Exclusive: Noc w akademiku

19 Marca 2016

Co się dzieje w domach studenckich po zmroku? Pijaństwo, seks, zakłócanie ciszy...

mieszkanie w akademiku

Niektórzy wieszczyli koniec domów studenckich. Przewidywano, że żacy przeniosą się do prywatnych mieszkań, a akademiki prędzej czy później się wyludnią. Nic takiego się nie stało. To wciąż najpopularniejszy sposób na przetrwanie kilku lat studiów w obcym mieście. Niektórzy są tam znacznie dłużej, tak jak pan Mariusz – portier, ochroniarz i konserwator w jednej osobie. Od lat dba o bezpieczeństwo studentów, ale także o to, by wiekowy budynek nie przegrał z ich temperamentem.

W rozmowie z nami zdradza kulisy tego miejsca i opowiada, do czego zdolni są żacy. Zwłaszcza po zmroku, bo wtedy w domach studenckich dzieje się najwięcej. Wbrew pozorom, młodzi Polacy wcale nie uczą się do późna, ani nie odsypiają zarwanych nocy. Wielu z nich zajętych jest działalnością kulturalno-towarzyską. Cokolwiek to w tym przypadku oznacza...

Czy potrafią się zachować? Co mają na sumieniu? Jak odnoszą się do ciszy nocnej? Przed panem Mariuszem nic się nie ukryje.

Zobacz również: To jedzą STUDENCI: Chlebojaja, gulasz z parówek, wodzianka i inne „przysmaki”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 11:29:36

re: Exclusive: Noc w akademiku

tak:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 23:40:56

re: Exclusive: Noc w akademiku

Mi w akademiku dosypano pigułkę gwałtu i wykorzystano. To było 7 lat temu, w akademiku, który w moim mieście nosi niechlubne miano największego siedliska patologii. Po całym zdarzeniu, rano, obudziłam się i chciałam uciec jak najszybciej. Spadłam ze schodów i trafiłam do szpitala ze skręconą nogą. Gdy zdejmowałam rajstopy, żeby założyć gips, pielęgniarka zauważyła na nich krew. Tamtej nocy straciłam dziewictwo, miałam prawie 21 lat. Od razu zrobiono mi badanie krwi i wyszło, że miałam zakazane substancje. Dziś już zapomniałam o tym zdarzeniu, nie mam żadnej traumy, jestem w szczęśliwym związku. Ale nigdy nie pozwolę na to, żeby moje dzieci kiedykolwiek zamieszkały w akademiku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 18:39:31

re: Exclusive: Noc w akademiku

To zalezy. Ja akurat w akademiku nie mieszkam, ale moje koleżanki tak. Mają pokoje 2-osobowe, łazienka i lodówka w pokoju, a kuchnia na piętrze. Nie narzekają, że są wieczne imprezy, a cisza i spokoj. Często bywam u nich w weekendy i nie zauważyłam, by było głośno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 18:16:27

re: Exclusive: Noc w akademiku

ja też mieszkam w akademiku i jest bardzo fajnie. mieszkam w 3 osobowym pokoju i jest spokój i cisza- zarówno w pokoju jak i na korytarzach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 15:50:02

re: Exclusive: Noc w akademiku

Niech sie juz ludzie odeczpia od akademików. Mieszkałam dwa lata na miasteczku AGH w Krakowie. Spokoj i cisza. A znajomi mnie pytali o jakies orgie, smiałam im się w twarz. Moi sąsiedzi i sąsiadki to byli bardzo spokojnie ludzie i bardzo mili. Te dwa lata to najpiękniejszy i zyczliwy czas moich studiow był :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:42:08

re: Exclusive: Noc w akademiku

Najśmieszniejsze jest to, że najwięcej na temat do powiedzenia o akademikach mają Ci którzy nigdy tam nie mieszkali. Od 4 lat mieszkam w Krakowie, na miasteczku AGH ( ogólnie mieszkałam w 4 akademikach ) i tak naprawdę mieszkanie tam nie różni się wiele od mieszkania w bloku. Imprezy są, ale nie non stop, wyspać też się normalnie można - chyba, że ktoś jest przyzwyczajony do tego, że mieszkał w domku na zaciszu, miał swój pokój i nikt mu nigdy nie przeszkadzała. Z tym, że takiej osobie to i mieszkanie w bloku przeszkadzać będzie, bo sąsiedzi przecież są. Ogólnie rzecz biorąc w akademikach jest o wiele spokojniej niż mogłoby się wydawać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:43:42

że najwięcej do powiedzenia o akademikach mają Ci *

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 15:48:13

Tez mieszkałam na miasteczku AGH w Krakowie. Przez dwa lata. I były to bardzo spokojne lata. Zawsze się śmieję, gdy ktoś coś złego mówi o akademikach. Imprezy były bardzo rzadko, ludzie mili, spokojni. Moi sąsiedzi to same grzeczne dziewczynki i chłopcy byli. Nic się nigdy nie działo. tylko znajomi ciągle się mnie pytali: "Mieszkasz w akademiku? Jak Ty dalej rady się uczyć?" albo pytali o jakieś orgie. haha, a tu jest tak jak mówisz. To najzwyklejsze mieszkanie jak w bloku, różnica tylko taka, że masz łazienke wspólną na kilka osób i z tym tez nigdy nie mieliśmy problemów. Niech się już ludzie odczepią od tych akademików. Dla mnie to były najpiękniejsze lata, spokojne, pełne miłych ludzi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:18:14

re: Exclusive: Noc w akademiku

Gdzie jest taki śmieszny podział na część damską i męską akademika? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 13:37:36

Na Kulu w Lublinie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 13:38:11

Kul w Lublinie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:16:28

re: Exclusive: Noc w akademiku

hahahaha :D dobre... nie wiem gdzie ten akademik... cisza nocna o 22 xD Mieszkam w akademiku i jest naprawdę świetnie. W akademiku czuje się taką studencką atmosferę. To nie jest prawda że w akademikach są ciągle imprezy. Dużo jest ich na początku semestru ale w sesji normalnie da się tu uczyć. Studenci w akademiku są bardzo pomocni, kiedy czegoś nie masz piszesz na fb i zawsze znajdzie się ktoś kto Ci to pożyczy. Jak nie radzisz sobie z jakimś przedmiotem też znajdzie się pomoc. Ludzie wracają po imprezach nad ranem ale osoba która zdecydowała się mieszkać w akademiku chyba przygotowała się na to że inne młode osoby które chcą imprezować też tu mieszkają. Podsumowując mieszkam w akademiku 3 rok i ani razu nie pomyślałam żeby się stąd wyprowadzić :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 11:44:08

re: Exclusive: Noc w akademiku

Kto to pisał! Mieszkam w akademiku i nigdy nie narzekałam na niego. Imprezy zdarzają się raz na jakiś czas, spotyka się tam ludzi ogarniętych! Nie wiem co to za podrzędna uczelnia. Na szanowanej byle kogo nie przyjmują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 08:34:37

re: Exclusive: Noc w akademiku

hehe o tak, pierwszy zgon zaliczony w akademiku :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz