Oszustwo na maturze z matematyki: Jeden z uczniów chciał zdać maturę przy pomocy...

11 Maja 2012

Winowajcy grozi teraz unieważnienie egzaminu.

Matura

Robienie papierowych ściąg na maturę już dawno odeszło do lamusa. Zamiast żmudnego zapełniania maczkiem karteczek i składania ich w harmonijkę, uczniowie coraz częściej korzystają z najnowszej techniki.

Mając do dyspozycji telefon komórkowy ze stałym dostępem do sieci, można przecież sięgnąć po pomoc internautów. Na taki właśnie pomysł wpadła pewna osoba zdająca w tym roku egzamin dojrzałości z matematyki.

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak na jednym z serwisów internetowych zaczęły pojawiać się posty z prośbą o pomoc przy rozwiązywaniu kolejnych zadań... Pierwszy wpis opublikowany został dokładnie 22 minuty po rozpoczęciu egzaminu – donosi polskieradio.pl

Centralna Komisja Egzaminacyjna zgłosiła całą sprawę na policję. Jak na razie jednak nie udało się ustalić winowajcy. Za rozpowszechnianie materiału grozi mu unieważnienie egzaminu.

Michalina Żebrowska

Zobacz także:

Najgorsze kobiety w historii

Krwawa hrabina, zbrodniarka wojenna, handlarka dziećmi… Oto najgorsze kobiety, jakie kiedykolwiek zapisały się na kartach historii.

Oto rewelacyjny sposób chińskich uczniów na zdawanie egzaminów (ryzykowne!)

Coś dla tych, którzy nie boją się zastrzyków.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (123)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-09 10:34:48

Trzeba było zapisać się na kurs przedmaturalny a nie kombinować :) Tutaj mogę polecić dobrą szkołę w waw centrum edukacji i nauki Sigma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 11:13:40

Aby być dobrym z matematyki trzeba przede wszystkim ćwiczyć. Dlaczego? Bo jeżeli w ogóle nie rozwiązuje się zadań, to z czasem zapomina się nawet tabliczki mnożenia, którą się uczniom wpaja od podstawówki! Ale oczywiście który młody by w dzisiejszych czasach siedział i rozwiązywał zagadki matematyczne? O ile kiedyś było więcej osób, które traktowały to jak rozrywkę tak samo jak np. krzyżówki czy sudoku, to teraz dużo zadanek robią tylko: a) "kujoni" b) ci, którzy się matmą interesują. Moim zdaniem to jest źródłem problemów z matematyką, a nie brak zdolności. No chyba, że uważacie się za niezdolnych do myślenia (a wydębić podstępnie kasę od rodziców potraficie, cwaniaki :P). Nie jest więc tak, że jak ktoś nie ma zdolności (przyjmijmy nawet taką ewentualność) to nie jest w stanie zdać matury z matematyki na 50%, zwłaszcza, jak ma podane wzory i kalkulator w łapie (więc nie trzeba się uczyć ani mieć wyrobionej przez lata sprawności rachunkowej), wystarczy przed maturą usiąść i robić zadania, aby się w trakcie rozwiązywania zadań coś nie popierniczyło (jak się nie ma wprawy, tak się często zdarza, a później uczniowie uważają, że zadanie było "podchwytliwe", bo wyglądało na łatwe, a trudno je rozwiązać). Ale problem polega na tym, że współcześnie uczniowie są zbyt LENIWI, aby usiąść pół godziny dziennie w tygodniu przez 3 lata w liceum i robić zadania. A później się skarżą, że winna szkoła, korepetytor, mama, tata, ciocia Wikipedia i wujek Google.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-16 19:30:57

To tak. Po pierwsze panno anonimowa chwaląc się swym wynikiem już sugerujesz słabość i niższość innych, cieszymy się. Jak zdali tak zdali, ważne, że idzie się naprzód. Po drugie uważam, że żaden z przedmiotów nie powinien być obowiązkowy na maturze, jednym idzie dobrze z matematyki innym z polskiego trzecim z angielskiego, trudno w naszym chorym systemie być w stanie opanować wszystko bardzo dobrze. Zamiast skupić się na najważniejszym dla siebie przedmiocie musimy zapierdalać dzięki ambicjom rządu, dzięki któremu też, po tym wszystkim i tak gówno z tego mamy, odmawiając sobie przy tym całym maratonie wielu rzeczy. Po trzecie, uważam także, że skoro urodziliśmy się już przynależąc do tego chorego systemu, to bardzo dobrą opcją w tym całym gównie było wprowadzenie obowiązkowej matematyki.... tak, uważacie, że zaprzeczam sam sobie? Otóż, skoro przez wiele lat j.polski był obowiązkiem, męczarnią przez którą musiało przejść wiele uczniów mających cały ten niepotrzebny im bałagan głęboko w poważaniu, to wprowadzenie "królowej nauk" stało się niejako równoważnią, sprawiedliwością w świetle podziału na "humanistów" i "ścisłowców". Problemem pozostaje jednak poziom w.w egzaminów, bardzo odpowiedzialne zachowanie CKE, która wypuszcza co roku arkusze z bardzo nieporównywalnymi poziomami, które jakby się mogło zdawać, powinny być rok w rok na niemalże identycznym. Przez co się dzieje tak że prawie 1/4 Polaków nie zdaje matury. Reansumując- nasz system jest do dupy, da sie to zauważyć gołym okiem, uczniowie sami powinni wybierać obowiązkowy jeden przedmiot na maturze z głównych "polski" v "matematyka" oraz jeden dodatkowy j. obcy , dalej według potrzeb, kibicuje osobie, która mimo wszystko robiła wszystko aby przebrnąć przez ten przedmiot. Jestem ścisłowcem, nie podaje wyników z matury bo koleżanka mogłaby sie posikać z zazdrości, a innych mógłbym po prostu wkurwić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-05 01:45:23

Nie zgodzę się z tym, że nic nie powinno być obowiązkowe, osoba z wykształceniem średnim nie musi być bardzo dobra ze wszystkiego, ludzie są różni, różni są więc i uczniowie i nauczyciele ale z polskiego czy z matmy jeśli chcesz mieć papier średniego wykształcenia te 30% to nie jest dużo. A co do zróżnicowanego poziomu jaki serwuje CKE to rzeczywiście śmiech na sali ! W zeszłym roku matmy w pierwszym terminie nie zdało 20% uczniów jeśli dobrze pamiętam, ciekawe jak będzie po tegorocznej banalnej maturze ? Ludzie, których znam, co nie zdali w tamtym roku poprawki w matmy, w tym mówią, że bez problemu im to poszło (i nie, to nie dlatego, że przez ten rok nadrobili wszystkie zaległości :P) Ale co tu dużo mówić, życie nie jest sprawiedliwe. Chyba, że weźmiemy pod uwagę fakt, że i zeszłoroczni maturzyści i obecni i przszyli zapewne skończą jako bezrobotni w naszym pięknym kraju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-14 01:13:23

8 lat zagrozenia z matmy, raz siadłam (z matmy), a maturę zdałam z tego przedminotu. TO SMIESZNE, JA PRZYMNAJMNIEJ WIEM ZE STAC MNIE BYŁO NA TO I WSZYSTKO TO MOJA ZASŁUGA, a gów** teraz mysla ze wszystko ktos za nich zrobi, A PRACOWAC TEZ ZA NICH BEDZIE TRZEBA?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-12 10:20:08

Na litość boską, ludzie, opanujcie się. miałam 94% z matmy podst., ale nikogo nie obrażam, że nie zdał albo słabo zdał. każdy ma swoje talenty, jeden umie matmę, drugi polski, trzeci ładnie śpiewa a czwarty piecze dobre ciasta. szanujmy się nawzajem, świat będzie taki piękny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-12 00:35:40

niektórzy robią błędy w polskim, niektórzy nie czają matmy... wg mnie, to nie dziwne, że ktoś nie rozumie matmy... ja też nie rozumiałam, a zdałam śpiewająco!!! i życzę powodzenia wszystkim, którzy ściągali!! :))))))))))))))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 23:37:18

maturę z matmy można zdać bez problemu bazując jedynie na lekcjach odbywających się szkole,żaden problem, pouczcie się troche a nie! : ) ps. matura w tym rou banał!:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 23:14:00

Na... Na samosi jedna dziewczyna wypisała praktycznie wszystkie 20 zadań zamkniętych w okolicach 10:25, naprawdę rozumiem jej desperację, sama za rok mam maturę i już teraz wiem, że nie zdam z matmy, choć od września zaczynam brać korki pomimo 5 lekcji tygodniowo w szkole. Rozumiem, ale bez przesady...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 22:54:38

ale trzeba byc tempym zeby tej matury z matmy nie zdać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 23:16:08

Ale trzeba być "tempym", żeby nie napisać poprawnie "tępy"... Patrz na siebie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-13 21:02:52

podejrzewam, że Ty z polskiego nie zdałaś ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 22:03:19

Właśnie jestem w trakcie zdawania matury. Matmy niestety już wiem , że nie zdałam, bo spisałam sobie odpowiedzi i sprawdziłam w necie. Wytłumaczcie mi jedno, dlaczego na maturze z matematyki podawane są również zadania z fizyki ? Dokładnie chodzi mu tutaj o zadanie 34.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 22:32:21

Jak to mówisz zadanie z fizyki to nie jest...czysta matematyka na bazie typowego zadania z fizyki do którego przyzwyczaili Cię nauczyciele przy kinematyce :P Co do odpowiedzi na necie- nie wierzę w nie ze bardzo ponieważ są różne wersje testów. Więc głowa do góry matma podstawowa nie jest taka straszna a jeśli jednak nie zdałaś to na pewno poradzisz sobie na poprawce w sierpniu...tylko popracuj wcześniej w domu z kartą wzorów...to nie jest takie straszne :) powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 22:40:33

jak mozna bylo nie zdac, skoro poziom tej matury byl zerowy!!! ja jetesm debilem z matmy a mam prawie 70 procent

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 23:12:28

z fizyki w tym zadaniu jest tylko wzór, a robiąc wcześniejsze zestawy, powiedzmy ze 3, można ogarnąć sposób zrobienia takiego zadania, bo to nie jest trudne, działa się schematem, jak wszędzie niestety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-11 23:38:34

weźcie się do nauki i tyle a nie na internecie siedzicie, tylko lamentować umiecie, trzeba się było uczyć a teraz to ulice zamiatać albo na zmywak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-12 09:53:26

Matma wcale nie byla taka łatwa.... Tylko sie tak wydawalo bylo duzo podchwytliwych pytan ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-12 15:15:15

Czego było dużo?! Podchwytliwych pytań? Chyba coś Ci się pomyliło. Też jestem tegoroczną maturzystką i uważam, że egzamin z matematyki był przesadnie prosty. Nie jestem orłem matematycznym, byłam w klasie o profilu humanistycznym, nie chodziłam na korki, bo to, co robiliśmy na lekcjach mi wystarczało. Z wcześniejszych próbnych matur miałam kolejno: 50, 60 i 52%. A z tej szykuję się na 70-80%. Wystarczy myśleć logicznie. Te zadanie się powtarzają, szczególnie wspomniane 34, i wiele innych, np. ze stereometrii, gdzie wystarczy poszukać trójkąta prostokątnego i obliczyć coś z Pitagorasa, a później podłożyć wszystko do wzoru, który znajduje się, wyraźnie opisany, w tablicach! Nie rozumiem gadania typu: "Zadania były trudne", "Nie robiliśmy czegoś takiego na lekcjach", bo nawet jeżeli faktycznie jedno zadanie zostało przez nauczyciela na zajęciach ominięte, to można było włożyć trochę pracy własnej, w domu, żeby takowe zrobić albo, już na maturze, troszeczkę pomyśleć i poszukać w tablicach tego, co jest nam akurat potrzebne. Strasznie to smutne, że ludzie po trzech latach gimnazjum i trzech lub czterech liceum albo technikum nie potrafią samodzielnie myśleć i analizować... Pozdrawiam tych, którzy dobrze napisali maturę z matematyki. Emilia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz