Dziesięcioletnie lolitki - niebezpieczny światowy trend

29 Października 2008

Dzieci w reklamach, filmach i na wybiegu to coraz powszechniejszy widok. Wydawać by się mogło, że to fajna zabawa, ale czy na pewno? Czy rodzice wiedzą, co robią, puszczając pociechę w „świat”?

Dziesięcioletnie lolitki - niebezpieczny światowy trend

Wiele dziewczynek od najmłodszych lat marzy o zostaniu sławną osobą. Modelką, aktorką, po prostu gwiazdą. Wielki świat to wielka atrakcja, może bardzo pomóc m.in. w zarobieniu łatwych i szybkich pieniędzy. To kusi przede wszystkim rodziców. Ale częste wyjazdy czy opuszczanie lekcji, a także izolacja od innych dzieci, to bardzo niebezpieczny proces, który jest początkiem wielkich problemów.

Patrząc na mamusie, które prowadzają swoje córki na castingi, nasuwa się jedno pytanie - czy te małe dziewczynki, przerobione na dorosłe lolitki, nie rekompensują czyichś niespełnionych marzeń o zaistnieniu w show-biznesie?

Patrząc na te dzieci i ich mamy, odpowiedź brzmi: tak, to uleczenie własnych kompleksów i realizacja niespełnionych marzeń.

Świat oszalał na punkcie urody do tego stopnia, że sieciowe sklepy zaczęły masowo produkować malowidła dla najmłodszych. Sephora wypuściła szminki i cienie do powiek z postacią nieśmiertelnej lalki Barbie, a w popularnym H&M można dostać produkty z wizerunkiem postaci ze znanych wszystkim dzieciom kreskówek. Kultowe stały się już różowe minimalowidła z kotkiem, Hello Kitty.

Są też i zapachy dla małych lolitek. Firma Coty wypuściła na rynek wodę toaletową o zapachu lizaków Chupa Chups.

Za granicą rekordy popularności biją salony fryzjerskie, gdzie małe dziewczynki mogą doczepić sobie śliczne blond loczki, a także zrobić pasemka. Są także salony kosmetyczne z takimi samymi zabiegami jak dla dorosłych. Modą stało się już zabieranie dzieci do instytutów SPA, gdzie każda mała księżniczka zrobi sobie pedicure i manicure w wersji mini.

Jak wynika z badań przeprowadzonych w USA, co roku operacji powiększenia piersi poddaje się 50 tys. nastolatek. A jak opisuje jedna z brytyjskich gazet, jedna trzecia młodych dziewczyn wyraża chęć poddania się w przyszłości zabiegowi upiększającemu. Powiększyć biust chce aż 41 proc.

Warto zwrócić uwagę na konkursy małych miss. Wielkie kontrowersje wzbudza Sasha Bennigton, 11-latka z Wysp Brytyjskich, która już teraz wygląda jak lalka Barbie. Od lat nosi tipsy, doklejone sztuczne rzęsy oraz doczepione włosy. Dodatkowo, poddaje się seansom natryskiwania ciała barwnikiem w złotym odcieniu. Sama mówi o sobie, że w przyszłości chciałaby być ładną, głupią blondynką. I dodaje z rozbrajającą szczerością, że mózg nie jest jej potrzebny. Matka małej „Barbie” marzy, aby ta w przyszłości poszła w ślady znanej z mocnej opalenizny Katie Price.

Udział w takich konkursach to wielki stres i wystawianie dziecka na próbę. Wpływa to bardzo negatywnie na rozwój psychofizyczny. Dzieje się tak z prostego powodu - kilkuletnie dzieci, biorące udział w takich przedsięwzięciach, często nie rozumieją, co się tak naprawdę dokoła dzieje. Nie mają tak rozwiniętego myślenia, żeby pojąć prawa konkursu, a co najgorsze, pogodzić się z ewentualną przegraną, która pozostawi piętno.

Zanim więc zaprowadzicie dziecko na casting, zastanówcie się dwa razy, czy chcecie, aby wasza pociecha straciła beztroskie dzieciństwo na rzecz ciągłej rywalizacji. I zasadnicze pytanie - czy chcecie, aby wasza córka stała się „starą maleńką” i zrobiła sobie implanty w wieku 17 lat, jak Britney Spears? Dalsze perypetie tej gwiazdy znamy. Z czego wynikły? Możecie odpowiedzieć sobie same.

Jeśli jednak zdecydujecie się zaprowadzić dziecko na jakikolwiek casting, zadbajcie o wszechstronny rozwój - nie odbierajcie dzieciństwa, zabawy, kontaktów z rówieśnikami. Jeśli dziecko dostanie jakiś angaż, warto pamiętać, że studio lub plan filmowy powinien być traktowany jako dodatek, a nie priorytet.

Strony

Komentarze (374)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-21 20:28:21

może być 12 letnia dziewczyna ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-18 18:16:05

Ja mam 12 lat i malować się nie lubie,jakieś gupie te dzieci w tym wieku to makijaż im nie potrzebny kur*a ja w ich wieku to nie wiedziałam co to puder

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-18 18:15:39

Ja mam 12 lat i malować się nie lubie,jakieś gupie te dzieci w tym wieku to makijaż im nie potrzebny kurva ja w ich wieku to nie wiedziałam co to puder

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-18 18:10:41

Ha ha ha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-02 23:04:53

ja mam 15 lat i nakładam fluid, ale bardzo naturalny i dlatego, ze mam cere z przebarwieniami, i brzydko wyglądam z czerwonymi plamkami. oprócz tego uzywam tuszu, i czasem kredke. pierwsze makijaże przyznam bez bicia-robiłam sobie w wieku 12 lat, miałam wtedy manie kupowania róznych błyszczyków, lub kosmetyków z gazet ;d ale jak widze tak mocno wymalowe 9-latki, ze szminką na ustach i długimi (moze nawet sztucznymi?) rzęsami, to ciesze się, ze ja w tym wieku nie wiedziałam do czego słuzy fluid.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-15 17:40:48

To jest chore... Dzieci powinny się bawić a nie traktować jak lalki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-17 20:00:13

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-18 18:41:00

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-10 23:41:54

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-22 00:20:00

brakuje mi przymiotika zeby je opisac ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz