Nieuczciwi sprzedawcy szczeniąt - jak ich rozpoznać?

21 Października 2010

Jak nie paść ofiarą oszustów, masowo produkujących szczenięta w pseudohodowlach? Nie daj się oszukać i uchroń kolejne pieski przed bestialskim traktowaniem!

Nieuczciwi sprzedawcy szczeniąt - jak ich rozpoznać?

Popularne programy telewizyjne takie, jak chociażby „Ja albo mój pies” potęgują modę na posiadanie psów. Niestety popularność zjawiska nie zawsze oznacza ratunek dla psów, dzielących okrutny los życia w schronisku. Większość nieświadomych właścicieli w obawie przed kłopotami z psem „z odzysku”, swojego czteronożnego przyjaciela, pragnie wychowywać od szczeniaka. Handel młodymi pieskami staje się więc dochodowym biznesem, na którym nieuczciwi sprzedawcy zarabiają miliony!

Psie farmy bardziej niż prawdziwą hodowlę zwykle przypominają masową produkcję! Szczenięta, które przyszły na świat trzymane są w kartonowych pudłach, na mrozie bądź w upale. Nie są szczepione, ani odrobaczane, a te, które zachorują, są izolowane i pozostawione bez jedzenia. To najpopularniejsza forma pozbywania się kłopotu, którymi stają się również nieproduktywne suki, niemogące utrzymać kolejnych miotów.

Oszuści, podający się za hodowców, jedną sukę dopuszczają z każdą kolejną cieczką. W celu uzyskania kolejnego miotu krzyżowane są rodzeństwa, osobniki chore bądź agresywne. Efekty? Głównie to wady genetyczne, nadpobudliwość, ślepota, wodogłowie, dysplazja stawów i przewlekłe choroby. Rasowy szczeniak, zakupiony w niesprawdzonej hodowli może okazać się kundelkiem, bądź psem posiadającym cechy charakteru różniące go od innych czworonogów danej rasy.

Jak uniknąć podobnego kłopotu? Przede wszystkim przed zakupem należy dokładnie sprawdzić pochodzenie szczeniaka. Każda rzetelna hodowla ma dziś własną stronę internetową, na której prezentuje zarówno swoje psy, jak i rodowód nowych miotów. Należy unikać zakupu piesków na aukcjach internetowych i u wszelkiego rodzaju pośredników. Hodowle, w których szczeniaki nie mają możliwości zabawy na powietrzu powinny wzbudzać niepokój! Nabycie szczenięcia pod wpływem chwili od ulicznego sprzedawcy, w miejscach licznie odwiedzanych przez turystów, jest niedopuszczalne!

 

Strony

Komentarze (43)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-24 10:56:47

Zawsze powtarzam, że rasowy= rodowodowy. Czekam czasu, gdy reszta społeczeństwa to sobie uświadomi!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-24 18:42:03

To Ty sobie świadom, że tak nie jest!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-23 09:09:17

Ja zabrałam psa w typie husky, cudna czarno - biala sunie od ludzi ktorzy nieodpowiedzialnie kupili ja bez rodowodu, pies okazal sie byc jednak problemem dla poprzednich wlascicieli, oddali go mi za darmo. Teraz Tekcia jest moim oczkiem w glowie i najlepszym przyjacielem, jej spojrzenie rekompensuje mi wszystkie straty finansowe, a uwierzycie ze nie sa male.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-22 22:16:32

Słów mi brak jak to czytam. Teksty typu: "nieuczciwi sprzedawcy zarabiają miliony!" to jakieś brednie, a wasze komentarze też nie są o wiele lepsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-22 16:15:49

pozwoliłabym sobie zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak rasowy szczeniak bez rodowodu. To rodowód świadczy o odpowiednio wyselekcjonowanych cechach i o wyglądzie. Pies bez rodowodu może tylko wyglądać podobnie do rasowego psa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 21:26:47

Wraz z moją mamą prowadzimy hodowlę buldogów francuskich. Dużo osób się skarży, że cena 3000 zł, to masakrycznie dużo i wolą sobie kupić bez rodowodu za 800 zł. TO NIE PRAWDA! Wyobraźcie sobie, że hodowca również ponosi koszty. Za same szczepienia psa płaci się ok. 500 zł. Trzeba wliczyć cesarskie cięcie (1500 zł), pokarm (wychodzi gdzieś 150-200zł na jednego pieska) oraz przede wszystkim pokrycie! Jeśli ktoś kupuje psa za 800 zł, to ciekawa jestem ile "hodowca" musiał zapłacić za jego utrzymanie! Rodowodowy nie znaczy NA WYSTAWĘ, ale PIES RASOWY!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-22 19:19:13

skąd ty wziełaś takie ceny Cięcie cesarskie 1500 zł chyba robisz to u weterynarza królowej Angli szczepienie 500 zł chyba że policzyłaś je na 10 szczeniat ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lek Vet
(Ocena: 5)
2016-04-11 10:25:00

Takie są ceny , to nie jest kłamstwo. Lekarz weterynarii Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 21:07:35

Czyli szczeniaki z takich hodowli nie mogą mieć szansy na opiekę wśród kochających ich nowych właścicieli? To nie wina psiaków. WEŹCIE TO POD UWAGĘ!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-22 16:18:14

kupując szczeniaka z takiej 'hodowli' popierasz przetrzymywanie psów w okrutnych warunkach, pozbywanie się tych, które się nie sprzedadzą (np. poprzez topienie, bo przecież uśpienie kosztuje) oraz suk rozpłodowych w momencie kiedy już nie nadają się do rodzenia szczeniąt. Taka niestety jest prawda. Jest popyt jest i podaż.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 19:38:52

Hodowle będą dopóki będą klienci. Trzeba pamiętać, że tak naprawdę to my nakręcamy im interes. To właśnie jest błędne koło...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 19:33:24

Noi co z tego ze w hodowli chodzi o zyski.. skoro takie zle warunki to wlasnie powinnismy stamad wziasc szceniaka zeby mu sie lepiej zylo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 18:48:21

Ja swojego psa kupiłam z internetu u kobiety, która nie zajmowała się hodowlą, po prostu jej suczka yorka urodziła szczeniaki. Nawet przez myśl mi nie przeszło żeby szczeniaka kupować z hodowli. Niejednokrotnie miałam okazje przekonać się, że w hodowlach chodzi tylko i wyłącznie o zyski. Dobro psa jest na ostatnim miejscu. Dlatego też warto poszukać w internecie na różnych aukcjach czy ktoś niema szczeniaka do sprzedania ale ale wychowywanego w domowych warunkach. Teraz jestem szczęśliwą właścicielka rocznego yorka, który jest jak wulkan energii. Nie jest on żadną ,,miniaturką'' ale zdrowo wyglądającym pieskiem bez którego moja cała rodzina nie wyobraża sobie życia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-21 16:13:37

Bardzo dobry artykuł! Powinno więcej takich krązyć po internecie żeby uzmysłowić ludziom czym są pseudohodowle. Warto odwiedzić stronę www.stoppseudohodowcom.org Szkoda tylko, że w artykule nie wspomniano, że temat dotyczy nie tylko psów, ale i kotów. Ja mam kota rasowego. Przez jakiś czas zbierałam pieniądza na zakup kociaka i wszelkich niezbędnych akcesoriów, by zapewnić maluszkowi jak najlepsze warunki. Oczywiście wcześniej przekalkulowałam czy stać mnie na miesięczne utrzymanie zwierzęcia. W międzyczasie zajęłam się wyborem hodowli, z której moje maleństwo miałoby być. I tak oto od ponad pół roku mam kotkę syberyjską. :) Jest zdrowa, nie ma żadnych wad genetycznych, ma wszelkie szczepienia, odrobaczenia, dokumenty itd. I jest nam razem wspaniale. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz