10 pytań do Ewy Podsiadły-Natorskiej

14 Czerwca 2016

Od kilku dni możecie nabyć w księgarniach książkę „Nie omijaj szczęścia”. Z autorką rozmawiamy o procesie twórczym oraz o tym, czym jest... szczęście.

Nie omijaj szczęścia

Właśnie ukazała się druga część Twojej powieści. Pisząc ostatnie zdania „Błękitnych Dziewczyn” wiedziałaś już, jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki, Kai Redo?

Oczywiście – od początku planowałam, że „Błękitne” będą trylogią i wiedziałam, co znajdzie się w każdej części. Ale moje bohaterki, w tym przede wszystkim Kaja, wielokrotnie mnie zaskakiwały. Szczególnie w drugiej części – „Nie omijaj szczęścia” – musiałam parę razy porządnie zastanowić się nad postępowaniem i decyzjami Kai, bo bywało, że mi się wymykała. To typ bohaterki, którą trudno ujarzmić ;-). 

„Błękitne Dziewczyny” zostały bardzo ciepło przyjęte przez Czytelników. „Nie omijaj szczęścia” z pewnością powtórzą ten sukces. Ile prawdy jest w tym, że najtrudniej jest zacząć i każda kolejna książka „pisze się już sama”?

Hmm… Akurat w moim przypadku pisanie przychodzi naturalnie; nie pocę się nad każdym zdaniem. Gdy piszę, wpadam w słowotok – potem wiele trzeba wykreślić podczas redagowania. Pewnie mogłabym (i być może powinnam) poświęcić więcej czasu na dobór słów, ale taki jest mój styl pracy, nie umiem pisać inaczej. Faktem jest natomiast, że podczas pisania „Nie omijaj szczęścia” poczułam pewnego rodzaju presję – „Błękitne Dziewczyny” były już u wydawcy i bardzo zależało mi na tym, by druga część okazała się jeszcze lepsza od pierwszej. Zaczęło się niepotrzebne kalkulowanie, modlenie się nad tekstem. To było nie w moim stylu i utrudniło mi pracę. Postanowiłam więc nie myśleć, tylko cieszyć się pisaniem – i popłynęłam.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

inferno
(Ocena: 5)
2016-06-14 23:43:00

re: 10 pytań do Ewy Podsiadły-Natorskiej

no już przestancie lansować to badziewie tej pani z paaaplota. zawsze tak się dumnie podpisywała imieniem i nazwiskiem pod tymi wypocinami :D hahaha beka. naprawdę jest sie czym chwalić. reszta sie przynajmniej nie przyznaje xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1