Jak dobrze wybrać kierunek studiów? Na pewno nie słuchać rodziców!

27 Października 2011

Dorośli podpowiadają swoim latoroślom, jaki zawód wybrać, chociaż kompletnie nie mają pojęcia o rynku pracy.

studiowanie

Co chciałabym robić w przyszłości? Jaki zawód wykonywać? W dzisiejszych czasach wielu młodych ludzi nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Wybór określonej ścieżki zawodowej sprawia im olbrzymią trudność. W podjęciu określonej decyzji często więc pomagają rodzice.

Niestety, jak wynika z najnowszych badań, nie są oni zbyt kompetentnymi doradcami. Namawiają swoje dzieci na wykonywanie zawodów, które znają, profesji kojarzącej im się z pewnym prestiżem. Jak zauważa portal Sfora.pl – dorośli najczęściej chcą, aby ich latorośl była lekarzem lub prawnikiem.

Rodzice często zupełnie nie zdają sobie przy tym sprawy, że zawody te wcale nie są gwarancją znalezienia dobrej posady. Współczesny rynek pracy rządzi się bowiem zupełnie innymi prawami. Zatrudnienie najłatwiej znajdują specjaliści z branży telekomunikacyjnej oraz informatycznej.

Dorośli posyłający swoje dzieci na studia kompletnie nie znają najnowszych trendów gospodarczych. Dzieje się tak z pewnością dlatego, że tylko 9 proc. rodziców korzysta z porad doradców zawodowych a jedynie 6 proc. chodzi ze swoimi dziećmi na targi pracy – zauważa Sfora.pl.

Doradzając "w ciemno" swoim dzieciom, często rujnują im życie. Popychając w stronę zawodu, który nie ma przed sobą przyszłości, skazują latorośl na porażkę. Złe podpowiedzi i zbyteczne rady zamykają wielu młodym ludziom drogę na szczyt.

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Skoś swój trawnik! Oryginalna reklama maszynek do golenia (TRAFNE!)

Rzadko widzi się spoty z tak wyrazistym przesłaniem!

Zamążpójście, wykształcenie & chatka na wsi: To gwarancja długowieczności!

Jeśli spełnisz te warunki, masz szansę dożyć późnej starości.

Strony

Komentarze (92)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-31 16:55:03

Wcale nie ma pracy dla kazdego kto skonczy lekarski. Warto byloby pamietac, ze na staze w szpitalach jest zazwyczaj tylko kilka miejsc, a studentow dziesiatki. Cala reszta nie ma jak zrobic specjalizacji albo czeka na nia latami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-30 18:58:17

ja bym chciała skandynawistykę,jednakże moim największym marzeniem jest montaż i reżyseria. Moi rodzice oczywiście uważają to za głupotę i pchają na prawo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-30 04:16:48

Dla mnie ten kto to pisał jest totalnym zerem , albo się tak czuje i głupio pisze ;). Jeśli chodzi o zawody :prawnik lekarz to zawsze będą to prestiżowe zawody dlatego też warto je wybierać , jeśli chodzi o pracę po tych studiach (mówię tu głównie o lekarskim) no to znam wielu młodych lekarzy i tyle kasy trzepią ... dla lekarza zawsze praca się znajdzie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-29 11:04:14

a co myslicie o dietetyce?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-12 00:15:40

Dość popularny kierunek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-29 10:52:16

Ja jestem na mechatronice, jest ciężko. Studia to sama matma i fizyka, no i oczywiście grafika inżynierska+przedmioty kierunkowe. Zaczyna 140 osób, kończy 15... Ale za to dostaje się na 3. roku stałą pracę za parę tys. Oczywiście trzeba dotrwać ;) Ale ja się nie poddam, podoba mi się perspektywa programowania robotów przy produkcji :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-12 00:13:55

Nie rozumiem co tu jest takiego trudnego, teoretycznie przerabiasz taki program jak ludzie z technikum.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 23:19:30

popieram ten artykuł... zaczełam w tym roku studia, kierunek turystyczno-hotelarski. pochodzilam na wyklady przez pierwsze kilka tygodni i wzielam dziekanke. mialam dosc. wszystko to, co tak pieknie opisali w programie, wygladalo zupelnie inaczej na zywo. mielismy miec wybor pomiedzy trzema jezykami - wybralam hiszpanski jako, ze uczylam sie go wczesniej, a dostalam... niemiecki. cudownie. ciesze sie ze dalam sobie spokoj, za rok bede probowac gdzie indziej, mam czas na zastanowienie sie nad kierunkiem i co najwazniejsze zebraniem pieniedzy (mieszkam w Irlandii, gdzie roczne oplaty za samo studiowanie wynosza 2000 euro) pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 12:24:58

ja nie mam zielonego pojęcia na jaki kierunek się wybrać, kompletnie, pustka. i to mnie przeraża. no ale najpierw trzeba zdać maturę.. ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 09:51:54

na lekarza i prawnika wypychaja dzieci rodzice ze wsi (bo przecież Pan Doktor to taka mądra i szanowana osoba, prawie tak mądra jak ksiądz pleban) albo rodziny które już siedzą w tym interesie (dostanie aplikacji bez znajmosci graniczy z cudem). Ja wybrałam taki kierunek studiówk który mi się podoba i wiem że kiedys będe zadowolona ze swojej pracy (o ile ją znajdę w tym kraju). Jakbym miała predyspozycje do bycia fryzjerką to bym poszła do zawodówki byle tylko praca mnie cieszyła, a napweno nie pozwoliła bym rodzicą wybierać mi studiów. Teraz pełno jest takich studentów którzy studiują bo mamusia czy tatuś im kazał. Ja jestem zdania że nie każdy na studia sie nadaję ale istnieje mit że bez studiów dobrej pracy się nie znajdzie, i kształcą uczelnie takich debili, którzy później się w "Fakcie" wyżalają że mają Mgr przed nazwiskiem a pracuja na zmywaku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-30 04:22:45

"dostanie aplikacji bez znajmosci graniczy z cudem" - głupoty piszesz . Mojego kolegi Tata jest rektorem pewnej uczelni medycznej, jego dyn napisał maturę bardzo dobrze ale mu 3 punktów w rekrutacji zabrakło no i nijak mu Tata nie pomógł . Nie że nie chciał , ale po to szkoła robi rekrutacje żeby wyłączyć tych słabszych i zostawić same perełki . Znajomości może są , ale to wychodzi dopiero w czasie studiowania bo tak to żeby się dostać to oni nie chętnie cokolwiek robią ;) . Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 01:40:45

Ja jestem na II roku stosunków międzynarodowych i w sumie nie żałuje, że tam poszłam. Jak miałabym jeszcze raz wybierać to pewnie też bym tam poszła. Jakoś kompletnie nie mogłam się zdecydować na cokolwiek innego. Tak naprawdę nic konkretnego nie interesuje mnie na tyle żeby to studiować. Tutaj mam za to różne przedmioty, dość ciekawe i jestem zadowolona. Po tym kierunku jak się zna języki i ma się trochę sprytu można się w wielu miejscach zakręcić. Nie wiem co będzie ze mną. Na razie chcę tylko dotrwać do licencjatu, a potem zobaczymy. Na pewno nie chciałabym wybrać konkretnego zawodu, który by mnie ograniczał i w którym bym tkwiła do końca życia. Coś czuję, że w życiu będę roić wiele różnych rzeczy i stosunki międzynarodowe do tego się nadają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 03:01:19

i co zamierzasz po tym robić, bo nikt z moich znajomych, którzy skończyli stosunki albo politologię nie pracuje w zawodzie (knajpy, sklepy, stacje benzynowe itp.). Z takiego podejścia do życia i edukacji biorą się bezrobotni- nic mnie nie interesuje, to skończę COŚTAM i zobaczymy co później.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-28 19:36:15

kierunek w stylu wszystko i nic, to tak jakbys dalej chodziła do ogólniaka, ja jestem troche starsza, też studiowałam stosunki międzynarodowe i żałuje że nie wybrałam od razu czegos bardziej konkretnego, czegkolwiek, chociażby filologii angielskiej albo policealnej szkoły, która daje zawód i konkretne umiejętności a nie sam papier. Tez sie nie umiałam zdecydować, a licealistom ktorzy też mają ten problem polecam iść do dardcy zawodowego, zrobi wam jakis test kompetencji, przynajmniej zobaczycie jakie macie zdolnści, szkoda zmarnować kilka lat na uczenie sie takiech pierdół

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-27 22:57:50

jest ktoś na chemii analitycznej? trudno? myślałam o pracy w laboratorium policyjnym, czy po prostu laboratorium. nie wiem już kompletnie o jakich kierunkach mam myśleć. zdaję chemię i biologię na rozszerzeniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-27 23:50:00

ja jestem na chemii, kurs chemii analitycznej mam za sobą i był on taki... nudnawy. No ale co kto lubi ;) Nie był on jakoś specjalnie trudny, sporo pamięciówki, reakcje takie a takie żeby wykryć taki pierwiastek i tego typu bajery. Laboratoria mi się podobały, chociaż strasznie uciążliwe było przestrzeganie tych wszystkich procedur żeby broń boże nie zanieczyścić brudem z palców naczynka wagowego itp. Ale ja mam za sobą tylko podstawowy kurs, może dalej chemia analityczna staje się ciekawsza i może na laborkach są jakieś bardziej zaawansowane ćwiczenia ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz