Dogoterapia – lekarz na czterech łapach

10 Maja 2016

Jak powszechnie wiadomo, pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Niekiedy staje się także jego… terapeutą.

Dogoterapia

Zwierzęta udomowiono już w czasach prehistorycznych, ale dopiero w XIX wieku odkryto, że wiele z nich może mieć działanie terapeutyczne. To wtedy wyszkolono pierwsze psy – przewodników niosących pomoc niewidomym. Wykorzystano silną więź, jaka łączy niepełnosprawnego i czworonożne stworzenie. „Jesteśmy samotni, absolutnie samotni na tej przypadkowej planecie; a spośród otaczających nas form życia tylko pies stał się naszym sprzymierzeńcem” – pisał  Maurice Maeterlinck, laureat literackiego Nobla w 1911 r.

Poczynione obserwacje przyczyniły się do opracowania koncepcji leczenia poprzez kontakt chorych ze zwierzętami. Badania przeprowadzone w ostatnich latach bezspornie dowiodły korzyści płynących z takiej bliskości, zarówno dla zdrowia fizycznego, jak i psychicznego.

Zobacz także: Mój zwierzak wabi się...

Jedną z najpopularniejszych dziś dziedzin zooterapii jest dogoterapia, której zalety opisał już w 1964 r. amerykański psychiatra Boris Levinson, prowadzący zajęcia z dziećmi autystycznymi. Odkrył, że obecność psa pomaga w budowaniu przyjaznego kontaktu z młodym pacjentem i znakomicie zaspokaja instynktowną ludzką potrzebę dotyku, przyjemności i ciepła. W Polsce dogoterapię stosuje się już blisko ćwierć wieku, z bardzo dobrymi efektami.

Komu to pomoże?

Kontakt z psem jest niezwykle skuteczną terapią dla dzieci, u których zdiagnozowano autyzm, porażenie mózgowe, niedowład kończyn, zaburzenia rozwoju motorycznego, zespół wiotkiego dziecka, zanik mięśni, zespół Downa, zespół nadpobudliwości psychoruchowej, deficyt uwagi (ADHD), niestabilność emocjonalną czy opóźnienie umysłowe.

Dogoterapia pomaga również dzieciom zdrowym, ale mającym kłopoty z nauką czy problemy z czytaniem. Korzyści z takich zajęć odczują też osoby po przebytych chorobach i urazach pozostawiających trwałe ślady w sprawności fizycznej oraz psychicznej, z uszkodzonym narządem słuchu czy wzroku. Bliskość psa świetnie wpływa na osoby starsze i cierpiące z powodu samotności, przebywające w domach opieki lub hospicjach.

Strony

Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz