Wyznania ślicznotki: Wolałabym urodzić się brzydsza...

19 Października 2016

W czym tak bardzo przeszkadza Kai uroda?

ślicznotka

Rzadko można usłyszeć kobietę narzekającą na to, że jest za ładna. Po pierwsze większość ma jakieś kompleksy, choćby najmniejsze. Po drugie w naszej świadomości funkcjonuje przekonanie, że to ogromny atut. Ładni ludzie mają w życiu łatwiej. Przeważnie szybciej nawiązują kontakty (urodziwe osoby zazwyczaj mają bardziej pozytywne doświadczenia towarzyskie, są z góry uznawane za miłe i dobre) oraz cechują je szczególne predyspozycje do wykonywania niektórych zawodów (stewardessa, hostessa, modelka, aktorka, recepcjonistka itd.) Jednak najważniejszym argumentem, przemawiającym za urodą, jest niewątpliwie powodzenie u mężczyzn. Ładna dziewczyna ma większe szanse na zwrócenie uwagi wymarzonego chłopaka. Dlaczego zatem są kobiety, które narzekają, że są za ładne?

Mail od Kai otworzył nam oczy na tę kwestię. Uroda może bardzo skomplikować życie na różnych płaszczyznach. Kaja, mimo niewątpliwej atrakcyjności, nie ma chłopaka, a w pracy postrzegają ją bardzo stereotypowo... Zapewnia nas, że wolałaby urodzić się brzydsza.

Zobacz także: Czy kobiety potrafią żyć bez makijażu? (Intrygujące wyznania!)

Strony

Komentarze (19)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 18:34:15

Każdy medal ma dwie strony. Bycie piękną bywa na pewno uciążliwe, bo kobieta czasami czuje się jak przedmiot i nie może odgadnąć prawdziwych intencji mężczyzny. Często się zastanawia czy jej wybranek jest z nią tylko dla urody czy dostrzega walory jej intelektu, poczucie humoru? Kiedy kobieta jest wolna to na pewno cieszy się, że ma powodzenia, ale gdy jest w związku to nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, poza tym na dłuższą metę (obojętnie czy wolna czy zajęta) ciągłe odpędzanie się od niekiedy nachalnych adoratorów nie jest niczym przyjemnym. Z drugiej strony bycie nieatrakcyjną jest chyba jeszcze gorsze. Każdy człowiek pragnie się podobać i nie wynika to tylko z próżności czy chęci dowartościowania się. Człowiek choćby kochał i akceptował siebie takim, jakim jest to zawsze będzie szukał potwierdzenia swojej atrakcyjności u innych. Ładne kobiety mogą "przebierać" w mężczyznach i wybrać najlepszego ich zdaniem kandydata, brzydka kobieta najczęściej nie ma takiej możliwości. Najczęściej pod wpływem desperacji wiąże się z pierwszym lepszym, bo zdaje sobie sprawę z tego, że np. następny adorator może się nie trafić. Wniosek, każdy nosi swój krzyż, ale z dwojga złego lepiej być pięknym niż brzydkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tajemnicza nieznajoma
(Ocena: 4)
2016-10-21 11:38:44

No nie wiem Ja do brzydkich nie należę i też nie miałam nigdy łatwo W szkole średniej wyraźnie widziałam zazdrość nauczycielek i koleżanek. Pomimo że byłam bardzo miłą, ciepłą i otwartą osobą nie zapraszali mnie na 18-stki Bo czemu ktoś ma wyglądać ładniej niż solenizantka? Za to zapraszane były chamskie i niezbyt ładne dziewczyny. Nie rozumiem tego, ale to ich wybór z kim się chcieli bawić Kiedyś byłam na wakacjach i nikt z poznanych znajomych nie chciał wierzyć, że jesteśmy siostrami. Ja blondynka , wysportowana, owalna twarz, gesrw grube i proste włosy a siostra? Włosy rzadkie i cienkie , ciałka trochę ma, pucowata buzia Ogólnie to moja siostra, z jednych rodziców, ale ani z charakteru ani z wyglądu ni jesteśmy podobne. I widzę, że ona ma o to na mnie nerwy. No ale co ja mogę? Faceci też się czasem boją. Także nie wiem czy warto być ładnym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 15:02:14

a pierdzielisz farmaznowy, spuść z tonu przestań tak patrzeć w to lustereczko, to cię ludzie polubią i zaczną zapraszać na imprezy. Znam dziewczyny będące fotomodelkami i jakoś nie narzekają na brak ofert imprez. Problemem jest twój charakter, nie wygląd. Ładniejsi mają lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 12:57:03

Ja mam to samo nie mam kolezanek z zazdrosci zawsze probowaly ze mna konkurowac kazda jedna mnie tak traktowala a potem olewala naszczescie ja mam meszczyzne zycia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 22:53:19

obawiam się, że to jednak nie przez urodę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 23:11:31

Też chciałabym mieć taki problem jak Ty :(. Rozumiem, że czułabyś się lepiej, gdyby koledzy powiedzieli Ci, że jesteś bezwartościową osobą, która nie zasługuje na żadnego mężczyznę? Wytykali Ci brak urody przy każdej okazji, a widząc Cię w miejscach publicznych, udawali, że Cię nie znają? Myślisz, że będąc brzydką dziewczyną, wychodziłabyś do klubu na imprezy? Bardzo się mylisz. Ja pomimo pozytywnego nastawienia do ludzi, ciągle jestem oceniana przez pryzmat swojej brzydoty. Kobieto, ogarnij się i bądź wdzięczna za to co masz :). Oddałabym wiele, aby być atrakcyjną dziewczyną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-20 00:07:30

Po co Ci tacy "koledzy"???!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 20:31:16

Niestety kolegów z klasy, czy też ze studiów się nie wybiera :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 15:06:08

Jestem w stanie zrozumieć to po części zrozumieć -wyobrażam sobie że inni ludzie troche boja sie podejść do pięknej osoby, zbyt duzo piękna narzuca pewien dystans. Niemniej dużą rolę gra też osobowość -moze na pierwsze rzut istnieje jakas bariera piekna kontra "szaraki", ale w dalszej znajomości takie rzeczy się nie liczą. Ja jestem dość atrakcyjna (mowie to dlatego, ze wiele osób mi tak mowi) ale nigdy nie miałam problemu żeby wychodzić na miasto z kimś bardziej atrakcyjnym, raz za to kolezanka miała problem ze mną bo jak sie okazało pozniej uwazala, że we wszystkim jestem od niej lepsza. NP. ze jestem szczuplejsza, a ja bylam gruba kiedys tylko to zmieniłam. Kurde, zamiast zachowywać sie tak debilnie, lepiej chyba patrzeć na siebie i starać się byc najlepsza wersja samego siebie a nie skupiać sie na tym ze ktos cos ma. Ja pracuje nad sobą i jak ktos mi tego zazdrości to sie nie przejmuję. Zreszta zazwyczaj przyciągam do siebie wartościowych ludzi, którzy szanują cudza prace, chęć rozwoju a nie zastanawiają się nad wygladem, moze warto szukac znajomych w miejscach takich jak np. studia, szkoly językowe czy biblioteka, a nie kluby i imprezki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 18:46:28

Anonimie 15:06:08, jak udało ci się schudnąć? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 01:08:40

to byl dość długi proces :) Zaczęłam od biegania (system dobijajacy do 30 minut-poerwszy tydzie

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 01:29:03

Przepraszam, pomyliłam okienka xD Wypunktuje co napisałam wcześniej, byl to dość dlugi proces: -zaczelam zmuszać sie do biegania systemem 30min. (najpierw minuta biegu+5chodzenia x6,potem 2biegu na 4chodzenia, itd.,można znaleźć w Internecie) -w miedzyczasie powoli wymienialam produkty: bialy ryż na brązowy, soki na herbatę owocową - wszystko bylo stopniowe, jak miałam dobry humor to sie przymuszałam, jak zly niekoniecznie;) ale w końcu przymuszanie zmienilo sie na chęć -organizm przestawia się na pozywniejsze rzeczy i te mniej zdrowe przestają być"konieczne" -gdzies w trakcie odkrylam moc internetowych treningów, a potem wykupionej silowni-kupiłam to musze wykorzystać dobrze wydany pieniądz. W zależności od czasu ćwiczę 1-4 razy tygodniowo, obecnie 1 raz to jest minimum, którego potrzebuję. Tez przyznam że nie lubię ćwiczyć, mimo ze ju jestem dość ladnie zbudowana i niby powinnam to pokochać -nigdy nie pokochałam, zawsze jest to jakiś rodzaj męki, ale po prostu zauwazylam z perspektywy czasu, ze dzieki regularnemu sportowi mam więcej sily i energii, i naprawdę podkręca to motywację do wszystkiego (przynajmniej u mnie), takze podczas treningu klnę w glowie, ale po godzinie wiem, ze to byla dobrze wykorzystana godzina-bardzo mi pomaga myśl jak sie zbieram w sobie ze za godzine/dwie bede albo bardzo zadowolona albo zla na siebie -moim głównym problemem jest zajadanie stresu-tyle ze teraz wcinam pól gara kremu z brokułów zamiast torby słodyczy ;) moze to niepoprawne dietetycznie ale mi właśnie bardzo pomoglo to odnalezienie zamienników i jak mam ochotę to wsuwam ile wlezie, warunkiem jest tylko, zeby przynajmniej 80tego stanowily warzywa-kremy uwielbiam bo sa latwe w przygotowaniu,szybkie i smaczne -na koniec mojej drogi jak miałam w sobie akurat siłę zrobiłam sobie owocowa dietę oczyszczająca,trwalo to z tydzień a potem stopniowo dodawalam kolejne składniki do jedzenia i ostatecznie odzwyczailam się od złego jedzenia-po prostu juz mi srednio smakuje. Moja slaboscia do dzis zostala czekolada ;) ale do gorzkiej tez udalo mi sie przyzwyczaić o dziwo -teraz utrzymuje wagę dzieki treningom (zazwyczaj 1-2 tygodniowo) i jedzeniu zamienników, które po prostu teraz juz bardziej mi smakują. Podjadam słodycze, ale rzadziej, niemniej 2-3 np. batony tygodniowo już nic nie robia złego mojej sylwetce ;) Powodzenia, da sie! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 02:12:49

Aaa no i bardzo ważne - nie ma sensu zastępować produktów tymi typu 0 tłuszczu -brak tłuszczu producenci z reguły rekompensują cukrami, a co za tym idzie, produkt jest bardziej tuczący. Sprawdziłam na sobie-waga nie drgnela kiedy ograniczalam tłuszcze każdym możliwym produktem, a magicznie ruszyla jak wróciłam do zwykłych produktów (w tej samej kaloryczności!). Im mniej modyfikacji w jedzeniu tym lepiej. W każdym razie polecam zwracać uwagę na zawartość węglowodanów (to one w pierwszej kolejności idą w tłuszcz), a takze białko (im więcej tym lepiej, bo nie tuczy i wspomaga metabolizm). Warto tez po prostu nauczyć sie czytać etykietki-są aplikacje na telefon, które w tym pomagają, nie pamiętam jak sie nazywają, ale nietrudno je znaleźć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-22 10:53:00

Dzięki za odpowiedź :) Mi też się udało schudnąć, chociaż do mojej wymarzonej wagi jeszcze 5kg. Pytałam, bo chciałam porównać, czy tylko dla mnie to wszystko tak dlugo trwało i było nieraz męką, zastanaiwałam się czy są tacy którym przychodzi to "łatwo". Ale nic nie ma podanego na tacy jak widać :) Przechodziłam w sumie to samo co ty, najpierw się przyzwyczajałam do zdrowego jedzenia bez śmieci, a potem doszło bieganie i do dziś ze mną zostało (siłownia była dla mnie meega nudna i pochałaniała dużo czasu). Niestety u mnie również problemem był (i jest) zajadanie stresu i odruchowe sięganie wtedy po jedzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-19 13:56:29

Yyy nie zwalaj wszystkiego na to, że jesteś ładna. Nie powinnaś przejmować się tak wszystkim, opiniami jakiś facetów z wesela. Nawet przeciętnym dziewczynom zdarza się trafiać na facetów, którzy traktują przedmiotowo jestem tego dobrym przykładem. To, że nie traktują Cię poważnie w pracy może, ale nie musi wynikać z racji mało profesjonalnego zachowania, czasami to tylko wyścig szczurów jest tu winien. Przestań otaczać się fałszywymi ludźmi i tyle PS: Jakbyś była brzydka to byś płakała, że Ci zle z tego powodu... Nie dogodzisz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-10-19 12:36:31

Anka

Ja i tak uważam, że ładni ludzie maja lepiej w życiu. Jestem szczupła, figura OK, ale twarz co najmniej przeciętna. Efekt w sumie podobny: faceta ciężko znaleźć, przyjaciółki umawiają się ze mną do pubu żeby się dowartościować. Jak już ktoś mnie podrywa to jakiś podpity burak. Nie ma łatwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 11:38:45

Rozumiem i współczuję. Mam to samo co Ty. Co zrobić? Olać to. Nie szukać znajomości na siłę. Znaleźć faceta, który doceni co ma, faceta który nie ma kompleksów i będzie umiał o ciebie zadbać. To trudne, ale znajdzie się taki. Nigdy nie opuszczaj głowy w dół z powodu zawistnych koleżanek. Masz jedno życie i przeżyj je tak jak chcesz. Maluj się i dbaj o siebie, podkreślaj atuty. Nawet z siostra daj sobie spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
1
(Ocena: 1)
2016-10-19 10:36:30

Kolejna mdła historyjka wyssana z palca...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 09:26:56

zafarbuj wlosy na ciemno moze pomoze :) i beda cie traktowac bardziej powaznie, a jako blondynka moze wzbudzasz za duzo emocji ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz