Wyznania teściowych: Nie znoszę mojej synowej, bo...

26 Sierpnia 2016

Lenistwo, rozrzutność, fałsz... Co jeszcze mają do zarzucenia?

relacje z teściową

Relacje pomiędzy teściową a synową zazwyczaj wymagają starań z obu stron. Obie kobiety kochają tego samego mężczyznę, ale często jedna z nich jest zazdrosna o drugą. Synowa może postrzegać matkę męża jako nadgorliwą, zapatrzoną w synka niańkę, która nie chce rozluźnić więzów z dzieckiem i zrobić miejsca dla drugiej osoby w jego życiu. Z kolei teściowe czasami patrzą na synowe, jak na rywalki, które chcą im odebrać całe uczucie dziecka. A jak wiadomo, matkę z synem łączą przeważnie bardziej zażyłe relacje niż matkę z córką. Nie da się ukryć - nie jest łatwo. W najgorszym położeniu jest oczywiście mężczyzna, od którego każda z kobiet jego życia oczekuje poparcia.

W rozmowie z teściowymi zapytałyśmy się, jak to wygląda z ich perspektywy. Czy synowe stają się zbyt zaborcze i walczą (w ukryciu) z matką męża? Co dojrzałe kobiety mają do zarzucenia tym młodszym?

Zobacz także: Reportaż: Mam faceta w więzieniu

Strony

Komentarze (28)
ocena
3.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Zięciunio...
(Ocena: 5)
2016-08-29 14:47:58

Drogie matki swoich synów, drogie świekry... Kto i jak wychował waszych synów? Jaką realną rolę w tym wychowaniu mieli ojcowie waszych synów? Jak traktujecie swoich mężów? Czy Wasi mężowie są otyli (nie mówię o własnych odczuciach tylko o wynikach badań lekarskich)? Kto decyduje w Waszych małżeństwach? Kto ma decydować w małżeństwie waszych synów? Obawiam się, że nie zrozumiecie analogii albo sprzeczności? Czy wasi synowie są pełnoletni? Jak traktujecie swoich mężów? Czy sypiacie ("sypiacie") z własnymi mężami? Kto ma sypiać ("sypiać") z waszymi synami? Chyba tego też nie zrozumiecie... Czy nie uważacie, że wtrącanie się do cudzego małżeństwa to bigamia albo cudzołóstwo? Jeśli chcecie "więcej równouprawnienia" czyli więcej albo tylko władzę nad facetami, to pamiętajcie - kto decyduje ten ponosi odpowiedzialność...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-28 19:58:03

Już zaczęłam się oburzać, że jak można wymagać żeby żona gotowała mężowi a potem doczytałam, że laska nie pracuje. Jeśli jest na jego utrzymaniu to faktycznie powinna mu dogadzać przez świetne prowadzenie domu inaczej to zwykłe pasożytnictwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-08-27 11:42:09

Strona 6 cyt" Bo ona oczywiście nie pracuje" , "ma nie wiadomo jakie wymagania a sama zarabia 1600 zł miesięczni". to w koncu pracuje czy nie pracuje ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tikru
(Ocena: )
2016-08-29 14:36:49

To samo wyłapałem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hehehe
(Ocena: 5)
2016-08-26 21:30:48

Ja za to wspolczuje mojej bratowej, ze musi mieszkać z moja mama! Mam prawie 30 lat. Odkąd tylko zaczelam chodzić z moim mężem (a mialam 17lat) to juz na zadna imprezę nie moglam pójść sama, bo od razu chciała powiedziec o tym Mojemu. Malo tego... Mialam nawet nie chodzić do pracy, bo straca zasilek itd. Chociaż naprawde nie przelewalo sie nam. Moje argumenty byly takie, ze ja z tego zasilku nic nie mam i mam 20lat, wiec chce iść do pracy! Comiesięczne wyciąganie kasy od rodziców na studia to juz bylo upokarzające dla mnie, a przeciez chciałam miec na kosmetyki ciuchy i sorry, podpaski i inne artykuly. Może dlatego w wieku 23 lat wyszłam za mąż, wg mnie dość szybko. Mieszkałam z moja tesciowa ponad 3lata. Odzylam psychicznie... Po urodzeniu małego tesciowa sie troche wtracala, ale moja mama byla zdolna dzwonić do mnie po milion razy, żeby zapytać, co ugotowalam malemu na obiad!!! Malo tego... Jak byla zupka to dlaczego nie mięsko, jak bylo mięsko to dlaczego ZNOWU mięsko? W koncu przestalam odbierać telefony i oddzwaniac kiedy mi się podoba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-08-26 21:06:41

Dla mnie gorsza jest siostra męża niż teściowa. Wiecznie zazdrosna, że nam się lepiej finansowo wiedzie niż jej. Jeszcze często prosi męża o pożyczki a mój mąż nie potrafi jej odmówić. Mam jej serdecznie dość, dobrze piecze w porównaniu do mnie i zawsze muszę wysłuchiwać uszczypliwe komentarze, że jej brat musi w cukierni kupować ciasto. Był taki okres jak jeszcze nie mieszkałam z mężem, że czytała nasze smsy jak kładł się spać...teściowa jest spoko, ale jego siostrze kiedyś wyrwę trochę włosów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
madzia
(Ocena: 5)
2016-08-26 18:48:48

Hmm opisane sytuacje no cóż widzimy tylko zdanie teściowych... Ja mam nawet spoko tesciowa, czasem ma jakies swoje humory (ale to jak każdy). Jestem jej wdzięczna bo nie wtrąca się w nasze sprawy, nie ingeruje w wychowanie synka jest pod ręką ale nie rzuca co chwila jakiś mądrości... Stara sie dostosować do naszych zasad... Wiec ja narzekac nie mogę, owszem starać sie musza obie strony...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marta32
(Ocena: 5)
2016-08-26 18:19:30

Teściowa to pasożyt społeczny. Wychowa synusia na obiboka, który jest w stanie zaparzyć kawę i zostawić brudne naczynia w zlewie. Dziadostwo zaczyna się już na placu zabaw. Mamusie pytają: synku to, synku tamto. Za 20 lat synuś się ożeni i znajdzie sobie następną opiekunko- pielęgniarkę, w zamian nie dając nic od siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-27 11:43:51

zgadzam sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-27 20:59:06

Ty sama też może będziesz kiedyś teściową, więc tak nie krzycz... Ale to prawda- w dzisiejszych czasach wielu młodych mężczyzn jest rozpuszczonych i w ogóle nieprzygotowanych do wzięcia odpowiedzialności za swoją przyszłą rodzinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-26 16:19:21

Tesciowa może być ,ale meza siostra i braciszek ,ze swoja zonka zmija zazdrosnica to jest dopiero dramat .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-26 16:16:34

Ja swoja tesciowa widze raz na miesiąc ,może dwa i to jest o te dwa za dużo .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-26 13:56:17

wyznanie nr 1: Obiad z 3 dań? I to na pewno jeszcze ociekających tłuszczem i cukrem. Teściowa tej dziewczyny na pewno utuczyła syneczka a jego dziewczyna stara się go zdrowo odżywiać. Mi dietetyczka powiedziała, że obiad powinien się składać z 1 dania. Teściówka pewnie sama jest gruba i nie podoba jej się że syneczek teraz schudł ... wyznanie nr2: Dziewczyna ma prawo wyglądać kobieco i dopóki nie zdradza to niech się ubiera jak jej się podoba. Podejrzewam też że teściowa wyolbrzymia trochę że synowa chodzi z dupą na wierzchu. wyznanie nr 3: Faktycznie synowa powinna więcej pomagać, ale jeśli pracuje to też należy jej się odpoczynek po pracy. Lepiej tak niż żeby siedziała cały dzień w domu. wyznanie nr 4: syn nie powinien ulegać jeśli nie chciał mieszkać na wsi bo w Warszawie lepiejby zarobił i mogliby żyć na lepszym poziomie. Pewnie dziewczyna teraz siedzi na macierzyńskim więc mogłaby równie dobrze siedzieć na tym macierzyńskim w Warszawie. A co do wyjazdów za granicę to wcale nie takie kolorowe jest, czasem lepiej zarobić trochę mniej ale mieszkać w ojczyźnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz