Mieszkam w najgorszym mieście w Polsce

03 Września 2016

One marzą tylko o jednym - jak najszybszej wyprowadzce!

najgorsze miasta Polski

Polska przez ostatnie lata bardzo się rozwinęła. Szare do tej pory ulice nabierają kolorytu. Coraz więcej się inwestuje, a nasze miasta nie służą już jedynie do spania i zarabiania pieniędzy, ale do życia. Jednak nie wszędzie jest tak różowo. Mieszkańcy niektórych regionów we wszystkich możliwych badaniach wyrażają brak satysfakcji ze swojego losu i zmęczenie najbliższym otoczeniem. Marzą o przeprowadzce.

Podobnie jak nasze rozmówczynie pochodzące z różnych stron kraju. Chociaż mieszkają w sporej wielkości miastach, wcale nie czują się szczęśliwsze od osób z mniejszych miejscowości. O ich małych ojczyznach mówi się zazwyczaj nie najlepiej i jak twierdzą - nie dzieje się to bez przyczyny. Gdyby tylko mogły, już dzisiaj spakowałyby walizki i szukały swojego miejsca na Ziemi gdzie indziej.

Skąd pochodzą i co im tak bardzo przeszkadza?

Zobacz również: LIST: „Co Wy, miastowe dziewczyny, wiecie o życiu? Niewiele!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (55)
ocena
3.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Magda
(Ocena: 5)
2016-09-12 01:01:07

Mieszkam w Białymstoku. Mi to miasto odpowiada, rozwija się, ja znalazłam dobrą pracę w której osiągam sukcesy. Niestety straciłam sporo znajomych, którzy spakowali walizki i wyprowadzili się do Warszawy, a po zaledwie kilku miesiącach od zamieszkania tam lansują się tym, że są Warszawiakami których z Podlasiem już nic nie łączy. Komuś może się tu nie podobać- i nie mam nikomu tego za złe, jednak odcinanie się od znajomych za to, że tu zostali uważam za przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 21:05:43

Wrocław jest przereklamowany moim zdaniem, nie czuję się w nim jakbym była w Polsce... Nie ma się co cieszyć poniemieckim miastem, kiedy straciliśmy Lwów i Wilno...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-09-05 15:44:38

Pochodzę z Radomia i prawda jest taka, że gdyby nie ogromne bezrobocie byłoby to wspaniałe miasto. Niestety w Radomiu brakuje miejsc pracy, więc ludzie rzadko wychodzą z domów, spory wpływ ma na to historia, czego Polacy spoza Radomia nie pamiętają i nie doceniają (chociażby czerwiec 76). Dodatkowo środki wojewódzkie w większości przeznaczane są na Warszawę, więc miasto nie ma też pieniędzy na rozwój. Mimo, że nie mieszkam w nim już od kilku lat i wiem, że z powodu bezrobocia w nim panującego nie wrócę do mojego domu, to kocham to miasto, może z sentymentu, może dlatego, że to moja mała Ojczyzna. Mieszkam w Warszawie jak większość Radomian, ale nie lubię i nigdy nie lubiłam tego miasta. Pasuje mi rytm życia, wiecznie spieszący się ludzie, to, że zawsze jest co robić, ale przeszkadza mi dwulicowość rodowitych Warszawiaków. Nie mówię, że każdy taki jest i że w innych miastach ludzie nie są dwulicowi, ale stosunek większości młodych Warszawiaków do innych miejscowości zostawię bez komentarza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-05 22:19:36

Rodowitych? Pewnie mówisz o tych młodych przyjezdnych, którym się wydaje, że są pępkiem świata, bo przyjechali do "stolycy" na studia lub/ i do pracy, zadzierają nosa i udają wielkich Warszawiaków. Moja rodzina i rodziny wielu znajomych osób mieszkają w Warszawie i jej okolicach co najmniej od XVII wieku i nikt z nas się z tego powodu nie wywyższał, ani nie wypowiadał się źle o innych tylko dlatego, że pochodzą z innych rejonów kraju. Zaczynamy być złośliwi i nieprzyjemni tylko wtedy, kiedy ktoś jest nie fair w stosunku do nas ;-) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 13:26:04

Zgadzam się z Anonimem 2016-09-05 22:19:36. Każdy rodowity Warszawiak jakiego poznałam był życzliwy i nie wywyższał się, czego nie mogę powiedzieć o przyjezdnych. Oczywiście w jednej i drugiej grupie są wyjątki, ale swoje doświadczenia opieram na podstawie większości poznanych ludzi. Warszawa bywa zatłoczona, zakorkowana i brzydka, jednak są miejsca, dzięki którym można zobaczyć jej drugie, przepiękne oblicze. Od czasu do czasu chętnie wracam do tego miasta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
W.
(Ocena: 5)
2016-09-22 10:25:30

Wszystko co złego piszą na Radom to prawda. Najgorsza jednak w tym mieście to ludzie i ich mentalność, zaściankowość, nieufność, donosicielstwo, wtrącanie się ludzi w nieswoje sprawy, lans na każdym kroku. Nie piszę o wszystkich rzecz jasna ale o większości. Ciągłe pretensje do Kielc lub Warszawy. Zawsze będę podkreślał, że jedyne co dobrego spotkało to miasto to moje dzieci, dla informacji pochodzę z pomorza, przez 12 lat mieszkałem w Warszawie, nie zadzierałem nosa jak większość przyjezdnych bo to tylko świadczy o kompleksach i totalnej głupocie. Nie narzekam na Radom, po prostu tego miasta nie uznaję i nie chcę poznawać. W Radomiu się większość spina, od edukacji po pracę. Nepotyzm i kolesiostwo chyba ma największą skale w kraju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 09:30:35

Radom nie jest zły? no nie zgodzę się sama w nim mieszkam i jedyne co widzę to nadęta młodzież lansująca się na każdym kroku, pełno dresów i dresiar, a o menelach których w tym mieście jest na pęczki to już nawet nie wspomnę. Tak radom to ,,cudowne,, miasto

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 00:45:30

Bytom - brr, nie dziwię się, że został wymieniony i to jako pierwszy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 19:43:00

A gdzie o sosnowcu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Izabela
(Ocena: 5)
2016-09-04 14:46:17

Radom wcale nie jest taki zły. Naprawdę kiedyś było gorzej. Jest sporo młodzieży, która przesiaduje na fontanna, GS i parkach. Mamy też kilkanaście klubów i dyskotek; lotnisko, Air Show, 2 kina, teatr, Piotrówkę, ścieżki rowerowe na dużą skalę, obwodnicę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-04 12:43:56

Widać, że list to fejk, bo w Łodzi naprawdę dużo się dzieje ostatnimi czasy. Kamienice są poddawane renowacji, powstaje dużo hipsterskich knajpek, kawiarni, sklepików i klubokawiarni, organizowane są świetne festiwale. Poza tym Łodzianie mają do siebie duży dystans. Ludzie mogą hejtować moje miasto, ale ja bardzo je kocham i uważam się za łódzką patriotkę :) Tak samo uwielbiam Katowice, Gdańsk, Warszawę, Toruń i Lublin, za to nigdy nie zrozumiem fenomenu Krakowa - miasto i może ładne, ale mam wrażenie, że mieszkańcy bardzo zarozumiali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 12:03:11

mnie nie pasowało miasto rodzinne, więc się wyprowadziłam i mieszkam teraz w Bielsku-Białej ;) na początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić, wszędzie zakazy i nakazy, ale teraz doceniam to miasto i nie chciałabym mieszkać gdzie indziej ;) i choć czasem wspominam czasy, gdy mieszkałam w rodzinnym mieście, ale zawsze stwierdzam, że nigdy bym tam nie wróciła na stałe ;) zasada jest prosta - jeśli coś Ci się nie podoba, to to zmień! miasto bardzo łato jest zmienić :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: )
2016-09-08 22:15:13

Bielsko, kolejne zadupie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 10:19:42

Mam niedaleko to Wroclawia i Legnicy. To pierwsze miasto jest ladne, nawet zadbane, nie liczac patologii - ludzie nawet mili. A Legnica? Patomiasto, brud, smrod, cwaniactwo i kozactwo... Porazka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz