Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

08 Października 2015

To tytuł mojej debiutanckiej książki, która właśnie trafia na rynek. Mam nadzieję, że jej lektura będzie dla ciebie taką przygodą, jaką dla mnie było jej tworzenie.

Ewa Podsiadły-Natorska

Październik 2013. Dopadło mnie przeziębienie. Siedziałam w domu i próbowałam pracować, ale nic z tego nie wychodziło. Nie czułam się dobrze, a do tego głowę miałam nabitą pomysłem, który kroczył za mną jak cień przez ostatnie miesiące. Nie mogłam, po prostu nie mogłam przestać o tym myśleć! Poczułam, że to jest ten moment. Oderwałam się od pracy i zaczęłam pisać. O dziwo, w tym przypadku słowa pojawiły się same, wylewały się ze mnie strumieniem. Dwa lata od tamtego dnia (wciąż pamiętam, że był to wtorek) spełnia się moje największe marzenie. Wydaję książkę!

O czym napisałam? O dobiegających trzydziestki kobietach, które mieszkają w Radomiu, mieście, z którego ludzie uciekają jak szczury z tonącego okrętu. Moje bohaterki nie mają w życiu lekko. Wszystko muszą wydrapać, wyszarpać, niczego nie dostały za darmo. Ale Kaja Redo, główna bohaterka, z którą niesamowicie się zżyłam, nie jest typem dziewczyny, która poddaje się przy pierwszej przeszkodzie. Nie tylko walczy o siebie, ale i o inne kobiety. Tworzy internetowy projekt, poprzez który chce pokazać Polkom, że są wartościowe, wyjątkowe, wspaniałe! Chce im pomóc wyrwać się z kompleksów, poczuć się lepiej w swojej skórze.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Robert Gong
(Ocena: 1)
2015-11-20 15:32:57

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Witam. Wprawdzie to nie jest typ mojej literatury, ale Pani powieść przeczytałem z dużą uwagą. Mam odmienne zdanie od innych , którzy wpisują się na forach internetowych , iż jest to powieść wyłącznie dla kobiet, a tym samym ,,gorsza" Gruntownie się z tym nie zgadzam. Tak jak Pani mieszkam w Radomiu, chociaż nie jestem rodowitym Radomianinem. Ktoś napisał , że powieść ma wiele wad. Więc pytam : proszę wskazać powieść bez wad??.Najważniejsze co ujęło mnie w Pani powieści to chyba najważniejsze słowo na świecie czyli NADZIEJA. Po drugie powieść daje taki power, że nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata , aby coś osiągnąć Stare przysłowie mówi ,, że dobrze jest tam gdzie nas nie ma". Tylko jeżeli całkiem przypadkiem los nas tam rzuci to bardzo często okazuje się , że jest wręcz przeciwnie. Jako , ze sam pisze książki nie podejmę się oceny w skali od zera do pięciu , gdyż wyglądało by to na kumoterski wpis, a ja nawet Pani, chociaż mieszkamy w tym samym mieście na oczy nie widziałem. Na koniec życzę Pani samych sukcesów literackich, a jeżeli przytrafi się Pani jakaś porażka, to proszę się otrzepać z tego, pozbierać i pisać dalej. Wszystkiego dobrego Pani Ewo. Robert Gong

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-09 14:01:23

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Gratuluję pani Ewo! Zgadzam się, że pisze pani tu najciekawsze artykuły i oby tak dalej :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Madlen
(Ocena: 5)
2015-10-08 21:01:23

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Już nie mogę się doczekać, kiedy dostanę książkę w swoje ręce. Pani Ewo, życzę sukcesów i produkcji hollywódzkich :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Danka
(Ocena: 5)
2015-10-08 20:10:13

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Jeśli książka jest tak ciekawa jak Pani artykuły to bardzo chętnie ją przeczytam. Gratuluję debiutu!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Danka
(Ocena: 5)
2015-10-08 20:08:06

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Jeśli książka jest tak ciekawa i dobrze napisana jak Pani artykuły to na pewno chętnie ją przeczytam. I gratuluję debiutu!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 18:39:12

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Akurat artykuły pani Ewy są najciekawsze na Papilocie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 23:02:21

Może i najciekawsze, ale większość to pójście na łatwiznę, co mnie osobiście bardzo nie pasuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 16:14:29

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

czy w książce - tak jak w tym artykuliku - również znajdą się emotikony?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 16:02:58

re: Ewa Podsiadły-Natorska: Jak napisałam „Błękitne Dziewczyny”

Szczerze mówiąc... Znając artykuły pani Ewy tutaj na tej stronie, nie mam ochoty czytać tej książki. Ale życzę powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Radomianka
(Ocena: 5)
2015-10-09 20:23:48

Już przeczytana, optymistyczna i lekko się czyta.Gratuluję:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-09 22:59:22

Akurat ona pisze całkiem nieźle (w porównaniu do reszty).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz