19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

21 Maja 2015

Większość z nas może tylko pomarzyć o takiej przyszłości. Porównaj życie przeciętnego Brytyjczyka i Polaka.

kobieta

Polacy uwielbiają narzekać i ciągle szukają dziury w całym. Rzadko kiedy potrafimy cieszyć się życiem. Podobno frustracja, zazdrość i smutek to nasze narodowe cechy. Nie chcemy docenić tego, że z roku na rok żyje nam się coraz lepiej, bo i tak mamy gorzej od innych. Czy rzeczywiście jest to tylko czepianie się dla zasady i tak naprawdę niczego nam nie brakuje?

Badanie przeprowadzone niedawno w Wielkiej Brytanii pokazuje, że winne wcale nie musi być nasze złe nastawienie, ale fakty. Na Zachodzie naprawdę żyje się łatwiej i przyjemniej. My wciąż musimy walczyć, by związać koniec z końcem.

Porównując przełomowe momenty w życiu przeciętnego Brytyjczyka (ślub, dziecko, kupno mieszkania itd.), zwykły Polak może popaść w depresję. Większości z nich możemy nigdy nie doświadczyć, a jeśli już, to o wiele później, niż w bogatszych krajach. Te dane nie kłamią!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (79)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 23:51:13

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

Ale glupoty chyba kazdy kto byl w uk widzi ze kobiety tutaj maja po 40lat kiedy maja dziecko nie 28.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 23:19:10

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

A ja napiszę tak: praca jest, ale nie każdy może/chce ją podjąć. Ja i mój chłopak studiujemy ten sam kierunek. Nie będę wdawać się w szczegóły, bo takich szkół w kraju jest raptem kilka (trzy lub cztery?). Poza mną na roku jest 10 osób, więc konkurencja, właściwie, żadna. Inaczej - wiem, że każde z nas ma duże szansę na zatrudnienie i to za pieniądze znacznie przewyższające średnią. Czy tutaj, czy za granicą. Dowód? Oboje z chłopakiem pracujemy dorywczo, ale "około-zawodowo". Zarabiamy na głowę ok. 3 tysięcy miesięcznie + wysokie stypendia z uczelni. Kiedy tu przyjechaliśmy - nie mieliśmy dosłownie nic, bo nasi rodzice nie są majętni. Po dwóch latach zarabiamy wspólnie więcej niż oni zarabiali kiedykolwiek. I tak, jestem z tego dumna, bo mam niecałe 23 lata i jestem w pełni niezależna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-23 11:05:55

To jaki wy kierunek studiujecie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-23 11:20:50

podejrzewam ze nie socjologie albo kosmetyologie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 22:41:40

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

W Polsce też można, ale trzeba zmienić mentalność. Ludzie stoją tutaj w miejscu i nie chcą się rozwijać. Przeczytajcie trochę o samorozwoju, coachingu i tych sprawach :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 22:35:37

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

POLACY SĄ MISTRZAMI NARZEKANIA! My a Zachód? Proooszeee! Tam też nie jest kolorowo, ale mentalnością prześcigają nas o lata świetlne:) W Ameryce jak ktoś widzi milionera podchodzi i pyta " słuchaj, jak to zrobiłeś, też chcę odnieść sukces" A U nas ? Bogatych lepiej omijać z daleka, lepiej nic nie zaczynać, bo i tak się nie uda... Mistrzowie wymówek, narzekania... Ja zajmuję się MLM od roku i taka szczęśliwa w życiu nie byłam!!! Zmieniłam się o 360 stopni, całymi dniami chodzę uśmiechnięta. Znam młode osoby, które dzięki sukcesom w MLM już kupiły własne mieszkanie w wieku 23/24/25 lat ... A zaczynały OD ZEEERAA!!!! Wystarczy CHCIEĆ, nie dajcie sobie wmówić, że nie można !!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gall
(Ocena: 5)
2015-05-24 12:00:15

Skoro taka jesteś szcześliwa z MLM że zmieniłaś się o 360 stopni, to najpierw polecam skończyć szkołę i ucieszyć się z wiedzy, ze zmiana o 360 stopni to żadna zmiana...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 22:33:00

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

Szkoda, że nie porównają do Hiszpana czy Włocha nagle statystyki byłby podobne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 22:30:26

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

Dlaczego nie porównają do przeciętnego Hiszpana czy Włocha wtedy statystyka będzie podobna do Polskiej. Bo jesteśmy naprawdę na porównywalnym poziomie do krajów Europy Południowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 20:05:43

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

21- pierwszy etat, 23- wyprowadzka, kupno/budowa domu- zobaczymy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 18:35:59

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

Moim zdaniem w ogóle nie warto studiować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szzz
(Ocena: 1)
2015-05-21 17:01:08

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

O nie, już się zacznie narzekanie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2015-05-21 16:15:47

re: 19 lat - pierwszy etat, 24 lata - własne mieszkanie, 29 lat - kupno domu. Tak się żyje na Zachodzie! A u nas?

Nie mam pojęcia, jaki problem ma większość z Was z tym, że warto studiować zaocznie a nie dziennie. Porównując poziom nauki na studiach zaocznych, a studiach dziennych jest ogromna różnica. Na zaocznych jest o wiele wiele łatwiej! Studiuję dziennie, skończyłam I stopień, jestem w trakcie zdobywania II stopnia i zaraz idę na kolejny kierunek na II stopniu, a potem robię doktora. To jest mój sposób na ścieżkę kariery, ponieważ CHCĘ i BĘDĘ wykładowca na uczelni wyższej. Jak inaczej mam to osiągnąć, jak nie dokształcaniem się?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 16:24:03

haha, naiwna jesteś. na prawdę sądzisz że Twoje ambicje wystarczą żeby pracować na uczelni? może Ci się uda ale to nie jest takie proste. Nie Ty jedna zrobisz doktorat, a chyba się domyślasz w jaki sposób ludzie dostają popłatne etaty w tym kraju?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 16:24:15

tak, że niby na zaocznych jest łatwiej? rozbawił mnie twój wpis, spróbuj pracowac a moze powinnam powiedzieć zapieprzać od poniedziałku do piątku albo cały tydzień i bierz wolne w pracy żeby móc jezdzić na zjazdy i siedz na zajęciach od 7 do 20 przez cały weekend wracaj w nocy z niedzieli na poniedziałek do domu a rano o 7 idź do pracy, zyczę powodzenia :) materiału na zaocznych wcale nie ma mniej a testy są takie same wiec nie wmawiaj mi że jest łatwiej, no na dziennych zapewne jest prościej pójdzie się na wykład na 3 godzinki a wieczorem na impreze rzeczywiście cieźko wam na tych dziennych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 16:46:30

Niestety ale poziom studiów zaocznych w porównaniu do dziennych jest dużo niższy. Mówią to sami wykładowcy i wiem to z doświadczenia- czasami piszę egzaminy z zaocznymi i widzę ich poziom wiedzy. Przed którymś egzaminem( studia finanse i rachunkowość) zapytałam się o jakieś księgowanie amortyzacji, a laska do mnie a co to amortyzacja, no ludzie na 3-cim roku studiów! Co jeszcze śmieszniejsze osoby naokoło stojące też kompletnie nie wiedziały o co chodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 18:02:50

Poziom na zaocznych jest niższy! Mam koleżankę na tym samym kierunku na zaocznych i oni czesto maja np tak ze maja zaliczenie za same obecności albo na kolokwium kto chce 3 moze sie podpisać i wyjść. Na prawie każdym egzaminie mają pytanie w którym musza wyrazić swoją opinię, więc wiadomo, że każdy cos napisze. Ogólnie jest łatwiej i nie mówcie, że nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 18:29:18

Ale Ty dziewczyno studiujesz finanse i rachunkowość, więc wypowiadaj się o SWOIM kierunku a nie wszystkich... bo akurat studia ekonomiczne same w sobie nie są specjalnie trudne. WIem bo jestem po technikum ekonomicznym, moja koleżanka poszła na finanse i rachunkowość i mówiła, że 90% tego co ma na studiach przerabialiśmy w średniej na przedmiotach ekonomicznych - do tego tam materiał był obszerniejszy z wielu działów, bo pisaliśmy przecież z tego egzamin zawodowy. Ja jestem na kierunku technicznym, 2 lata sudiowałam dziennie, na 3cim przeszłam na zaoczne i zaczęłam pracować ( przez pierwsze dwa dorabiałam sobie czasem na weekendach ). I teraz jest trudniej, bo pracuję na etat + studiuję, mam dużo mniej wolnego czasu... a na takich studiach materiału nie ma mniej ( wiem, bo mój chłopak został na dziennych, a razem byliśmy na roku). Na dziennych wykłady są trochę dłuższe, niektóre zajęcia też ( np. u mnie wszystko trwa po 1,5h a na dziennych u niego niektóre zajęcia laboratoryjne trwają 2h 15min ) - tyle, że co z tego skoro robimy na tych zajęciach to samo... my zaoczni musimy się szybciej "uwinąć", albo zostawać na przerwie... a co nie zdążymy zrobić na zajęciach musimy dokończyć w domu, albo się douczyć. Projekty też robimy z tego samego zakresu, bo akurat robię razem z nim. Także nie zgrywaj dziewczyno wszechwiedzącej, bo robienie samych studiów dziennych i siedzenie na garnuszku rodziców zdecydowanie nie jest oznaką Twojej ambicji, a raczej lenistwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 18:31:57

A co do "amortyzacji" - ja to dziewczyno przerabiałam na rachunkowości w 1 klasie technikum... także nie masz czym szpanować, że wiedziałaś to na 3 roku studiów. Moja koleżanka mówi, że te studia dla niej, jako osoby która jest po technikum ekonomicznym są banalne i robi je właściwie tylko "dla papierka", bo niczego więcej niż w szkole średniej się nie nauczyła. A akurat to księgowanie, którego uczycie się na tych studiach to są PODSTAWY i ludzie w szkole zawodowej takie rzeczy ogarniają po max 2 semestrach szkolnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 21:46:29

ja nie studiowałam kierunku ekonomicznego i też wiem co to amortyzacja, sądzę że to takie raczej powszechne pojęcie które zna każdy rozgarnięty człowiek....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-22 09:59:40

No to nie wiem gdzie ty studiujesz tą rachunkowość bo u nas na uczelni jest tyle rycia, że nie wiadomo w co ręce włożyć. Studia te nie składają się z samej nauki księgowania ale jest tez mnóstwo przedmiotów, które wymagają porządnego rycia na pamięć a dodatkowo na każdym kierunku masz w cholere statystyki, trochę matematyki, ekonometrie i inne badania operacyjne. Jak się jest na gównianej uczelni to każde studia są łatwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-23 11:16:00

Jeśli dla Ciebie to są trudne rzeczy to faktycznie według siebie możesz być "ambitna". Rachunkowość + wiele innych przedmiotów ekonomicznych miałam w szkole średniej i nie uważam by były one jakoś szczególnie trudne. Nie banalne, ale jest masa o wieeeeele trudniejszych rzeczy. Sama poszłam na finanse i rachunkowość, ale po roku zmieniłam studia, bo stwierdziłam, że w moim przypadku ten rok to była tylko strata czasu bo się niczego nowego nie nauczyłam, moje 2 koleżanki zostały i skończyły licencjat - ale same przyznały, że to było ciągłe cofanie się do szkoły średniej, niczego nowego z tych studiów nie wyniosły. Dla ciebie, osoby po pewnie liceum może i jest to coś nowego i wydaje ci się to trudne, ale dla ludzi którzy skończyli dobre technikum ekonomiczne takie studia to tylko "zdobycie kolejnego papierka", bo na takich studiach materiał wcale nie jest obszerniejszy. To, że nie wiedzieli co to jest amortyzacja świadczy o ich ignorancji, a ciebie taka wiedza nie czyni nikim wyjątkowym, bo masa ludzi nie studiując takiego kierunku zna takie podstawowe rzeczy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gall
(Ocena: 5)
2015-05-24 12:02:38

Nie wszystkie kierunki da się lub warto robić zaocznie. Nie wyobrażam sobie zaocznego psychologa, prawnika, ratownika medycznego lub lekarza. Ich błędy mają ogromną cenę a ilość przedmiotów na studiach nei jest łatwa do ogarnięcia w 5-dniowym systemie nauki, a co dopiero w 2-dniowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz