Największe grzechy pasażerów

08 Czerwca 2015

7 sytuacji, których trudno uniknąć w autobusach i tramwajach. Ty też masz tego dosyć?

komunikacja miejska

Sprawna komunikacja miejska to spore ułatwienie w naszym życiu. Dzięki niej możemy łatwo poruszać się po najbliższej okolicy. To wygodna i tania forma transportu, z której każdego dnia korzystają miliony Polaków. Jeździmy w ten sposób do szkoły, pracy, na zakupy. Niektórzy w autobusie lub tramwaju spędzają codziennie nawet kilka godzin. W towarzystwie przypadkowych i obcych ludzi, którzy nie zawsze potrafią się zachować.

O ile komunikacja publiczna, jako forma transportu, jest dla nas sporym ułatwieniem, tak jej pasażerowie bywają utrapieniem. Na niewielkiej przestrzeni spotykają się różne osobowości, które mają zupełnie odmienne podejście do kultury osobistej czy higieny. A Tobie nie pozostaje nic innego, jak zacisnąć zęby lub... głośno wyrazić swoje zdanie. Licząc się z tym, że możesz nie zyskać zrozumienia u pozostałych.

Co irytuje nas najbardziej? Oto zachowania pasażerów, które sprawiają, że na myśl o tramwaju lub autobusie niektórym z nas robi się zwyczajnie niedobrze...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (45)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 23:40:28

re: Największe grzechy pasażerów

ja akurat zazwyczaj stoję przy drzwiach z jednego bardzo prostego powodu - przynajmniej na przystankach mogę złapać świeże powietrze, bo inaczej można zwymiotować od "zapachu" ludzi, którzy nie wiedzą co to znaczy higiena osobista

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 22:05:38

re: Największe grzechy pasażerów

Co tydzień w sobotę jadę autobusem 200 km od miejsca zamieszkania, wracam co niedzielę. Większość pasażerów w ogóle mi nie przeszkadza- czasem zdarzy się jakiś ewenement. Kiedyś w połowie trasy wsiadła jakaś lala, z twarzą nieskalaną myślą, za to z toną tapety, z wielką walizką, którą postawiła na środku autobusu, uniemożliwiając wysiadającym przechodzenie między siedzeniami. Całą drogę darła się przez telefon do jakiejś "psiapsióły" o swoich koleżankach- a ta ma krzywy ryj, a ta brzydki tyłek, a tamta to w ogóle taaaki kaszalot. Swoje wypowiedzi okraszała interpunkcją w postaci przekleństw, co brzmiało razem tak, że uszy więdły. Czasem jakieś babcie, które komentują przez całą drogę to, co widzą za oknem. Zdzisiu patrz! Krowa! A synowa Mariana tego z naprzeciwka miała kiedyś babcię, która miała krowy, pamiętasz? Lub inne kwiatki :) Kwestia przyzwyczajenia. Natomiast w komunikacji miejskiej- można by pisać bez końca. Ludzie myślą, że skoro to miejsce publiczne, można robić co się chce. Zmuszać wszystkich pasażerów do słuchania o chorobach, plotkach, słuchania muzyki techno/głupawego popu/hip-hopu, nawet jeśli nie masz na to ochoty. Żują gumy i przyklejają je do siedzeń, śmiecą... Z drugiej strony, brak reakcji ze strony ludzi też na to pozwala. Kiedyś jechałam autobusem, a naprzeciwko mnie siedział chłopak, na moje oko 17-18 letni. Kompletnie pijany. Wypadł mi na ziemię telefon, on tego nawet nie zauważył. To był ostatni autobus, a chłopak na pętli zrobił się zielony... Chwyciłam ten telefon w 1 rękę, drugą chwyciłam go za ramię i wyciągnęłam z autobusu. W ostatniej chwili zdążyłam, po chwili zwymiotował. Jak się okazało, przejechał ok 7 przystanków za daleko, nie miał czym już wrócić do domu, na dodatek nie kontaktował. Gdybym nie zareagowała, prawdopodobnie zostałby zabrany do izby wytrzeźwień. Na szczęście jego rodzice przyjechali po niego dość szybko, to podobno był jego 1 taki wybryk. Pamiętajcie, kultury w autobusie nigdy nie będzie, skoro daje się przyzwolenie na chamstwo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 20:53:22

re: Największe grzechy pasażerów

Wczoraj jade sobie tramwajem a tam koles odpicowany jak stroz w Boze Cialo: pistacjowe bermudy, skorzane buty i biala koszula w stylu Just 5, wlosy na zel zaczesane do tylu, caly #faszynfromraszyn, wierci w nosie na calego. Normalnie kopalnie zlota tam chyba mial... twardo wydobywal coraz to glebsze zloza i taka drobnostka jak wysiadniecie (tak, to poprawne, wg wsjp pl to tzw forma gerundium) nie przeszkodzilo mu w probie wyczerpania zloz. Masakra...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 21:09:14

wszędzie #, co za moda...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 20:45:45

re: Największe grzechy pasażerów

i pełno panów, którzy nie ustąpią miejsca nie tyle co kobiecie, a kobiecie w ciąży czy starszej pani.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-09 17:16:57

A kobieta to jakiś lepszy gatunek, że facet musi ustępować jej miejsce? Jeśli kobieta jest w ciąży i źle się czuję/zaawansowanej ciąży, to jak najbardziej, ale w przeciwnym razie nie widzę powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 20:19:53

re: Największe grzechy pasażerów

jak menel jedzie autobusem to autobus jedzie menelem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 16:38:05

re: Największe grzechy pasażerów

Nie cierpie gimbazy dracej ryło na pół autobusu bo jak to śmiesznie. Nie znosze bab sapiących się do mnie w trakcie okresu lub skrajnie zmęczonej jak mają inne wolne miejsca. Nienawidze oblechów wyciągających śmierdzące szwaje z butów i jeszcze śmierdzących meneli i śmierdzących potem tygodniawym facetów, którzy nie piorą koszul a o wynalazku takim jak dezodorant też nigdy nie słyszeli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2015-06-08 13:16:56

re: Największe grzechy pasażerów

Ja zawsze kłade obok siebie na siedzeniu torebkę bo nie będę jej brudzić na zasyfionej i zaplutej podłodze autobusu ;) Ale jeśli widze że ktoś chciałby usiąść to zabieram ją na kolana i nie robie problemów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 18:31:55

Bo tak ciężko trzymać ją na kolanach całą drogę, jak robi to każda normalna kobieta...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MONIQ
(Ocena: 5)
2015-06-08 18:53:07

Skoro jest wolne miejsce i nikt nie siada, to co za problem, że leży tam torebka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 21:24:14

Wiesz, nieraz zdarzyło mi się, że chciałam usiąść, ale nie mogłam, bo jakaś głupia paniusia położyła obok siebie torebkę i nie chciała jej zabrać pomimo prośby. Kiedyś, gdy mi jakaś odmówiła, usiadłam obok torebki, przygniatając ją bokiem, więc z łaski swojej po kilku minutach baba ją zabrała. Czy uważam, że zachowałam się niekulturalnie? Trochę może tak, ale pokonać chama można właśnie jego własną bronią :) Nigdy jakoś nie spadła mi korona z głowy od trzymania torebki na kolanach, bez przesady, nie jest wcale taka ciężka, nogi nie takie ciężary wytrzymują. Już dziecko trzymane na kolanach jest cięższe. A noszę ze sobą dużo ciężkich rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 21:25:08

Poza tym płacisz w autobusie za 1 zajmowane miejsca, a nie 2 :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 22:41:35

Przecież napisała, że jak tylko ktoś stanie obok to zabiera a poza tym jak masz naładowane książek zeszytów i jeszcze komputer wracając z uczelni itp. to też nie jest to takie lekkie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-09 11:24:59

Anonim (Ocena: 5) 2015-06-08 21:24:14 Jesli uwazasz, ze dziecko na kolanach jest ciezsze i w domysle lepiej je miec ze soba torby, zakupy i torebke, to nie nosisz ze soba duzo. Kiedy wracam z uczelni, z torebka, laptopem i zakupami zrobionymi po drodze, czesto w paru sklepach, aptece, zoologicznym, toreb sie nazbiera, to wygodniej jest to polozyc obok, niz rzucic na podloge i potem zbierac zakupy przy hamowaniu po autobusie. Jestes zupelnie bez wyobrazni. I nie, nie da sie takiej ilosci trzymac na kolanach na raz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-09 18:51:16

A ja popieram anonima z 2015-06-08 21:24:14, sama wożę ze sobą laptopa, torbę, zeszyty, regularnie jeżdżę z zakupami i jakoś korona mi z głowy nie spadła od trzymania wszystkiego przy sobie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 13:11:55

re: Największe grzechy pasażerów

ja wczoraj kazałam się ZAMKNĄĆ babie w busie, no ludzie... 2 h jazdy i słuchania o tym jak jej syn miał biegunkę, jak ją brzuch boli bo okres, jak się z mężem nie układa... no ja pier.ole

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 13:56:11

Ja kiedyś jechałam busem, a za mną baba przez półtorej godziny nawijała przez telefon i to do każdego dzwoniła po kolei i mówiła, skąd wraca, co jej lekarz powiedział i że jej córka była na pogrzebie znajomej i jest załamana, bo coraz młodsi ludzie umierają. I tak na cały autobus...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 21:01:18

Obie jestescie siebie warte;) obie kulturalne:) nie masz sie czym chwalic. Naprawde.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-09 11:15:06

Napisalam ze OBIE sa siebie warte. Potepilam zachowanie obu osob. Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Jesli ktos jest za glosno, wystarczy zglosic do niego problem. Poprosic, zeby rozmawiala ciszej. Kulturalnym ludziom, takie zwroty nie sa obce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 12:23:11

re: Największe grzechy pasażerów

Ja nie znoszę moherów w autobusach, zwłaszcza, jak jeszcze są wolne miejsca, a one stoją i sobie chrząkają, by ktoś młodszy ustąpił. Niby czemu? Siatki na siedzeniach to już się przyzwyczaiiłam. Kiedyś jadąc busem do domu w długi weekend było pełno ludzi, dużo osób stało, a jedna paniusia na przednim siedzeniu za kierowcą postawiła walizkę i ani śmiała jej zdjąć, by jedna osoba usiadła. W busie także był bagażnik, ale widać nie chciała skorzystać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 16:16:58

Ja ustępowałam wtedy, gdy widziałam, że ktoś naprawdę nie może stać lub gdy ktoś mnie o to po ludzku zapyta. Bo według mnie bycie starszym nie oznacza, że od razu wszyscy młodzi muszą wstawać i może jeszcze czyścić siedzenie dla nich, bez przesady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 08:38:20

re: Największe grzechy pasażerów

A przeszkadza Wam jak ktoś na dłuższych trasach w pociągu albo autobusie zdejmuje buty? Czasem kładzie stopy w skarpetkach na siedzeniach i tak dalej? Mam mieszane uczucia co do tej kwestii, niby niezbyt kulturalne, z drugiej strony, czy to aż taka tragedia? Co myślicie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 09:53:18

ja sama zawsze się trochę krępuje, ale jeśli robi to ktoś inny to nie przeszkadza mi to wcale

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 10:25:12

Bez butow mozna polozyc nogi ale nie jak siedzi sie na przeciwko kogos.Tylko ten ktos musi siedziec obok ciebie aby mu nie podtykac nog pod nos.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 16:18:15

Mnie to nie przeszkadza, bo te dłuższe trasy mogą być męczące. Jeśli ktoś chciałby położyć nogi obok mnie i mnie o to zapyta, to pewnie bym się zgodziła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-08 21:06:10

A ja uwazam, ze to zwykle chamstwo. Na dlugie podroze mozna wziac kapcie. Zdjac np w pociagu buty i zalozyc kapcie. Dawanie nog na siedzenie jest zwyczajnie brakiem kultury. Takie rzeczy robimy w domu, a nie miejscu gdzie ludzie musza byc ze soba pare godzin.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz