Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

22 Listopada 2015

Trwa spór o to, czy książki powinny być sprzedawane w dyskontach.

książka

„Festiwal książek w Biedronce”, „Literatura polska w supercenach”, „Zaczytani w Lidlu” – najpopularniejsze dyskonty nie chcą sprzedawać wyłącznie żywności i chemii gospodarczej. Przybywa sklepów, które włączają do swojej oferty książki. I to w świetnych cenach, nierzadko nawet o 10-20 zł niższych niż w księgarniach.

Czytelników to literackie eldorado bardzo cieszy. Magda uwielbia czytać, ale przyznaje, że dotąd książki głównie wypożyczała. – Największy problem jest z dostępnością nowości w bibliotekach. Często więc musiałam obejść się smakiem, gdy pojawiała się powieść, którą chciałam przeczytać. Książki kupowałam bardzo, bardzo rzadko, bo zwyczajnie uważam, że są za drogie. Jednak od kiedy książki sprzedawane są w marketach, zaczęłam częściej je kupować, bo tam ceny są bardzo korzystne. Ostatnio książkę, na którą polowałam, kupiłam za 9,99 zł. Nowości też są w świetnych cenach – cieszy się Magda.

Sprzedaż książek w dyskontach może wreszcie pomóc rozkręcić kulejące w naszym kraju czytelnictwo. Choć pod tym względem coś zaczęło się zmieniać, wciąż nie jest najlepiej. Z badań czytelnictwa publikowanych przez Bibliotekę Narodową wynika, że w ubiegłym roku liczba czytających osób wzrosła w naszym kraju o 2,5 proc. A to oznacza, że udało się odwrócić spadkowy trend, który trwał od 2008 roku. Wciąż nie ma się jednak z czego cieszyć – blisko 60 proc. Polaków deklaruje, że w ciągu roku nie przeczytało żadnej książki. Żadnej. Najwięcej czyta młodzież, najmniej osoby po 60. roku życia.

Towar luksusowy czy produkt?

Rosnąca liczba czytelników pokazuje, że akcje służące promowaniu czytelnictwa przynoszą skutek. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło w tym roku m.in. 500 tys. zł na program „Księgarnie są bardzo ważne”. Akcja przydatna, bo przybywa Polaków, którzy książki wolą kupować w dyskontach. Ze statystyk wynika, że co piąty Polak kupuje książki w supermarketach (raport „Pokaż, jak czytasz” przygotowany na zlecenie Merlin.pl).

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

pablo8
(Ocena: 5)
2015-11-24 14:33:02

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

nikt nikomu nie zabroni kupowania książek w dyskontach, ale ja wole mieć komfort i na spokojnie np. w empiku, przejrzeć, poczytać, poprzebierać. lepsze to niż przekopywanie się przez kosze książek w biedrze, żadna z tego frajda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-24 10:14:18

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Dzięki temu że książki są w dyskontach wiele osób szczególnie tych mniej zamożnych oraz młodzieży może sobie pozwolić na kupno książki.Każdy coś z tego ma:pisarz,dyskont i odbiorcy.I zgadzam się że to nie powód do wstydu tylko do dumy , bo nie każda książka może się znaleźć tam-tylko te najlepsze, które się sprzedadzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-23 14:40:38

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

nigdy nie widziałam w biedrze ciekawej książki. a sama kupuje taniej gdzie indziej. kiedyś potrafiłam wejść do empiku i wydać mnóóóstwo kasy, teraz wiem że za tą cenę mialabym 3x książek - więc szukam w sieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dpblog
(Ocena: 5)
2015-11-22 14:34:54

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Odkąd mam czytnik ebook nie kupuję już książek w papierze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-22 12:55:36

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Ludzie malo kupuja w ksiegarniach bo ceny sa wysokie, poza tym ksiązki mozna wypożyczyć lub sciagnac z internetu (co oczywiscie nie powinno miec miejsca ale ma) mysle że zarobek rzedu 9.99 jest lepszy niż nic dla autora. Wiec z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych oplaca sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-22 11:37:13

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Osobiście zawsze tylko czekam na okazję by kupić jakąś ciekawą książkę, zwłaszcza, że ceny są przystępne. Niestety nie stać by mnie było by kupować je w księgarni. A za zaoszczędzone pieniądze z zakupu w Biedronce mogę kupić kolejną :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-02 16:29:51

Ja tak samo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
PaulinaB
(Ocena: 5)
2015-11-22 09:19:04

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Uważam, że to super pomysł ze sprzedawaniem książek w dyskontach. Po pierwsze: są dużo tańsze niż w księgarni. Po drugie: podczas codziennych zakupów więcej ludzi może się skusić na książkę bez biegania specjalnie do księgarni i po bardziej atrakcyjnej cenie. Ot tak, przy okazji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inia
(Ocena: 5)
2015-11-22 09:10:31

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

Boże, Biedronka to sklep jak każdy inny :) Czego tu się wstydzić, że normalne produkty można kupić troszkę taniej? Oszczędzanie to wstyd?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-22 02:00:18

re: Książka z Biedronki - zaszczyt czy wstyd dla pisarza?

A ja kupuję bardzo dużo książek w biedronce i się tego absolutnie nie wstydzę. Cieszę się, że wprowadzono taką opcję, moim zdaniem to żaden wstyd dla pisarza. Skoro w biedronce jest taniej, jego dzieło przeczyta więcej osób, to chyba lepiej, nie? Jakiś czas temu była seria książek romantycznych z wydawnictwa Świat Książki, przepiękne kwiatowe okładki w twardej oprawie, 10zł za sztukę! Z radością kupiłam wszystkie, przeczytałam od deski do deski i nadal nie mogę się na nie napatrzeć!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-22 21:36:44

Ja się na nie nie załapałam. Chciałam je kupić dla samych okładek :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz