Prace nagrodzine w konkursie walentynkowym Bielenda

10 Lutego 2010

Przeczytaj, jakie walentynkowe scenariusze wymarzyły sobie Czytelniczki Papilota! Romantyczne, seksowne i pełne miłości plany na 14. lutego!

romantyczna kąpiel w wannie

Anna Cichoń: Uff to był meczący dzień. Wróciłam właśnie z pracy i marzę tylko o tym , żeby wziąć kąpiel i się położyć. Nie wiem czemu ale od rana mam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Mimochodem spoglądam na nasze zdjęcie ślubne stojące na komodzie i doznaję oświecenia - o Boże! Przecież dziś są Walentynki!!! Czuję złość sama do siebie. Jak mogłam zapomnieć o dniu zakochanych! Co gorsze nie mam żadnego prezentu dla męża a on będzie w domu za pół godziny. -Spokojnie. Zaraz coś wymyślę! Tylko spokojnie... Zaglądam do lodówki - hmmm... niewiele tego , ale sałatkę uda się zrobić . Sałata, papryka, pomidor, trochę sera feta i sos winegret i lekka romantyczna kolacja dla dwojga gotowa. Zapalam świece, włączam muzykę i mamy nastrój. Ok ale wciąż nie mam prezentu dla męża , no cóż nie zdążę skoczyć do sklepu, muszę wymyślić coś innego.Wiem! przygotuje dla nas kąpiel, przecież kupiłam ostatnio zestaw kosmetyków z afrodyzjakiem Bielendy i kompletnie o tym zapomniałam a teraz będą jak znalazł. Odkręcam kran i wlewam do wanny olejek do kąpieli, mmmm co za cudny zapach . Zrzucam z siebie ubranie i zanurzam się w relaksacyjnej pianie. Czuję jak wrasta we mnie podniecenie, na samą myśl o tym co będziemy później robić, ten olejek naprawdę rozpala zmysły. Słyszę klucze w drzwiach , to Krzyś!!!  -Cześć kochanie!!! krzyczę przez drzwi od łazienki jestem w wannie, masz ochotę do mnie dołączyć? - O niczym innym nie marzę i puszcza mi oczko.  Kocham go nad życie i uwielbiam czuć jego ciało tuż przy swoim. Kiedy mój Skarb zaczyna mnie coraz czulej obejmować i delikatnie całować szepczę,że mam ochotę,żeby sięgną po erotyczny płyn do higieny intymnej Bielenda. -A co to ? Pyta . Odpowiadam, że afrodyzjak i biorę jego rękę w swoją jednocześnie patrząc mu głęboko w oczy pokazuję co chcę żeby z nim zrobił.  -Pięknie pachnie ten płyn, zachwyca się ukochany. Uwielbiam takie afrodyzjaki i szelmowsko sie do mnie uśmiecha. Zaczynamy się całować coraz mocniej, bardziej niecierpliwie. Postanawiamy wyjść z wanny i przenieść sie w bardziej wygodne miejsce. Niestety nie docieramy do łóżka lądujemy na podłodze w salonie . Mówię mężowi,że to nie koniec atrakcji i wracam po erotyczny balsam z tej samej serii co olejek i płyn. Proszę ukochanego, żeby się odwrócił, biorę odrobinę kosmetyku na dłonie i zaczynam powoli i z czułością smarować jego plecy. Niestety nie mogłam się spełnić jako masażystka bo Krzyś rzucił się na mnie rozpalony z namiętności.  Już po wszystkim szepczę mu do ucha:  -Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek kochanie -O kurcze!!!! wiedziałem, że o czymś zapomniałem!!! Wybacz mi proszę. Spojrzałam na niego z udawaną złością i wybuchnęłam gromkim śmiechem.

Daria Janczak: Sięgnęłam po telefon. -No hej, co tam? -Przygotowana? – zapytała koleżanka. -Muszę jeszcze się przebrać i przygotować kąpiel. -Z olejkiem AromaSensation? -Oczywiście. – szybko się rozłączyłam. W łazience ubrałam bieliznę i zwiewną koszulkę. W pokoju zapaliłam świece, postawiłam wino.  Gdy rozbrzmiał dzwonek zgasiłam światło i pobiegłam do drzwi. Ukochany wręczyłmi kwiaty oraz prezencik. W torebeczce był balsam AromaSensation. – zaśmiałam się subtelnie. -Trzeba go wypróbować w masażu – co Ty na to? –zapytał z uśmiechem. Po relaksującym masażu zjedliśmy pizzę, wypiliśmy trochę wina i… w każdym raziez kąpieli nie skorzystaliśmy, a kąpiel wystygła. Nie opowiem jednak dlaczego, ponieważ powinno się to dziać bez udziału publiczności ;-)

Arkadiusz Kleniewski:  Od Arkadiusz otrzymaliśmy wierszyk, który załączamy w formie graficznej poniżej.

Dominika Mańka: Jako pracownica biurowa spotykałam w swojej pracy wielu ludzi, bardzo podobał mi się pan z serwisu od wielkiego xera, które ku mojej uciesze bardzo często się psuło – z ręką na sercu, mówię Wam psuło się samo, ja do tego ręki nie przykładałam… no dobra, zamierzałam zakręcić się koło niego (chodzi mi tu oczywiście o serwisanta) w walentynki, dlatego musiałam ten jeden jedyny raz cosik zmajstrować… Przygotowałam się na ten dzień, wszystko dopięłam na ostatni guzik, wykąpałam się ze trzy razy w Olejku do kąpieli AromaSensation Afrodyzjak – Na pokuszenie! No przecież musi się skusić, by mieć pewność, ze wszystko zadziała nasmarowałam jeszcze kilka razy swe ciało balsamem z tej samej serii… no dochodzi 15.00 a nasze xero działa jak nowe… biednemu zawsze wiatr w oczy pomyślałam i poszłam pokombinować ;) W oczekiwaniu na serwisanta rozmarzonym wzrokiem przeglądałam dokumenty leżące na biurku… mój kolega z biura obok co chwile do mnie wchodził, jakoś tak spoglądał na mnie dziwnie, pomyślałam – zapewne widzi, że jestem rozkojarzona, muszę udawać bardziej skupioną…  Któryś raz z kolei wszedł do mojego biura, nie pamiętam już który, bo po 15 razie przestałam liczyć… przyniósł mi bombonierkę, wręczył mi pudełeczko czekoladek i powiedział bym otworzyła dopiero w domu… Zgodziłam się, bo nie jem czekoladek i nie chciałabym się zmuszać do ich pochłaniania w jego obecności, tylko dlatego, bo tak wypada! Po chwili przyjechał serwisant… miałam oczy jak 5 złotych, gdy zobaczyłam zamiast mojego postawnego ulubieńca drobną kobietkę… Ja do xero powiedziała śmiało i weszła. Pani?!?! Zapytałam zdziwiona… chciałam jej wykrzyczeć to nie dla Ciebie się kąpałam tyle razy, to nie dla Ciebie pachnę różami, to nie Ciebie chciałam zobaczyć… Chyba się zorientowała po mojej minie, że nie za bardzo jestem zadowolona, szybko dodała – proszę się nie martwic znam się na urządzeniach lepiej niż poprzednik. Chciałam się dowiedzieć od niej co z moim przystojniakiem, zaproponowałam kawę, zgodziła się, a ja dzięki temu dowiedziałam się, że mój ulubieniec jest chory. Bardzo sympatyczna serwisantka już miała wychodzić, gdy przyszło mi na myśl – dam jej czekoladki, niech pochwali się w pracy, jak sympatyczna klientka się trafiła… Gdy podawałam jej czekoladki, zapytała jakich perfum używam, bo rewelacyjnie pachną, zgodnie ze stanem faktycznym powiedziałam – to nie perfumy to kosmetyki Bielenia Afrodyzjak, nie pierwsza kobieta się nabiera myśląc „super perfumy”.Kasia, bo tak miała na imie uśmiechnęła się i poszła.  Kolejny serwis xero wypadł już sam parę dni później i przyjechał już obiekt moich westchnień… dziwnie na mnie popatrzył, uśmiechnął się i dodał – Kasia prosiła Pani przekazać i podał mi kopertę, a w niej liścik „Przepraszam, żezapytałam o te perfumy, chyba tym spowodowałam zainteresowanie swoja osoba w Pani oczach, niestety nie jestem zainteresowana spotkaniem z Pania” Okazało się, ze mój kolega włożył do bombonierki liścik z prośbą o spotkanie…. No i jak ja wyszłam w oczach mojego maczo…. Chyba się zorientował, iż zaszła pomyłka, bo z szerokim uśmiechem dodał – ja jestem wolny wieczorem, zatem jeśli nie przeszkadza Pani męskie towarzystwo jestem do dyspozycji…

Judyta Mikus: Dzień Walentynek jest dniem dośc znanym na całym swiecie.Osobiście jest to jedno z najbardzej ulobionych moich dni w roku.Z moim męzem jesteśmy małżenstwem od pół roku a jesteśmy ze sobą juz trzeci rok.W tym roku cały dzien Walentynek postanowiłam sama zaplanowac gdyz szczerze to moj mąż niema głoy do planowania romantycznych  sytułacji ale potrafi sie swietnie w tym odnalezc.Na początku niemiałam jakis specjalnie sprecyzowanych planow na ten dzien ale po dłuższym zastanowieniu sądze, że musze sie postarac wymyslec cos nietypowego bo w koncu to pierwsze walentyki od kiedy jestesmy małżeństwem.Zaplanowałam na ten dzie miłą kolacje szczerze postaram sie cos sama przygotowac ale co z tej kolacji wyjdzie ni jestem pewna poniewazzdolnosci kulinarnych jako tako to niemam ale przeciez można kupic tez cos gotowego.Ale mysle, że wtakim miłym i wyjątkowym dniu uda mi sie cos przygotowac.Po miłej kolacji usiądziemy przy czerwonym winie i bedziemy romawiac....Póżniej przygotuje gorącą koąpiel we dwoje oczywiście do kąpieli użyje olejku Aroma Sensation Afrodyzjak,ktory rozbudzi nasze zmysły.Bedziemy czule dotykac swoich ciał a podniecenie bedzie rosło.Myśle że kąpiel nas rozbudzi i podnieci gdy bedziemy wychodzic z wanny nasze ciala bedą juz wystarczajaca rozgrzanne.Po tej cudownej kąpieli zaproponuje aby mąż zrobił mi masaż a że robi to doskonale i uwielbia to robic nie bedzie miał pewnie nic przeciwko. Do swojego masażu uzyje balsamu do ciała Aroma sensation Afrodyzjak na pokuszenia.Balsam ten rozbudzi w nas wszystkie zmysły,poźniej zamienimi sie miejscami to ja bede masowac jego ciało.Myśle ze balsam ten rozluźni nasze ciała wystarczająco.Nastepny etap tego wieczoru bedzie tylko romantyczny i dlugi seks w ktory nasze ciała połączą sie w jednośc.A uczucie miłości i zapach balsamu bedą sie unosic w powietrzu ktorego zapachem bedziemy sie rozkoszowac cała noc:):)

Paula Ostrowska: Kazda z nas marzy o romantycznie spedzonym walentynkowym wieczorze ze swym mezczyznie,ze mimo,iz jestesmy ze soba juz 5 lat,nadal go kocham i potrafie robic wiele spontanicznych rzeczy. Tym bardziej, ze w tym czasie wypadaja rowniez moje urodziny, chcialabym pokazac ukochanemu,ze nie oczekuje ze to on zawsze bedzie zajmowal sie mna, lecz ze ja nawet w takim dniu postaram sie aby pysznej kolacji? A wiec to był by moj krok 1.Pyszne danie,które rozbudziłoby zmysły partnera.Do mieszkania wprowadzila bym nieziemsko romantyczny nastroj. Z racji tego ze nie mieszkamy jeszcze razem,zadko mamy okazje spedzac pewno pomogłby mi w tym zestaw kosmetykow marki Bielenda.Nie ma nic lepszego po kolacji,niż relaxująca kąpiel we dwoje,na powierzchni pływające płatki róż,piekny zapach unoszący się dzięki olejkowi do kapieli AromaSensation Afrodyzjak,a dookoła nas, blask czerwonych świec,a erotyczny płyn do higieny zaskoczyłabym swojego ukochanego był by masaz.Każdy mezczyzna uwielbia gdy jego ukochana masuje go,z namietnoscia i czuloscia wkladajac w to cale swoje serce.Tak tez bym zrobila,a balsam do ciała sprawiłby,ze moj ukochany bd w niebie,a jego ciało emanowac bedzie namietnoscia i erotyzmem...Dalszej czesci nie bede opisywac niech to bedzie moja slodka tajemnica:) Jak widac zestaw kosmetykow sprawilby ze moj wieczor z ukochanym pozostanie nam w pamieci na bardzo bardzo dlugo. ukochanym.Przyznam szczerze,ze zazwyczaj oczekiwalam od partnera,ze to on intymnej sprawilby,że poządanie byłoby czuc w powietrzu.Nastepna rzecza,która wspolnie,romantyczne wieczory tylko we dwoje.Dlatego mam nie lada wyzwanie.Na ugotuje kolacje,kupi prezent itp.Ale tym razem chce pokazac swojemu to on czul sie tak jakby to bylo Jego swieto.Czym byłby romantyczny wieczor bez

Iga Szałapska: W tym roku dosyć wcześnie postarałam się o prezent dla mojego Mężczyzny. Wymaga on ode mnie wiele pracy, ale jest tego wart :) Już od  miesiąca mam zarezerwowany na ten dzień apratament w pobliskiej miejscowości. Niby nic nadzwyczajnego.. ot pełno takich pomysłów, ale postarałam sie z tego uczynić coś wyjątkowego. Mianowicie: W tym dniu zamierzam zaskoczyć swojego mężczyznę grą. :) Zasady są proste: Budzi się rano, obok leży pierwsza walentynkowa kartka z napisem: Szukaj w kuchni. (do kartki dołączony mały drobiazg: kubek w serduszka) W kuchni przygotuję śniadanie i położę obok następną walentynkową kartkę z tekstem :"Zjedz śniadanie i zastanów się dokłądnie co mogę mieć na myśli mówiąc:Miejsce poznania , to miejsce pokochania" Kartka ta oczywiście zaprowadzi go do miejsca gdzie się poznaliśmy- kawiarnia. W kawiarni będzie miał już zamówioną poranną kawę i jego ulubione pączki z budyniem, kelner przyniesie też następną kartkę ze wskazówką: "Na romantyczny spacer mnie tam zabrałeś, pocałunkiem obdarowałeś :)" Ta wskazówka zaprowadzi go do parku, pod fontannę, gdzie pierwszy raz się całowaliśmy. Będzie tam czekać umówiona koleżanka, której mój Mężczyzna nie zna :) Wręczy mu ona balona z helem w kształcie serduszka. Przy balonie będzie przywiązany tekst z kolejną wskazówką: "Samochód" W tym czasie za szybą auta zostawię mu walentynkową kartkę w której napiszę "Wsiadaj za kółko i ruszaj tam gdzie pierwszą noc razem spędziliśmy." W samochodzie na siedzeniu będzie leżała płyta z "naszymi" piosenkami. Obok oczywiście kartka, z napisem, żeby włączył i posłuchał podczas drogi. Już na drugim utworze będzie nagrana kolejna wiadomość. W trakcie piosenki usłyszy mój głos : "Klucza do pokoju szukaj w recepcji" Oczywiście w recepcji dostanie kluczyk z następną wskazówką : " Cierpliwości, nagroda już blisko.Pokój 54:)"Gdy mój męzczyzna wejdzie do pokoju będzie tam czekała na niego lampka szampana a pod nią karteczka z napisem "łazienka" Oczywiście w łazience będzie nagroda główna czyli ja w wannie wypełnionej wodą:) z której będzie unosił się kuszący zapach kosmetyków Bielenda.Po całej wyczerpującej podróży zrobię mu odprężający masaż używając do tego Balsamu do ciała Bielenda.

Izabela Szymańska: Kosmetyki Bielenda są wyjątkowo uwodzicielskie. W walentynki bardzo się przydają do wspólnej kąpieli a potem masażu - co prowadzi zakochana parę prosto do łóżka, gdzie można z siebie dać wszystko... ja jednak kosmetyki Bielenda wykorzystam do narysowania laurki mojemu ukochanemu. Dlaczego walentynkowe serduszko musi być koniecznie kupione w sklepie ze sklepu z gadżetami? i czy laurka musi być narysowana na kartce? Ja wyrysuję serduszko na dnie brodzika tuz przed kąpielą mojego ukochanego. Wchodząc pod prysznic będzie wiedział na pewno, że darze go wielka miłością - trwająca cały rok, nie tylko jeden lutowy dzień.

Paulina Wojciechowska: WALENTYNKI. Jedyny dzień w roku poświęcony zakochanym, co nie zmienia faktu, że każdy inny dzień roku może być dobry by wyznać nasze uczucia. Moim sprawdzonym sposobem na chłopaka jest zmiania fryzury tego wyjątkowego dnia i szczególnie ważny jest strój jak i wygląd. Oczywiścien ie derastyczna zmiana na głowie lecz zmiana uczesania lub podcięcie grzywki w inny spoób niż dotychczas, dlatego rano udaję siędo fryzjera. Jak zwykle zmęczeni i narzekający mężczyźni tego dnia potrzebują duuuuuuuuużo ciepła, miłości, a nawet docenienia. Dostaje kwiaty - żółte tulipany (moje ulubione) .Ukochanemu robię ulubione spagheti, po czym serwuje z ulubionym drinkiem i na chwile uciekam do łazienki szykować kąpiel. Po wspólnym posiłku na oczy zakładam opaskę prowadzę do łazienki, pomagam zdjąć niepotrzebne ciuszki i mój mężczyna wchodzi do wanny pełnej gorącej wody z uwodzicielskim zapachem. Zdejmuje opaskę pytając : "Co tak pachnie misiu?" i widzi w całej łazience małe świeczuszki i on w wannie a ja naprzeciwko niego w pachnącej wodnej toni. Po kąpieli on chce się zrewanżować, łapie mój balsam i robi mi masaż, rozluźniając moje spięte mięśnie po cięzkim dniu. Całą sypialnie wypełnia zapach piżma i jaśminu.. My napewno wykorzystamy ostatnie godziny tego dnia w łóżeczku:))))) Udanych walentynek!

Marta Zółkowska: W walentynkowy wieczor zamierzam tym razem urzadzić romantyczny piknik przy kominku. Zimowa pora, nie powinna nas zniechecac do chowania swych fantazji gleboko w szafie. Pragne aby tego dnia moj ukochany widzial we mnie obiekt milosci pozadania. Przygotuje wiec jakies pikantne danie i dwa kieliszki, z ktorych bedziemy smakowac czerwonego wina. Rozlozeni wygodnie, na miekkim kocu przed kominkiem bedziemy mogli rozgrzewac sie nie tylko buchajacym ogniem lecz takze zmyslowym zapach mojego ciala. Bedzie to zasluga balasmu Bielenda, ktory nada mojej skorze blasku, w swietle ognia. Wyobrazimy sobie, ze tej nocy jestemy zupelnie sami w lesie, a drogi moj ukochany bedzie musial szukac na mapie mojego ciala.

Strony

Komentarze (24)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-17 22:43:50

Papilocie! Mam 21 lat, i w sierpniu ślub.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-12 11:45:35

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-12 14:57:25

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-12 15:04:22

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 19:21:59

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-12 00:14:43

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 21:45:26

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 18:25:18

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 16:52:27

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 16:21:44

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 16:13:42

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 16:11:40

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-11 15:38:21

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz