Atrakcyjna sąsiadka – rywalka czy przyjaciółka?

08 Sierpnia 2010

Piękna, zgrabna dziewczyna z sąsiedniej klatki to dla wielu kobiet rywalka, a dla innych kandydatka na przyjaciółkę. Jak traktować seksowną sąsiadkę?

Atrakcyjna sąsiadka – rywalka czy przyjaciółka?

Dopóki mieszkasz razem z ukochanym, a za sąsiadów macie emerytów albo podlotków, wszystko jest w porządku. Pomarańczowe światło zapala się w momencie, gdy w okolicy pojawia się zjawiskowa piękność. Chyba żadna z nas nie chciałaby, żeby dziewczyna jak z okładki mieszkała tak niebezpiecznie blisko. Wtedy niepokojąca staje się świadomość, że twój facet codziennie się z nią widuje, więc tym samym istnieje spora szansa na zacieśnienie sąsiedzkich stosunków (przecież wielu sąsiadów to najlepsi przyjaciele!). Każda kobieta, nawet zabójczo pewna swojego ukochanego, może się poczuć niespokojna w takim układzie. Tylko czy tak naprawdę w tej pięknej dziewczynie powinnaś widzieć wroga?

OK, stało się. Dziewczyna jak z żurnala stała się waszą najbliższą sąsiadką. I jakby tego było mało, mieszka sama – bez faceta i dzieci, co może oznaczać, że jest wolna. Na pewno nie umknie to waszej uwadze. Nie oznacza to jednak, że przy pierwszej lepszej okazji twój partner odejdzie od ciebie, by związać się z piękną nieznajomą. Fakt, my kobiety często panikujemy i mamy zdolność do czarnowidzenia. Normą są sytuacje, w których atrakcyjna kobieta jest adorowana przez mężczyzn, a znienawidzona przez panie. Dlatego pamiętaj: nie daj się zwariować. Wpadanie w panikę i zakazywanie partnerowi rozmów z nią to ogromny błąd. Siłą rzeczy jesteście skazani na swoje towarzystwo, bo nawet jeśli postanowisz sobie nigdy się do niej nie odezwać, ona – jako osoba nowa w tym miejscu – może się do was zwrócić jako pierwsza.

W ostatnim czasie, już nie tylko za granicą, coraz powszechniejszy jest zwyczaj witania nowych sąsiadów ciastem; mogą zrobić to zarówno nowi lokatorzy, jak i ci, w sąsiedztwie których zamieszkali obcy ludzie. Nie zdziw się zatem, gdy twoja zjawiskowa sąsiadka za jakiś czas zapuka do waszych drzwi i zechce się z wami zapoznać. Pod żadnym pozorem nie zakazuj ukochanemu kontaktu z nią. Pomyśl tylko, co by było, gdyby on uznał ją nie tylko za ładną, ale także za ciepłą i serdeczną dziewczynę, przy której ty wychodzisz na zazdrosnego i posiadającego paranoje dziwoląga?

Strony

Komentarze (19)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-30 03:56:32

re: Atrakcyjna sąsiadka – rywalka czy przyjaciółka?

Ja musiałam wyprowadzić się z mężem na inne osiedle i wtedy miałam spokój.Z tego co wiem piękna sąsiadka wzięła się za innych żonatych panów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-09 20:53:20

Ja byłam taką sasiadką:) i tak mi sie podobał mąż koleżanki-sąsiadki że w końcu doszło między nami do zbliżenia, poprostu tak dużo czasu spędzaliśmy razem, że się zakochaliśmy. Dziwiłam się mojej sąsiadce że pozwala na taki kontakt tzn, imprezki, wspólne spacery, często mnie zapraszała do nich ( ja majac męża nie pozwalałabym na kontakt ze samotną koleżanką) Krzysiu właśnie wniósł sprawę o rozwód mimo że mają 2 dzieci i ponoć pobrali się z miłości. Osobiście jest mi ich żal, ale my z Krzysiem tak często się widywaliśmy że poprostu zakochaliśmy się i nie potrafimy bez siebie żyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-10 09:12:31

gratuluje, na prawde jest sie czym chwalic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-15 14:48:39

Właśnie debilko,że tak powiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 21:26:59

nie widzę w ogóle problemu.. jeśli z kimś jestem i się kochamy, to chyba jasne, że darzymy się wzajemnym szacunkiem i zaufaniem. i działa to w dwie strony. nie wyobrażam sobie żeby mój facet codziennie latał za mną z obawy przed innymi facetami, którzy mogliby mnie podrywać na ulicy, w tramwaju, w pracy czy gdziekolwiek. to jest chore jeśli związek dwojga ludzi jest taki zacofany, że kobieta musi zamartwiać się całymi dniami czy jakaś inna nie odbije jej faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 19:52:29

Ja nie wiązałabym siez kimś do kogo bym nie miala zaufania. A ze ufam facetowi-nie widze problemu. Na cholere mi facet o którego mam sie bac ze zaraz mi go ktoś sprzatnie sprzed nosa. ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 19:28:31

Boże.. dla mnie to jasne.. jak chce to niech idzie w cholerę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 13:30:34

to my mozemy byc tą sąsiadką ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 10:36:21

ja bym tam nie panikowala, zachwycona bym tez nie byla i nie wyskakiwala od razu z przyjaznia, mam kilku sprawdzonych przyjaciol i starczy mi. a co do takich ukladow to w bliskim oteoczeniu jus sie pzrekonalam że: NAJLEPSZA KOLEZANKA TO MĘZA KOCHANKA , cow przypadki sasiadki ktora zawsze ma okazaje wpasc "po cos" bez uprzedzenia jest mozliwe. Zatem lepiej zachowac dystans, powiedziec sobie dzien dorby i nie odwiedzac sie. Ktos madry wymyslil powiedzenia " stzrezonego Pan Bog stzreze" i "dmuchaj na zimne".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 10:26:34

jak zwykle papilot uczy nas podporządkowania się myślom mężczyzn i temu co oni zrobią, pomyślą, wybiorą, uznają za lepsze. a gdzie tutaj jest miejsce dla naszych uczuć ? "Pod żadnym pozorem nie zakazuj ukochanemu kontaktu z nią. Pomyśl tylko, co by było, gdyby on uznał ją nie tylko za ładną, ale także za ciepłą i serdeczną dziewczynę, przy której ty wychodzisz na zazdrosnego i posiadającego paranoje dziwoląga?" no te 2 zdania po prostu mnie rozbawiły. czyli ja mam siedzieć w domu, srać za przeproszeniem w gacie czy może jakaś laska właśnie nie podwala się do mojego faceta, ale gdzie tam! przy nim mam udawać rozanieloną i ciepłą kobietkę, która zgadza się na wszystko byle tylko jej facet był w siódmym niebie... nigdy w życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 09:29:03

To trzeba mieszkać w domu u rodziców bla bla a nie po blokach się gnieść.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 09:23:59

nie wiem, jak ktoś ładny, może być rywalem tylko dlatego że jest ładny! to chyba jakiś syndrom niepewności siebie :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz