Pokolenie bananowych facetów

09 Grudnia 2010

Są młodzi, bogaci, pewni siebie. Uwielbiają luksus, markowe ciuchy i szybkie samochody. Mowa oczywiście o bananowych facetach.

Pokolenie bananowych facetów

Jeszcze parę lat temu bananową młodzieżą zwykło się określać dzieci bogatych rodziców, które mogą sobie pozwolić na zaspokajanie własnych zachcianek i nieograniczone korzystanie z kont bankowych swoich ojców czy matek. Obecnie pojęcie „banana” nieco się rozszerzyło. Bananowy facet nie jest już jedynie chłopcem, który żyje na utrzymaniu zamożnych rodziców. Obecnie określa się tak również samodzielnego, nierzadko dobrze wykształconego mężczyznę, który kocha otaczać się luksusowymi gadżetami.

garnitur od Armaniego czy Calvin’a Kleina?

Bananowy facet uwielbia dobrze wyglądać, dlatego zazwyczaj nosi markowe garnitury od najlepszych projektantów. W jego szafie znajdują się ubrania sygnowane takimi nazwiskami, jak Giorgio Armani, Calvin Klein czy Dolce&Gabbana. Markowy garnitur jest dla bananowego faceta synonimem klasy i władzy, a także gwarantem szacunku ze strony partnerów biznesowych oraz… kobiet. Ten typ mężczyzny zachwyca się bowiem swoimi drogimi ubraniami, ale tego zachwytu wymaga także od swoich partnerek. Nie ma dla niego lepszego komplementu niż: „Masz piękny krawat… musiał kosztować majątek!”

Obiad w drogiej restauracji

Bananowy mężczyzna nigdy nie jada w tanich knajpach. Wydanie ogromnej sumy pieniędzy na posiłek jest dla niego równie ważne, jak kupienie markowej koszuli. Ten typ faceta doskonale orientuje się w ekskluzywnych restauracjach, które charakteryzują się nie tylko pięknymi wnętrzami i bardzo dobrą obsługą, ale przede wszystkim… wysokimi cenami posiłków. Dania kuchni włoskiej, francuskiej i japońskiej należą do ulubionych potraw „banana”, a zostawiany przez niego napiwek jest zazwyczaj bardzo hojny.

Luksusowe gadżety

Obok garnituru, markowych butów, krawatów i spinek do mankietów, zegarek stanowi jeden z najważniejszych atrybutów bananowego faceta. Zazwyczaj podziwia on najpierw wybrany model w określonym magazynie, a następnie na upatrzone cacko bez mrugnięcia okiem wydaje od 3 do 30 tysięcy złotych (!). Bananowy facet kocha także luksusowe samochody. Zazwyczaj jeździ Porsche, Ferrari, BMW lub Lexusem. Nie oszczędza także nigdy na alufelgach czy najlepszym sprzęcie grającym. Cena nie gra tutaj najmniejszej roli. Liczy się tylko to, aby samochód był z najwyższej półki, a wszystkie jego gadżety – markowe.

Popołudnie na siłowni

Bananowy facet nie tylko dba o markowe zaopatrzenie swojej szafy, ale także o swój wygląd. Właśnie dlatego jednym z jego ulubionych miejsc jest siłownia. Zazwyczaj wolne popołudnie spędza na ćwiczeniach kształtujących sylwetkę, a po wysiłku relaksuje się w saunie lub poddaje hydromasażowi w jacuzzi. Nie jest to jednak typ mężczyzny, który chce mieć duże bicepsy lub budzący podziw obwód klatki piersiowej. Dla niego liczy się raczej smukła, zadbana postura oraz świadomość, że dzięki niej stanie się jeszcze bardziej atrakcyjny dla płci przeciwnej.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (71)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-14 17:56:32

mój były facet też miał kupę kasy ale nie jeździł żadnym Lexusem, Mercedesem czy BMW tylko zwykłym Citroenem Berlingo, miał fajne garnitury bo musiał dobrze wyglądać w pracy i odlotowe mieszkanie bo lubi czuć się dobrze w swoim własnym domu i czy to znaczy że jest bananowcem? Jest bardzo cienka linia między bananowcem a facetem mającym "trochę kasy" i lubiącym dobrze wyglądać miał ? to juz nie ma? hahha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-14 17:54:46

sama chcialabym miec takiego chłopaka . przy nim czulabym sie jak ksiezniczka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-14 21:06:50

to kup sobie takiego banana hehehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-12 09:08:32

Banany są zajebiste, i nie powinno się tak nazywać jakiś debili

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-11 17:32:23

przesadzacie.... chłopak który ma wyczucie stylu, jest zadbany i lubi się otaczać nowymi gadżetami musi być odrazu bananem? przyznajcie jednak dziewczyny że wolicie takich bananków od gnojków którzy meszkają z mamusią, są na jej utrzymaniu i jedyne co mogą wymyślić na romantyczny wieczór to oglądanie filmu przy piwie i chipsach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-11 16:06:53

mój były facet też miał kupę kasy ale nie jeździł żadnym Lexusem, Mercedesem czy BMW tylko zwykłym Citroenem Berlingo, miał fajne garnitury bo musiał dobrze wyglądać w pracy i odlotowe mieszkanie bo lubi czuć się dobrze w swoim własnym domu i czy to znaczy że jest bananowcem? Jest bardzo cienka linia między bananowcem a facetem mającym "trochę kasy" i lubiącym dobrze wyglądać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 23:22:49

BANANY FUJJJJ

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 21:11:33

na bananowego faceta. hmm owszem, warto zawiesić oko na ulicy,j jednak ja wole prawdziwych facetów z krwi i kości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 15:35:39

nienawidze bananow! mezczyna ma byc mezczyzna a nie jakas cipka spedzajaca przed lustrem wiecej czasu ode mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 11:43:48

a ja nie mam nic przeciwko bananowym facetom!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 12:29:46

fajnie się można poslizgać na takim bananie buehehehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-09 23:33:29

lepsze to niz piwo i pilocik

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-11 17:34:03

o to to to :) popieram hehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz