Bajki dla dzieci… o gejowskiej rodzinie

20 Listopada 2008

Mają uczyć dzieci tolerancji. Na pomysł sprowadzenia książek do Polski wpadł Robert Biedroń z Kampanii przeciw Homofobii.

Bajki dla dzieci… o gejowskiej rodzinie

Robert Biedroń chce na początek wprowadzić na polski rynek bajkę „And Tango Make Three", która opowiada historię dwóch zakochanych w sobie pingwinów - samców. Roy i Silo znajdują pewnego dnia jajo, wysiadują je, a potem wspólnie wychowują maleństwo - samiczkę, Tango. Jest to oparta na faktach historia z nowojorskiego ZOO.

Uczenie tolerancji poprzez popularne wśród małych dzieci bajki, jednych oburza, a według drugich może być szkołą poszanowania odmienności.

„To przypomina zepsucie z czasów starożytnego Rzymu" - atakuje prof. Aleksander Nalaskowski, pedagog z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu.

„dzieci karmione homoseksualną strawą w bajkach będą w dorosłym życiu bardziej tolerancyjne wobec mniejszości. I z pewnością nie przybędzie nam gejów" - kontratakuje i uspokaja prof. Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego („Polska The Times").

Pilotażowy program bajek uczących tolerancji wprowadził do szkół brytyjski rząd.

Według psychologa, Janusza Czapińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, Polska nie jest jeszcze gotowa na tego typu inicjatywy i ich twórcy muszą się liczyć z dużym oporem społecznym. Trudno też będzie zainteresować czytelników taką tematyką.

Bajki muszą spełniać jeden podstawowy warunek - uczyć tolerancji bez namawiania do zachowań homoseksualnych. Różnicę wyjaśnia Iza Franckiewicz, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego:

„Jeśli bajka będzie dla dzieci takim wzorem do życia w homoseksualnym związku, to źle, że się w ogóle ukazuje. Ale jeżeli pokaże dzieciom, że oprócz tradycyjnych rodzin są jeszcze związki tworzone przez osoby tej samej płci i że nie są one w niczym gorsze, to spełni swoją wychowawczą funkcję".

dzieci, które od wczesnych lat życia będą uczone poszanowania dla innych, wykażą się podobnymi zachowaniami w dorosłym życiu. Psychologowie nie mają co do tego wątpliwości. Trzeba tylko podać najmłodszym te informacje w odpowiedniej formie, tak aby nie wyrządzić im żadnej krzywdy.

Strony

Komentarze (291)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-31 14:40:34

Hm, wg mnie homofobia nie jest zła. Ci ludzie dbają o to, żeby anormalnych zjawisk w społeczeństwie było mniej. I to nie ma nic wspólnego z tolerancją lub jej brakiem. Homoseksualizm niestety nie jest czymś normalnym, ot co.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-10 13:57:00

pozwolmy ludziom kochac tak jak chcą. żałuje ze musze zyc w tak cholernie nietolerancyjnym kraju, w ktorym tepi sie przejawy mniejszosci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-09 23:12:00

Po komentarzach co poniektorych osob wnioskuje ze wazniejsze jest dla nich "co ludzie powiedza" i tzw"tradycja i narmalnosc" niz szczescie bliskich. Gdyby w przyszlosci moj syn przyszedl do mnie i przedstawil swojego chlopaka a ja bym widziala ze jest z nim szczesliwy, cieszylabym sie razem z nim. na pewno nigdy bym go nie zostawila. homofobia to nic innego jak kompleks kastracyjny. Dla mnie nie ma nic bardziej żałosnego niż pseudotwardziele, którzy muszą się otaczać gadżetami symbolizującymi męskość, żeby sobie podbić ego i za najgorsza obelge jaka mozna im lub komus zazucic jest "pedal". Żenada...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-09 21:30:00

O MATKO trzeba chyba już lecieć na marsa jak czytam wypowiedzi to boję się co będzie za 10 - 20 lat facet to facet a kobieta to kobieta i tak ma być matka to matka ojciec to ojciec i finito teraz mamy pingwinki z za 10 lat syn ci oświadczy ze ma chłopaka itd a jak coś powiesz to cię postawi przed sądem za znieważenie reszty szkoda pisać na takie tematy nawet nie powinno się nawet dyskutować patrzymy na anglię itd bo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma poczekamy jak będziecie śpiewać jak u nas to wejdzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-09 21:15:00

Przerażające..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-28 20:23:00

homosexualizm to napewno nie choroba... ale takie ksiazki to wyraz poparcia dla odmiennosci.ja ich w pelni akceptuje nie przeszkadzaja mi gdy nie zajmuja sie dziecmi. Skoro sie kochaja to niech ze soba zyja w zlegalizowanym zwiazku, ale jednak jest to mniejszosc i powinni sie tego trzymac, ewentualnie jezeli dwoch panow chce miec dziecko to niech jeden zaplodni drugiego :) proste. wolalbym sie osobiscie wychowywac w domu dziecka niz przez pare homosexualistow. moze ktos pomysli ze jestem jakims nietolerancyjnym smieciem, ale wyrazam swoja opinie... wychowanie dzieci przez homo to tempota umyslu bo dziecko bierze przyklad z rodzica ... a jezeli chodzi o pingwiny to tylko zwierzeta one nie reaguja na podzial plci, skoro od poczatku pan pingwin wychowywal sie z drugim panem pingwinem to tworza pare przyjaciol popre to cytatem ` przywarli dosiebie tak blisko ze nie bylo juz miejsca na uczucia ` ale jestem na 99% pewna ze gdyby wpuscic amiczke do pingwinow stracili by zainteresowanie soba ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-28 18:46:00

moim zdaniem nie należy przedstawiać homoseksualizmu jako choroby czy rodzaju czegoś złego, ale z drugiej strony nie powinno się bez przerwy wałkować tego tematu. o normach się nie rozmawia na zasadzie czegoś nienormalnego, więc skoro zmierzamy do tego, by zaakceptować i nie traktować homoseksualizmu inaczej niż heteroseksualizmu, to dlaczego w kółko zaznaczamy to, że ktoś jest gejem czy lesbijką i po co są parady równości? czy heteroseksualiści robią parady równości i mówią ,,hej, patrz, jestem hetero!''? nie. homoseksualiści w pewnym stopniu sami z siebie robią coś nienormalnego. pomysł z pingwinami jest dla mnie dziwny, co nie oznacza oczywiście, że mam coś przeciwko. nie mniej, dla mnie jest to niepotrzebna rzecz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-28 16:45:00

[quote="Gosc"]ja wychowałam się w rodzinie w której: facet, który się maluje to pedał; facet, który chodzi w spódnicy to pedał; facet, spotykający się z innym facetem to pedał; facet w długich włosach to pedał; a facet w długich włosach i glanach, ubrany na czarno to 'szatanista'......... =__= Cóż................. Bywa... I jeśli taka książeczka pokazałaby się na półkach w sklepach szczerze wątpię, czy rodzice czytaliby mi ją na dobranoc. A mimo to ja nie jestem homofobem. Narazie trudno mi określić swoją orientację, bo mam dopiero naście lat, ale nie wykluczam, ze sama jestem biseksualna. Gdyby taką uroczą książeczkę o pingwinkach każdy rodzic czytał dzieciakom to myślę, że nic złego by się nie stało. No bo bądź co bądź, historii o księżniczkach i księciach jest multum, a o homo- zero. Więc to na pewno nie była by próba wpojenia małolatom homoseksualizmu. Po prostu nauka tolerancji. Ale co by nie było dzieci za zwyczaj uczą się od swoich rodziców. Jeśli są tolerancyjni wobec takiego zjawiska to ok. Jednak dzieci widząc w telewizji dwóch mężczyzn idących za rękę słyszą "pedał" i rejestrują sobie, że to coś złego. No ale co poradzić........... W końcu to Polska i średniowieczne poglądy... Lepiej wyjść na ulicę napisać na murze "hwdp", potępić jakąś "ofiarę" i jest się elo i trendy =________=[/quote] swietny komentarz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-28 10:32:00

[quote="Gosc"][...]Jeśli będę miała kiedyś dziecko, które zapyta mi się "Mamusiu, a czemu ci panowie/te panie się całują?", odpowiem "Bo się kochają." Tępmy w naszym chorym świecie przemoc i znieczulicę, a nie miłość.[/quote] Podpisuję się ręką prawą, lewą, i jeszcze nogami spróbuje :) Hasło, które najlepiej oddaje "o co tu w tym wszystkim chodzi". Est - miło usłyszeć tu kogoś, kogo to dotyczy *smile*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-27 21:11:00

[quote="Gosc"] PS2 Zastanówmy się, czy aby nie warto, by Nasze dzieci, to znaczy Wasze :D, nie miały wypaczonego światopoglądu? [/quote] Hehehe :D Popieram cały komentarz tego pana w zupełności, bo dobrze mówi. Prawda jest taka, że można milion razy powtarzać, że preferencje seksualne są sprawą naturalną, że człowiek się z tym rodzi, że to nie jest żadne zboczenie, że trzeba być tolerancyjnym itp itd a i tak homofoby będą na świecie, eech. Na głupotę ludzką nie ma lekarstwa. Jestem w pełni za uświadamianiem dzieci o różnych orientacjach, oczywiście w subtelny sposób dostosowany do ich wieku. Jeśli będę miała kiedyś dziecko, które zapyta mi się "Mamusiu, a czemu ci panowie/te panie się całują?", odpowiem "Bo się kochają." Tępmy w naszym chorym świecie przemoc i znieczulicę, a nie miłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz