Na czym polega fenomen Stephena Kinga?

02 Czerwca 2016

„Jestem literackim odpowiednikiem zestawu Big Mac i frytki” – stwierdził kiedyś pisarz, którego książki sprzedały się w łącznej ilości przekraczającej 350 milionów egzemplarzy.

Stephen King

Kilka miesięcy temu Stephen King odebrał z rąk prezydenta Baracka Obamy National Medal of Art – nagrodę przyznawaną za szczególne zasługi w popularyzacji i rozwoju amerykańskiej sztuki. „Jest jednym z najbardziej popularnych i płodnych pisarzy naszych czasów, który łączy niezwykłą zdolność do opowiadania historii z przenikliwą analizą ludzkiej natury” – uzasadniła swoją decyzję komisja.

Twórca wystąpił przy tej okazji w popularnym programie telewizyjnym „The Late Night Show”. Na pytanie, w jaki sposób sprawia, że ludzie są przerażeni, a jednocześnie go kochają, odpowiedział: „Zdanie, które najbardziej zapadło mi w pamięć to: Okrutnie mnie wystraszyłeś! Mogę się przytulić? Wygląda więc na to, że stałem się amerykańskim misiem przytulanką z małymi sztylecikami w łapkach”.

Książka, którą musisz przeczytać: ZDRADA. SPOTLIGHT: Kryzys w kościele katolickim

King kontra Trump

Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat wcześniej przyznanie Kingowi przez National Book Fundation prestiżowej nagrody DCAL (medalu za wybitny wkład w literaturę amerykańską) wywołało ogromne kontrowersje. „To przejaw spłycania kultury” – grzmiał jeden z wpływowych publicystów.

„Wciąż żywe jest uprzedzenie, z którego wynika, że coś co jest popularne, nie może być dobre, bo przeciętni Amerykanie uwielbiają badziewie. Kiedy byłem młodszy, ten podział na coś elitarnego i masowego doprowadzał mnie do szału. Teraz już się tym mniej przejmuję, ale uraz pozostał” – skomentował pisarz.

Dziś Stephen King jest nie tylko szanowanym literatem, ale niemal amerykańską instytucją. Niedawno media na całym świecie informowały, że „król horroru” został jednym z sygnatariuszy petycji przeciwko kandydaturze miliardera Donalda Trumpa na prezydenta USA.

„Głową państwa nie może być człowiek, który celowo odwołuje się do najpodlejszych i najagresywniejszych elementów w społeczeństwie, pobudza do agresji swoich zwolenników, krzykiem zmusza swoich konkurentów do milczenia, zastrasza przeciwników, obraża kobiety i przedstawicieli różnych mniejszości” – brzmiał tekst apelu.

Podpis Stephena Kinga ma ogromne znaczenie, ponieważ z jego słowami liczą się tysiące fanów twórczości autora „Carrie” czy „Lśnienia”. Niewielu współczesnych pisarzy odniosło bowiem tak spektakularny sukces.

Strony

Komentarze (5)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-02 16:20:46

re: Na czym polega fenomen Stephena Kinga?

Własnie jestem w trakcie szkieletowej załogi, bardzo lubie Kinga i adaptacje jego książek, smetarz dla zwierząt, miasteczko salem, stukostrachy też były niezłe, tak jak bastion.Fakt jest taki że nie wszystkie jego dzieła są dobre Zastanawiam się czy warto inwestować w bazar złych snów- czytał ktoś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-02 23:14:21

Jako fanka Kinga, która przeczytała już 30 jego książek odradzam zakup "Bazaru złych snów". Najgorszy zbiór opowiadań jak do tej pory.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-02 10:16:41

re: Na czym polega fenomen Stephena Kinga?

męczyłam się, żeby skończyć Carrie. nie przypadła mi do gustu zupełnie, ale inne książki Kinga bardzo lubię :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-02 10:02:17

re: Na czym polega fenomen Stephena Kinga?

Lubię Kinga, ale po przeczytaniu kilku książek jego powieści stały się dla mnie jakieś takie przewidywalne. W każdym razie jest kilka naprawdę dobrych pozycji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-06-02 09:51:23

re: Na czym polega fenomen Stephena Kinga?

King nie wyrzucił Carrie dlatego, że nie wierzył w swój talent, tylko dlatego, że nie potrafił się odnaleźć w świecie zagubionej nastolatki, która jest napiętnowana - nie miał pomysłu co dalej zrobić z postacią. Żona po przeczytaniu stwierdziła, że mu pomoże ogarnąć temat. Honorarium faktycznie wyniosło 400 tys, ale King otrzymał 200 tys. Drugą połowę otrzymał agent.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1