KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

05 Października 2014

Jego twórcy przekonują, że to film, jakiego w polskim kinie nie było. Sprawdziłam to.

MIASTO 44

Takiej oprawy polski film nie miał od dawna. Spoty w telewizji, specjalny kanał na YouTube, fanpage na Facebooku, limitowana kolekcja koszulek, nowoczesna strona internetowa, skąd można pobrać plakaty, zdjęcia i tapety na pulpit… A do tego sam obraz, który okazał się wielkim przedsięwzięciem. Budżet opiewający na ok. 25 mln zł – by zebrać taką kwotę, potrzeba było ośmiu lat. Ponad 3 tys. statystów. Około 5 tys. ton gruzu. Wszystko po to, by stworzyć dzieło zapowiadane jako jedna z największych polskich produkcji ostatnich lat. Po 10 dniach od premiery „Miasto 44” obejrzało 635,3 tys. osób. Bo to film, o którym warto rozmawiać. Oto kilka powodów.

Porządne efekty specjalne

Efekty specjalne nigdy nie były siłą polskiego kina. W „Bitwie pod Wiedniem” (wyświetlanej jesienią 2012) ich nieudolność była wręcz porażająca. Drwiono, że efekty w tym filmie są jak z Painta – dość dodać, że obraz, za scenę z wilkiem, zdobył Węża w kategorii „Najgorszy efekt specjalny” (Wąż to antynagroda przyznawana najgorszym polskim filmom). Widzowie spragnieni porządnych efektów specjalnych w polskich produkcjach mogą na szczęście odetchnąć – w „Mieście 44” konsultantem ds. efektów był wybitny hollywoodzki specjalista Richard Bain, który wcześniej współpracował z takimi wizjonerami kina, jak Christopher Nolan, Peter Jackson oraz Terry Gilliam. Bain ma w dorobku efekty specjalne do światowych hitów, m.in. „Casino Royale”, „Incepcja”, „King Kong” i „Nędznicy”. Efekty w „Mieście 44” naprawdę robią wrażenie – są wiarygodne, wyważone, na wysokim poziomie.

Właściwy rozmach

Tadeusz Sobolewski w „Gazecie Wyborczej” napisał, że „Miasto 44” to film nadmiaru. Owszem, krew, pot i łzy leją się tutaj strumieniami. Widza przytłacza ogrom zniszczeń, a gdy miasto wali się pod ostrzałem armat, wręcz czujemy narastającą grozę, przerażenie, które odczuwają bohaterowie. Tyle że dla mnie to akurat zaleta tego obrazu. Wreszcie obejrzałam film, w którym z właściwym rozmachem odwzorowano powstańcze realia. Reżyser Jan Komasa pod tym względem nie pozostawia nam miejsca na własną interpretację – mamy widzieć to, co widzieli warszawiacy w 1944 roku. Mamy słyszeć ten sam huk, widzieć to samo niebo rozżarzone do czerwoności od wybuchów i rozpadające się na naszych oczach budynki. Cieszę się, że do realizacji filmu o Powstaniu Warszawskim zabrano się jak należy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 22:14:03

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

A o co chodzilo z tym jak na ulice zaczely spadac takie czerwone szczatki ? Co biedronka sie chowala przed rym? To byly szczatki ludzkie o.0?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-06 10:10:43

przecież to było po wybuchu bomby... a we wszystkich kamienicach chowali się ludzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
KA
(Ocena: 5)
2014-10-06 16:14:17

to był wybuch "czołgu pułapki" z 13 sierpnia, dzień uznany za jeden z najtragiczniejszych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
W
(Ocena: 4)
2014-10-06 23:48:58

Żadna bomba, polecam dokładne oglądanie filmu minute wcześniej pokazywano polaków którzy cieszą się odbitym czołgiem który był niestety pułapką i niestety to stało się naprawdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 21:53:32

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Postać Biedronki umiera? Nie chodziło przypadkiem o Kamę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-06 11:52:22

Zauważ, że ostatnia scena jest marą głównego bohatera... Gdy kamera się cofa i pokazuje nam Warszawę z dalekiej perspektywy, widzimy, że Stefan siedzi sam na wysepce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 21:40:46

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Uwielbiam ten film. Mimo, że dużo scen przesądzonych np. Jak w Kame wystrzelił czołg, powinna rozleciec się na kawałki a tymczasem miała rozwalony brzuch i jeszcze żyła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 18:43:41

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Dla mnie ten film jest genialny ! Oglądałam go w dniu premiery 19 września, a do dziś czytam o nim to, co znajdę w necie :) Wywarł na mnie ogromne wrażenie ! Brawa za rolę Biedronki, bardzo spodobała mi się jej postać !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 17:59:08

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

dzięki za spojler

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-10-05 17:31:59

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Może i technicznie polskie kino ruszyło tutaj do przodu, ale mentalnie stoimy w miejscu. Polscy twórcy krążą wyłącznie wokół 4 tematów - wojna/powstania, PRL, Patologia (np. Galerianki czy Sala Samobójców) i durnowate komedie. Czasem dwa w jednym i mamy "hit roku". Wszystkie polskie filmy są na jedno kopyto, a potem jest wielkie zaskoczenie czemu polskie filmy tak słabo zarabiają w porównaniu z innymi produkcjami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonymous
(Ocena: 3)
2014-10-05 14:10:50

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Jak dla mnie to był film science-fiction. A scena jak bohaterowie się całowali a między włosami przelatywały im pociski była tak śmieszna, że cała sala wybuchła śmiechem. Do tego nieśmiertelny główny bohater. Chyba z 5 razy powinien zginąć. Tak samo scena z seksem - fikcja. Ludzie tam chodzili tygodniami niedomyci, nieogoleni, każdy się martwił jak przeżyć, nie w głowie im były jakieś miłosne uniesienia. Jak ktoś zna historię Powstania choć trochę to z bólem ogląda ten film. Nie bez powodu powstańcy się teraz oburzają i krytykują, że mało ma to wspólnego z rzeczywistością.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2014-10-05 14:36:36

scena z całowaniem a miedzy włosami latały kule miała pokazać że miłość jest tarczą która pokona wszystko nie to co w dzisiejszych czasach w wiekszośći związkach miłość jest tylko na pokaz by pochwalić sie ludzią na fb

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 18:41:55

Powstańcy krytykują ? Akurat słyszałam i czytałam kilka opinii Powstańców, którzy mówili, że tak właśnie było, to jest wiarygodny obraz tamtych dni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aa
(Ocena: 5)
2014-10-05 21:03:22

ile ludzi tyle opinii. zachowujecie się tak jakby seks był czymś obcym dla ludzi w tamtym okresie masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
imsocool
(Ocena: 5)
2014-10-05 23:07:41

To jacyś idioci się śmiali. Na pierwszy rzut oka widać było, że to taki zamierzony kicz. Scena dzieje się w wyobraźni bohaterów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaska
(Ocena: 5)
2014-10-06 16:11:15

A jak się akurat zgadzam, poczytajcie książki o powstaniu, najlepiej historie ludzi, którzy w nim uczestniczyli i zobaczycie czy tak to wyglądało jak w tym filmie. I tak - seks był czymś w czasie powstania! Pomijając gwałcone kobiety. Byłam niedawno na spotkaniu z żołnierzem AK i mówił, że to jest film o miłości z wojną w tle, oderwany kompletnie od rzeczywistości. Dużo lepszy jest film "Powstanie warszawskie" z maja 2014 roku na postawie dokumentalnych materiałów archiwalnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaska
(Ocena: 5)
2014-10-06 16:15:41

seks był czymś obcym*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 12:40:49

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

a mi się rzygać chce tematyką powstania i biednych żydów w auschwitz. ile mozna..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JA
(Ocena: 5)
2014-10-05 10:43:59

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

zgadzam sie z anonimem z 2014-10-05 1:32:18, z tym czołgiem to była gruba przesada tym bardziej że tylko ją'drasnął' fakt wnętrzności na wierzchu i tak dalej ale moim zdaniem taka kula powinna ją rozerwać na strzępy a nie ledwo ledwo drasnąć. ogólnie piekny film, juz cały tydzień emocje po jego obejrzeniu mną wstrząsają, czytałam wywiady z aktorami, z reżyserem... taki był ZAMIAR tych scen np seku z dubstepem w tle, a to dlatego że Pan Jan KOmasa lubi mieszać style i gatunki muzyczne, wprowadzać cos innego, może to było karykaturalne i tez mi się nie podobało ale na swój sposób piękne, inne i fascynujące. Ogólnie opinie na temat filmu są podzielone, ale jedno je łączy, film wywiera ogromne wrażenie na widzu i o to chodzi a im więcej osób go obejrzy tym lepiej. to nie jest kolejna idiotyczna żałosna komedja romantyczna tylko film z uczuciami pokazanymi bardzo realistycznie i to go czyni WYJĄTKOWYM

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 10:36:42

re: KULTURA: Dlaczego podoba mi się „Miasto 44”?

Film był, jak dla mnie, przesadzony. Niektóre sceny - kuriozalne. Ale to i tak chyba najlepszy polski film ostatnich lat. Btw, Biedronka i Stefan przeżyli, czy ostatnia scena jest taką senna marą?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz