szkoły. To właśnie system edukacji ma niszczyć indywidualność, przedstawiając nasze zainteresowania, jako nieprzydatne, dziecinne i śmieszne.

Rodzice po stronie nauczyciela

Najważniejsze są oceny i pilna nauka wszystkiego, z czym mamy do czynienia na lekcjach. Niestety takiemu przekonaniu, forsowanemu przez nauczycieli, ulegają również rodzice. Przestraszeni możliwością pojawienia się kłopotów, próbują pomóc swojemu dziecku koncentrując się na przeciętności w coraz większym i wciąż rosnącym stopniu. Nie ma czasu na zabawę, zainteresowania, czy sport. Liczy się nauka, kolejne dodatkowe zajęcia i wspólne odrabianie lekcji. Nic dziwnego, że w podobnym reżimie, przykładowo zainteresowania plastyczne stają się zwykłym „mazaniem po kartce”, a rozwijanie talentu sportowego „lataniem za piłką”, bądź też zwykłą stratą czasu.

Nauka spełniania oczekiwań Kolejnym problemem jest kwestia całego ogromu egzaminów, sprawdzianów i klasówek, które wprost przytłaczają  świadomość dzieci w polskich szkołach. Choć sprawdzanie wiedzy jest pożyteczne, nie trudno nie zauważyć, że w większości rodzimych szkół, dobre oceny są głównym i często jedynym powodem nauki. Co oznacza podobny tok myślenia? Ślepe dążenie do zdobycia jak najlepszej oceny to nauka spełniania wymagań, konstruowania oczekiwanych przez nauczyciela odpowiedzi i całkowite zniechęcanie młodych ludzi do podejmowania jakichkolwiek prób ryzyka i rozwijania skrzydeł kreatywności…

Strony

Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-24 12:22:00

Dlatego wyjechalam do Szkocji..studiuje wymarzony kierunek za darmo (w PL na prywatnej uczelni ok 7tys zl za rok na ASP nie mialam co liczyc bo Michalem Aniolem nie jestem), pierwszy rok ukonczylam z wyroznieniem....w Polsce bylam tepiona za to, ze np mialam kolczyk na twarzy czy pofarbowalam wlosy itp i nie zapomne slow mojej znienawidzonej pani od Polskiego w 6kl podstawowki:" Dziecko ty pierwszej klasy w gimnazjum nie zdasz". Ciekawa jestem droga pani kto teraz zarabia wiecej?? :>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1