Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

16 Listopada 2014

„Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską” to poradnik, w którym każdy powinien znaleźć coś dla siebie. A przede wszystkim daje dużego motywacyjnego kopa.

Anna Lewandowska

„Moda to zjawisko, które przemija. A ja marzę, żeby ludzie żyjący zdrowo stali się większością w społeczeństwie. Na stałe” – tak swój pierwszy poradnik rozpoczyna Anna Lewandowska. Autorki chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – to ostatnio jedna z najczęściej opisywanych osób w mediach. Sportowiec i dietetyk, wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski, Europy i Świata w karate tradycyjnym, założycielka bloga Healthy Plan By Ann, a prywatnie żona najlepszego polskiego piłkarza Roberta Lewandowskiego.

Wiadomość, że Anna Lewandowska pisze swoją pierwszą książkę, gruchnęła przed kilkoma miesiącami. Autorka zapowiadała, że będzie to poradnik o ćwiczeniach, dietach i motywacji. Pod koniec września Anna pokazała swoim fanom okładkę książki. „Przez ostatnie sześć miesięcy to ona spędzała mi sen z powiek i pochłaniała każdą wolną chwilę. Na jej potrzeby jeszcze dłużej stałam w kuchni, testowałam jeszcze więcej potraw, jeszcze wnikliwiej zgłębiałam wiedzę z zakresu dietetyki i układałam nowe zestawy ćwiczeń. Wszystko po to, by jak najdokładniej dopasować moje porady do potrzeb każdego z was” – zapowiedziała na swoim profilu.

Zdrowie w pigułce

Pozycja „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską” jest już w księgarniach. Do rąk czytelnika trafia ponad 270-stronicowy poradnik. Czego się z niego dowie? Poradnik Anny Lewandowskiej to w zasadzie zdrowy styl życia w pigułce. Zresztą już we wstępie pisze o tym autorka: „To jest książka dla osób, które szukają odpowiedzi na pytanie, jak żyć zdrowo. Próbuję podpowiedzieć, co i jak warto jeść, jak się uaktywnić sportowo”. Lewandowska jednocześnie zaznacza, że to bardzo szeroki zakres wiedzy, więc do poradnika trafiły jedynie podstawy, czyli kwestie najważniejsze, jeśli chodzi o zdrowy styl życia.

Anna Lewandowska sporo miejsca poświęca motywacji i kwestiom niezbędnym, by zmienić swoje życie. Świadomość własnego ciała, wiedza, szacunek do siebie czy odwaga to zdaniem autorki tylko niektóre z głównych czynników warunkujących nasze zdrowie. Autorka stara się przekonać czytelnika, że zmiany można wprowadzić w życie w każdym momencie, zauważa również, że takiego podejścia powinniśmy uczyć nasze dzieci od najmłodszych lat.

Strony

Komentarze (18)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Karola
(Ocena: 4)
2014-11-17 10:41:46

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Widzę po komentarzach, że nic nie wiecie o Lewadowskiej i oceniacie ją tylko przez pryzmat męża. Tymczasem ona ma na koncie swoje własne sukcesy. I to jakie! Tytuł mistrzowski w karate. I ona trenowała to zanim ktokolwiek słyszał o niej i o jej mężu. Dlatego ma i wiedzę teoretyczną i PRAKTYCZNĄ. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-17 15:19:15

To dlaczego lansuje się na fitnessie a nie na karate? Bo nikt by się nią nie zainteresował, więc trzeba było wymyślić coś co jest teraz w modzie i padło na bycie trenerką fitness

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mila
(Ocena: 5)
2014-11-16 18:40:37

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Można już za przeproszeniem puścić pawia na te wielkie instruktorki fitness.. Może napiszcie dla odmiany o jakiejś innej instruktorce niż ciągle o tych celebrytkach, które ćwiczą ale występują we wszystkich możliwych reklamach niekoniecznie związanych ze sportem, sprzedających się w kiepskich gazetach i przytulających się z tępymi celebrytkami, które "wydają kasę męża"..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 17:18:18

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Dużo wam zapłaciła za reklamę tej książki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aiza
(Ocena: 5)
2014-11-16 14:20:21

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Czemu na siłę media robią z Anny Lewandowskiej wykształconą ofiarę zazdrosnych polskich bab? Prawda jest taka, że polskie kobiety mają głęboko gdzieś Anne Lewandowską czy Chodakowską... Jeżeli któraś chce ćwiczyć to będzie to robić z nimi lub bez. A ta nagonka, że ona taka zdolna wykształcona ale biedna bo każdy uważa, że wyrosła na plechach męża to naciągnięcie. Wiele kobiet uczęszcza na zajęcia instruktorek, które uwielbia ale, które nie są i nigdy nie będą znane na skalę kraju a już tym bardziej świata. Więc już dajcie spokój z tymi znanymi instruktorkami bo się robi nudno.. Po prostu media powinny promować zdrowy styl życia, cluby fitness, ćwiczenia bez skupiania uwagi na konkretnych osobach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 13:06:50

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

lubię Anię Lewandowską. przemawia do mnie duuuużo bardziej niż Chodakowska. nie wiem czemu jest na nią taka nagonka, że WAGs, że wylansowała się na kasie męża.. fakt, to małżeństwo jej pomogło, ludzie o niej usłyszeli, ale to nie zmienia faktu, że robi to co lubi i w czym jest wyspecjalizowana. książki nie mam, ale ucieszyłabym się, gdyby ktoś mi podarował pod choinkę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 17:41:59

a ja jej nie lubię bo uważam, że jest nieszczera. Tu nie chodzi o motywowanie innych tylko o pokazanie "jaka jestem wspaniała, wysportowana ładna mądra i bogata a wy powinniście mi zazdrościć"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 20:51:44

gdzie ona tak mówi czy pokazuje czy cokolwiek? na swoim fanpejdżu jest miła, odpowiada na komentarze i nie zauważyłam, żeby była nieszczera

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-17 07:40:15

no właśnie o to chodzi, żeby tego nie pokazywać ten cały fitness jest tylko przykrywką lasce zależy na sławie dlatego pozuje po ściankach reklamuje badziewne dezodoranty i udziela wywiadów w szmatławcach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-17 07:51:24

No właśnie o to chodzi, żeby tego nie pokazywać ani o tym nie mówić, cały ten fitness jest tylko przykrywką jej zależy na sławie i dlatego uważam, że jest nieszczera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 10:11:41

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Powiem wam tak, książka Lewandowskiej bardziej przypadła mi do gustu niż Chodakowskiej. Może dlatego że mam pewność że Anka wie o czym mówi ( studia, kursy a nie tylko kursy) zresztą wydaje mi się bardziej wiarygodna nie próbuje ociekać endorfinkami i wmawiać że znalazła się z "nikąd" tak jej konkurentka, niestety dziewczyny łykają wsyzstko " co modne" nie patrząc na to kto jakie ma wykształcenie i czy do tego się nadaje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
GoodForYou blog
(Ocena: 5)
2014-11-16 09:42:24

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Zdrowe odżywianie jest ni bardzo bliskie.Kiedyś nie zwracałam uwagi na to,co jadłam. Teraz kompletnie zmieniłam myślenie, bo jesteś przecież tym co jesz:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ven
(Ocena: 5)
2014-11-16 12:17:03

To pewnie jesteś krową albo rybą? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-16 16:10:02

Albo babką z jajami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jabłuszko
(Ocena: 1)
2014-11-16 09:02:32

re: Książka Anny Lewandowskiej. Hit czy kit?

Ta opinia jest napisana jak recenzja książki 10-latka. Sztywna, nudna, mało wiarygodna. Do tego koszmarnie sztuczna jakby opinia na zamówienie. To aż bije po oczach, jak ktoś kto ponoć jest dziennikarką może napisać coś takiego? Ja rozumiem, że komuś się naprawdę może ta książka podobać, ale ta recenzja jest straszna, kompletny brak kompetencji ze strony autorki. Dodatkowo zauważyłam tutaj permanentne oczernianie Ewy Chodakowskiej i promowanie Anny Lewandowskiej. Oczywiście to naturalne, że jedna i druga ma swoich zwolenników i przeciwników, ale dopóki to nie fanpage tej drugiej pani to należałoby zachować jakiś minimalny obiektywizm a nie robić jej chamskiej reklamy. W każdym razie ten artykuł z dziennikarstwem niewiele ma wspólnego, dziwię się, że komuś nie jest wstyd się pod tym podpisać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daga
(Ocena: 5)
2014-11-17 09:46:03

Chyba mocno przesadzasz, jak dla mnie recenzja jest bardzo w porządku, po prostu ksiażka spodobała się autorce, a nie mogła? CZy w tym kraju naprawdę nic nie może się ludziom podobać???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jabłuszko
(Ocena: 1)
2014-11-17 17:20:45

Oczywiście, że może, przecież sama to napisałam :). Wystarczy dobrze przeczytać mój komentarz a nie się rzucać :).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kat
(Ocena: 5)
2014-12-07 14:25:14

Tak naprade to nie wiadomo o co Ci chodzi w Twoim komentarzu, oprocz tego ze niecierpisz lewandowskiej... Ao Chodakowskiej nikt nic nie pisal.... wiec na sile nie ma co sie rzucac Pani jabluszkoRecenzja normalna moze brak fachowych opisow, ale chyba po to ta recenza jest. Aby wlasnei zachecic ludzi do przczytania ksiazki by sie wiecej dowiedziec. Prosilabym Cie abys wiecej tak nie obrazala ludzi na forum.... bardzo dziecinne i nie kulturalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz