Mydło do przelania, czyli w opakowaniu uzupełniającym - na czym polega oszustwo?
2012-02-19
- Tagi:
- lifestyle,
- jak oszukują nas sklepy,
- ciekawostki,
- marketingowe oszustwo,
- opakowania uzupełniające czy się opłaca,
W supermarketach często zachęca się nas do kupowania tzw. opakowań uzupełniających. I tak na przykład, jeżeli raz zainwestowaliśmy w wielką butlę mydła w płynie, później mamy możliwość kupienia tego samego produktu w zwykłej torebce i przelania go w domu do trwałego pojemnika. Takie rozwiązanie z założenia ma być nie tylko bardziej ekologiczne, ale przede wszystkim tańsze. Czy jednak rzeczywiście tak jest?
Niekoniecznie! Okazuje się, że jest to kolejne marketingowe oszustwo sprzedawców. Produkty dostępne w opakowaniach uzupełniających zwykle są duże mniejsze niż te normalne, a płacimy za nie prawie tyle samo, co za normalny towar.
Jak tłumaczy Sfora.pl, handlowcy świadomie liczą na to, że kupujący nie będzie porównywał cen i pojemności produktów. Taka praktyka jest tym bardziej bulwersująca, że na mniejszych opakowaniach uzupełniających zyskują właśnie sprzedawcy, bo łatwiej im transportować i magazynować tego typu towary… Cóż za przebiegłość!
Alicja Piechowicz
Zobacz także:
Cenzura na poczcie: Teraz urzędnicy będą mogli przeszukiwać nasze prywatne paczki!
Przy tej ustawie ACTA to pikuś.
Ile godzin trzeba spać, żeby czuć się świetnie w pracy (i mieć dobre oceny w szkole)?
Długie leniuchowanie wcale nie służy naszym szarym komórkom...
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Brytyjczycy o nas: „Polacy są CHAMSCY!”
- Nastepny: Bez telefonu jak bez ręki: Paniczny lęk przed utratą komórki (lub zasięgu) - fobia XXI wieku



















najgorsza rzecz w życiu to byćzmuszonym do wyliczania takich pierdół i musiec liczyć się z każdym gorszem w moim życiu bywało różnie nieraz szastałam pieniędzmi a nie raz miałam gorzej i musiałam robić takie rzeczy masakra wolę brać co mi się podoba i nie musieć patrzeć na ceny i nie zastanawiac się przy kasie czy mi wystarczy blee to okropne
odpowiedz
To tylko jedno marketingowe oszustwo. Takich oszustw jest wiele. Np.pojemnik z płynem do naczyń jest tak skonstruowane,zeby wiecej go uzywac. Odwracamy i lejemy na gąbkę lub naczynie. W ten sposob zuzywamy go bardzo duzo.. Bardziej ekonomiczne opakowanie jest gdy plyn do naczyn ma dozownik,taki jak w mydłach. Taki płyn można kupic np. w firmie FM. Polecam !
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
taaa twoja wypowiedź to też oszustwo, reklama aż cieknie z tego dozownika
ha ha ha co to?? pięcioletni marketingowiec??
ale problem przelać do opakowania po mydle w płynie...
hahahah no rzeczywiscie, przebiegle to jak cholera:)
odpowiedz
Czegoś tu nie rozumie, jak można być tak nieogarniętym, żeby na takie coś się nabrać? Chyba, że ktoś jest rozrzutny to niech sobie kupuje jak chce. Prosty przykład: mydło z biedronki w pojemniku z płynem kosztuje bodajże 2,70 i ma zawartość 300ml. Mydło uzupełniające ma 1l i kosztuje 4,50. Do pojemniczka najleję sobie 3 razy. Kupując nowe mydło 3 razy pod rząd płacę 8,10 gr. Kupując jedno z pojemniku + uzupełniacz mamy w cenie 7,10 gr mamy łącznie 4 mydła + 100ml na zaśkę. Trzeba to dalej komentować? Wystarczy pomyśleć chwilę...
odpowiedz
no oczywiście :) też kupuję uzupełniacze w biedrze :D
Najwidoczniej problem dość zauważalny skoro aż się artykuł o tym robi -.-
odpowiedz
zauwazylam cos takiego w przypadku mydeł firmy luksja... ;/ dlatego zawsze sprawdzam cenę za 1 l (ew. czasami za 100ml). nie można dać się nabrać!
odpowiedz
to ci liski chytruski!
odpowiedz
dlatego ja tego nie kupuje,proste
odpowiedz
Dlatego ja zawsze sprawdzam cenę za 1 l, 1 kg itp. bo to jest fakt tak samo z olejem nigdy nie ma butelki o poj. 1l tylko zwykle jest to 950 ml itd. Dziewczęta i kobiety nie dajcie się oszukiwać dot. to wszystkich produktów a w szczególności kosmetyków gdzie opakowanie jest większe od zawartości!
odpowiedz
Nie kupuję w ciemno. Zawsze patrzę, co opłaca mi się bardziej, oczywiście nie pomijając także jakości tego produktu.
odpowiedz
fajnie ze skopiowaliscie zdjcie tej bloggerki. na pewno spytaliscie o zgode ;/ immfancy.blogg.se
odpowiedz
przeciez to doda zdjecia sa ogolnie dostepne
ja zawsze patrzę na cenę za kg, za litr albo za sztukę (np papier toaletowy) bo często "promocje" to jedna wielka ściema.
odpowiedz
To nie oszustwo tylko marketing. Trzeba patrzec i sprawdzac ceny i pojemności, a nie potem wielkie zdziwienie. Nie od dziś wiadomo, że sklepy to nie instytucje charytatywne, chcą zarobic.
odpowiedz
To ciekawe o jakie mydło chodzi.... Ja kupuję w rossmannie uzupełniacze tej samej firmy i zawsze mam pełną butelkę, czasem nawet trochę zostaje.
odpowiedz
Ja kupuje takie kilku litrowe baniaki w makro. Tak się bardziej opłaca
odpowiedz
A ja kupuje i tak uzupełniające, bo mam nadzieję, że są bardziej ekologiczne, jak by były takie przelewane na wagę w sklepach to bym była w 7 niebie! ( Kiedyś tak kupowałam płyn do mycia naczyń, trzeba było przyjść z własną butelką)
odpowiedz
w niemczech tak właśnie robią, pracowałam w restauracji i mieli wielkie baniaki z płynem i przelewali to do mniejszych, do mycia naczyń, podłogi itp, beż setek zmarnowanych buteleczek, wychodzi taniej i ekologiczniej
NIGDY nie kupiłabym produktu "do przelania" w podobnej cenie. Wolałabym kupić to samo w opakowaniu "trwałym" droższe o pare groszy aby po prostu wymienić je na nowe.
odpowiedz
a dlaczego? Jeśli oczywiście można wiedzieć?:)