Czesne w prywatnej podstawówce - gigantyczne pieniądze za... No właśnie, za co?

12 Marca 2012

Za prestiż trzeba płacić. I to słono!

szkoła

Coraz więcej rodziców zapisuje swoje dzieci do prywatnych szkół. Dorośli są w stanie zapłacić nawet 50 tys. zł rocznie, żeby ich pociecha nie musiała chodzić do szkoły państwowej. Najdrożej jest oczywiście w Warszawie i okolicach, nieco taniej w innych polskich miastach. W Białymstoku miesięczne czesne kosztuje około 500 zł.

Skąd ten nagły boom na niepubliczne placówki? Jak zauważył Dziennik Gazeta Prawnarodzice cenią sobie przede wszystkim indywidualne podejście, bezpieczeństwo i wysoki poziom nauczania. Wydaje im się również, że nauka w prywatnej szkole zapewni ich pociechom znacznie lepsze wykształcenie.

Nie trudno więc domyślić się, że miejsca w najlepszych niepublicznych placówkach trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Niektórzy zapisują swoje dzieciaki tuż po ich narodzinach. Rodziców nie zniechęca nawet specjalna rozmowa kwalifikacyjna oraz szczegółowy egzamin, któremu poddawane są siedmiolatki. Wszyscy wychodzą z założenia, że selekcja jest konieczna.

Czy rzeczywiście jednak w szkole prywatnej można nauczyć się czegoś więcej niż w placówce publicznej? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami...

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

W tym kraju dzieci są przekonane, że jogurt rośnie na drzewie! CO JESZCZE?

Głupota młodych ludzi jest przerażająca.

Świat schodzi na psy. Niektórzy dorośli nie wiedzą nawet, ile jest 1+1! (TO NIE ŻART)

Ich wiedza zatrzymała się podobno na poziomie siedmiolatka.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (48)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Oleńka
(Ocena: 2)
2014-04-17 11:47:47

re: Czesne w prywatnej podstawówce - gigantyczne pieniądze za... No właśnie, za co?

Z artykułu nie dowiedziałam się nic ciekawego. Moja opinia jest taka, że prywatne szkoły są o wiele lepsze i skuteczniej przygotują dziecko do egzaminu niż państwowe. Owszem, program jest ten sam, ale klasy są mniejsze, co powoduje że każde dziecko może być indywidualnie ocenianie. W szkołach państwowych tego nie doświadczymy. Do tego często posiadają one własne stołówki, nie zamawiają jedzenia, rodzic ma grafik na cały miesiąc z dokładnym rozpisem co kiedy będzie podawane dzieciom. Mają urozmaicone zajęcia dodatkowe, zależne od potrzeb dzieci a nie od tego, czy któremuś z nauczyciel się aktualnie nudzi i poprowadzi gazetkę szkolną. Tyle jest przewagi nad szkołami państwowymi, że aż trudno mi je wszystkie wymienić. Najlepiej przejrzyjcie programy któryś ze szkół, np Aurusa z Warszawy. Gołym okiem widać, co bardziej opłaca się wybrać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-26 06:47:51

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Znaczna większość ludzi zarabia około trzech tysięcy złotych miesięcznie na rodzinę, więc, o czym my mówimy. Z drugiej strony w wielkich aglomeracjach pojawia się problem z dyscypliną u dzieci, ale to my rodzice jesteśmy sami sobie winni pozwalając naszym dzieciom na wszystko. Jednakże w większości posyłane dzieci do prywatnych szkół, to po prostu prestiż( mówiąc krótko SNOBIZM W CZYSTEJ POSTACI)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-17 00:10:08

Chodziłam do prywatnej szkoły podstawowej i gimnazjum. Niestety poszłam do publicznego liceum...bardzo żałuję! Już wiem, że nigdy nie puściłabym mojego dziecka do publicznej szkoły... Szkoły prywatne są warte swoje ceny, nawet jeżeli jest bardzo wysoka!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-13 18:28:53

kończę właśnie prywatne liceum, bylam w publlicznym gimnazjum i podstawówce. Jak słyszę od znajomych z publicznych liceów, co się u nich dzieje, jakie są wyniki testów/matur/sprawdzianów, to stwierdzam, że nigdy nie poślę dziecka do publicznej szkoły. Nie trzeba być mega bogatym, żeby chodzić do prywatnych. W mojej szkole można się rozwijać, nauczyciel interesuje się i 'walczy' o każdego ucznia. Szkoły publiczne to bydło (są oczywiście wyjątki) i nauczyciele, którzy zachowują się jakby nienawidzili swojej pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-14 12:12:51

ja tez chodziłam do prywatnego liceum i to całkowicie inny świat, Wy którzy chodzą lub chodzili do państwowych szkół nigdy tego nie zrozumieją bo znacie tylko państwowe szkoły i moim zdaniem nie powinniście się wypowiadać bo jak można mieć jakieś zdanie jak się nie ma z tym nic wspólnego??. moje dzieci będą chodzić do prywatnych szkół

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-13 00:43:29

nie jest z tą Polską i zarobkami, aż tak źle, skoro rodzice są w stanie płacić tyle za swoje "widzi mi się".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-14 12:16:04

to nie jest widzi mi się tylko kwestia wyboru, po co dziecko ma chodzić do obskurnej państwówki gdzie nauczyciele maja uczniów gleboko w dupie, skoro może chodzić do szkoly gdzie ma zapewniony spokój i nauczyciel ma dla nich czas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 23:11:56

Miałam znajomą, która chodziła razem ze mna do publicznego gimnazjum, jednak jej rodzice stwierdzili ze nie odpowiada im takie towarzystwo dla ich corki jak bylo w naszej szkole ( wiadomo czesc uczniow stanowila grupa osiedlowych dresiarzy) i przeniesli ja do prywatnej szkoly. Dziewczyna zaczela cpac, przestala sie uczyc, miala kilkanascie prob samobojczych poniewaz towarzystwo w szkole wywieralo na niej za duza presje. W tym momencie mamy po 18 lat, ja po publicznym gimnazjum koncze najlepsze liceum ogolnoksztalcace w wojewodztwie, natomiast ona ledwo co ciagnie w zawodowce, wyprowadzila sie z domu, mieszka ze swoim chlopakiem( o dziwo tez dresem) utrzymuja sie z handlu nie powiem czym i przy okazji dziewczyna jest w 2 miesiacu ciazy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 21:44:38

chodziłam do prywatnej podstawówki, skończyłam prywatne gimnazjum, teraz kończę publiczne liceum. NIGDY więcej nie wybrałabym się do liceum publicznego (na studia oczywiście wybieram sie normlane, ale to juz inna rzecz)!!! Nauczyciele podchodzili do nas indywidualnie, bylismy zgarną klasą, wszycy z porządnych rodzin (mam na myśli to, że każdy z nas wiedział jak się zachować, nie było agresji itd). W publicznym liceum? Brud, wszyscy maja wszystkich w dupie, ludzie zaściankowi, pomijam, że niektórzy nie byli nawet w teatrze!!! szkoły prywatn e wychowują porządych, wychowanych. a co do snobizmu to nic takiego nie było. każdy wiedział, że to niegrzeczne pytac i pieniądze itd poza tym wiadome było, ze kazdy z nas wiecej lub mniej ,ale je ma. teraz w publcznej szkole Ci ,ktorzy chociaz troszke wybijaja sie ponad stan szpanują i uważają sie za niewiadomo kogo..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 22:06:48

dobra, dobra :P miałam w podstawówce i w gimnazjum osoby które nigdy nie były w teatrze ale w liceum akurat miałam jedno z tych lepszych, elitarnych, wysoko w rankingach i nie ma mowy by ktokolwiek kto tam chodził miał takie braki w kulturze :) połowa ludzi z prywatnych gimnazjów bo rodzice stwierdzili, że lepiej posłać dzieci do szkoły która jest jedną z najlepszych w województwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 22:35:16

z prywatnych szkół, a taka próżna i pusta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-13 18:23:54

Z Twojego komentarzu wnioskuję, że dotychczasowe szkoły do których uczęszczałaś były "elitarne", dlatego niepokoi mnie brak poprawności gramatycznej oraz poziom Twojej wypowiedzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 21:39:40

ja chodze po niepulblicznego liceum, chodzilam do gimnazjum.. zalezy od szkoly, ale ja uwazam,ze jest roznica, a nawet kolosalna ! we wszystkim.. w nauczaniu-przepasc, w kulturze-calkiem inaczej podchodza do wielu rzeczy, np nie ma czegos takiego jak np chodze w dresie , w ktotkich spodniach, zadnych odkrytych nóg, pomimo tego,ze jest to uciazliwe i to bardzo w lecie..to i tak wielu uwaza,ze uczy mlodziezy to obycia i szacunku do innych, starszych, lepiej wyksztalconych..itp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-13 18:28:59

Skończyłam szkoły państwowe, i w każdej z nich panowały zasady związane z ubiorem oraz ogólną prezentacją wizualną ucznia, które musieliśmy przestrzegać. Co do elitarności szkół prywatnych, to nie chcę generalizować, ale spośród moich znajomych większość która chodziła do szkoły prywatnej przenosiła się tam ze szkoły państwowej, ponieważ nie radzili sobie z nauką...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 20:28:50

A ja uważam, że dziecko ze szkoły prywatnej wcale nie uczy się snobizmu. Jeżeli rodzice wpoją mu zasady, że nikogo nie ocenia się przez pryzmat grubości portfela to będzie to jak najbardziej normalne dziecko. Przecież 6 latek nie zdaje sobie sprawy czy chodzi do szkoły prywatnej czy państwowej. Moim zdaniem warto posyłać dzieci do takich placówek głównie ze względu na indywidualne podejście do ucznia i języki obce, których poziom niezaprzeczalnie jest wyższy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 20:13:05

chodziłam do prywatnej podstawówki i gimnazjum i jest tam tak samo niewychowane bydło jak w publicznych, także to nie ma znaczenia. jak to mówią... "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-14 12:22:56

tzn ze chodziłaś do niby prywatnej szkoly

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz