Bycie singlem sprzyja zdrowiu?

26 Sierpnia 2008

Naukowcy muszą zweryfikować swoje teorie na temat wpływu samotności na zdrowie.

Bycie singlem sprzyja zdrowiu?

Do tej pory panowała obiegowa opinia, że założenie rodziny wpływa na poprawę zdrowia. Potwierdzały to badania, według których nieuregulowany tryb życia singli wpływał na ich większą zachorowalność. Powoli się to jednak zmienia.

Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Michigan i Uniwersytetu Stanu Teksas postanowili zweryfikować teorie o zdrowiu singli. Przeanalizowali dane zebrane od Amerykanów w latach 1972 - 2003 i okazało się, że zdrowie osób żyjących w samotności systematycznie się poprawia. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Sami z siebie zaczęli się interesować swoim samopoczuciem i dbać o nie.

Najgorzej jest ze zdrowiem osób po rozwodach, wdowców, wdów oraz żyjących w separacji. W Polsce poziom życia i stan zdrowia osób samotnych dopiero się podnosi.

Strony

Komentarze (88)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-26 17:23:00

Gość 2008-08-29 16:29 hmmmmmm nie wydaje mi sie ze bycie singielka zwiekszy moja zachorowalnosc raczej bycie z kims to spowoduje bynajmniej w moim przypadku ;) Podpisuje sie :P faceta nalezy szukac po 40 haha do bo 40 jest wieksze prawdopodobienstwa trafienia na niewlasciwa osobe !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-04 22:28:00

W moim przypadku bycie singlem okazało się jedynym wyjściem.Nie mogłam wytrzymać w związku- musiałam po prostu odejść. I naprawdę nie ma sensu gnębić się, jeśli czujesz, że to nie to... "Odpoczywałam" po tym związku prawie rok. Teraz chyba przyszedł już czas na to, by rozejrzeć się za jakąś drugą połóweczką :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-02 21:25:00

Gość 2008-08-31 11:40 Gosc Od kad mam kogos swiat jest dla mnie piekniejszy, wiecej sie usmiecham i mam dobry humor;-) bycie singlem jest puste bo zycie bez drugiej osoby nie ma sensu:/ A jaki jest sens miec tą drugą osobe skoro ona ciagle Cie rani i psuje zdrowie :? Czasami lepiej być samym niż w toksycznym zwiazku . oboje macie racje-po co męczyć się z kimś przez kogo tak bardzo się cierpi? ale ja też nie wyobrażam sobie żebym mogła być sama-nie jestem do tego przyzwyczajona bo mam kochanego chłopaka... do drugiego gościa-zmienisz zdanie gdy poznasz kogoś wyjątkowego;) i wcale nie trzeba daleko szukać:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-31 11:40:00

[quote="Gosc"]Od kad mam kogos swiat jest dla mnie piekniejszy, wiecej sie usmiecham i mam dobry humor;-) bycie singlem jest puste bo zycie bez drugiej osoby nie ma sensu:/ [/quote] A jaki jest sens miec tą drugą osobe skoro ona ciagle Cie rani i psuje zdrowie :? Czasami lepiej być samym niż w toksycznym zwiazku .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-30 14:10:00

wcale sie nie zgadzam z tym, czasami single dbają bardziej o siebie bo są sami i nie muszą dbać o innych, ale często jest wręcz odwrotnie. Zdarza się, że single nie dbają o siebie, bo wychodzą z założenia, ze nie mają dla kogo się starać. A poza tym sądze zesingle mogą być zdrowi fizycznie, ale bardzo cierpieć wewnętrznie - i czy to jest zdrowe???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 19:17:00

Od kad mam kogos swiat jest dla mnie piekniejszy, wiecej sie usmiecham i mam dobry humor;-) bycie singlem jest puste bo zycie bez drugiej osoby nie ma sensu:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 16:29:00

hmmmmmm nie wydaje mi sie ze bycie singielka zwiekszy moja zachorowalnosc raczej bycie z kims to spowoduje bynajmniej w moim przypadku ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 15:25:00

zazdroszcze ci wiesz? "blondyna70"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 01:20:00

wszystko ma laski swoje plusy i minusy.....ja nie jestem z mooim chlopakiem pół roku:( on juz ma dawno inna dziewczyne bo nie umie byc sam...chcecie zeby ktos byl dla was pocieszycielem?bo ja nie chcialam...i tak jestem sama,przyzwyczaiłam sie do tego.podoba mi sie i nie wyobrazam sobie miec teraz faceta...nie pamietam,co to znaczy kochac kogos,chodzic z nim za raczke i wogole...blee rzygac mi sie chce na sama mysl o tym,a jak słysze słowo"zwiazek"albo"slub"najchetniej dałabym dyla do lasu:) bo moje kochane po jasna cholere mi ktos kto mnie bedzie zdradzał???bo tak niestety jest...95% samcow zdradza...naga i bolesna prawda...nie brakuje mi czułosci,poniewaz mam przyjaciół,kiedy tylko mam ochote sie do kogos przytulic,zwierzyc,cokolwiek,wiem dokad pojsc i sem pewna ze oni mnie nigdy nie zdradza...na cholere mi wiec facet???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-29 01:06:00

KOSMETYKI Z VICHY ZA DARMO!!! wystarczy sie zarejestrować klubnormaderm.pl/?userRegisterForm&friend=daria15daria

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz