Pomysł na walentynki wg jednej z laureatek konkursu Papilota

09 Lutego 2009

Na pierwszy ogień idzie scenariusz z przymrużeniem oka, który charakterem zdecydowanie odróżniał się od reszty konkursowych prac.

Pomysł na walentynki wg jednej z laureatek konkursu Papilota

Na pierwszy ogień idzie scenariusz z przymrużeniem oka, który charakterem zdecydowanie odróżniał się od reszty prac, które wysłałyście na konkurs Obsessive. Humorystycznie, zabawnie, ale wciąż romantycznie i walentynkowo... Jak wam się podoba?

"Mój mąż wraca z pracy z czerwoną różą w zębach lub innym kwieciem z rodzaju tych, które zwykle oglądam jedynie na rabatkach. W dłoni dzierży karnet SPA na serię zabiegów czekoladowych i z uśmiechem na ustach zaprasza mnie na seans kinowy, a po nim romantyczną kolację we dwoje. (Tylko we dwoje. Bez telefonu komórkowego i wszelkich innych diabelskich urządzeń, które zwykle zakłócają te najpiękniejsze chwile).

Mąż jest miły, rozluźniony, nigdzie się nie śpieszy i nie ma po drodze niczego do załatwienia. Prawi mi komplementy, oczywiście w pełni zasłużone i jest wyłącznie do mojej dyspozycji. Pozwala mi nawet wybrać film, na który się wybierzemy, nie twierdząc uparcie, że "Teksańska masakra piłą mechaniczną" to klasyka komedii romantycznej.

Mało tego, na seansie nie ziewa, nie patrzy na zegarek i nie zasypia, ukrywając twarz pod kubełkiem po popcornie. Dzielnie mi towarzyszy, pozostając w stanie pełnej świadomości do samych napisów końcowych.

Potem czas na kolację: Mąż jest szarmancki i ujmujący. Odsuwa przede mną krzesło pamiętając, by dostawić je z powrotem, gdy siadam. Zamawia najlepsze wino i delektujemy się nim w blasku świec. On zauważa, że mam na sobie nową sukienkę, która rewelacyjnie podkreśla kolor moich oczu. (Tym samym w końcu odkrywa ich rzeczywistą barwę).

Jestem w siódmym niebie. Pod stołem wręczam mu pudełko z pięknym sygnetem, który oczywiście mu się podoba i pasuje jak ulał. Rozmawiamy. Jest cudownie.

Nie przeraża go moja wizja rychłego remontu i wymiany mebli na nowe. W pełni popiera również moją propozycję zakupienia nowych zasłon i firanek. Gdy zaś wspominam o dopasowaniu do nich dywanu perskiego, wprost nie posiada się z zachwytu. Ba, jest załamany, że sam wcześniej na to nie wpadł. Podziwia mój zmysł dekoracyjny i żałuje, że o tak późnej porze sklepy są już pozamykane.

Po tej wspaniałej kolacji wracamy do naszego przytulnego mieszkanka. Chwalę naszego psa, który mając na względzie romantyczną oprawę tego wieczoru, wspaniałomyślnie pohamował swoje potrzeby fizjologiczne. Siadamy przy kominku, pijemy grzane wino. Wspominamy nasze wspólne chwile (tylko te piękne, oczywiście). Wtem przypominam sobie o moim nowym kompleciku Obsessive, czekającym niecierpliwie w mojej szufladzie. Idę po niego. Gdy wracam odziana w moją wspaniałą, zmysłową kreację... on wcale nie śpi..."

Alicja Bistryga

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (202)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-01 12:02:00

nuda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-14 18:13:00

Takie rzeczy to tylko w Erze xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-13 23:03:00

I wtedy się obudziłaś hehe xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-13 22:43:00

[quote="Gosc"]ja kupilam swojemu chlopakowi serduszko... dzis je dostal i sie bardzo cieszyl. jeszcze nigdy tak szczesliwego go nie widzialam[/quote] :)))) jasne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-13 16:26:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] mój facet zabierze mnie do kina, ale nie na żadną komedię romantyczną bo oboje nie lubimy takich filmów i idziemy na wspólnie wybraną komedię. później pójdziemy na romantyczną kolację do cichej restauracji. pójdziemy także do wypożyczalni i weźmiemy jeszcze kilka komedii na wieczór walentynkowy, bo jedna nam nie wystarczy ;] kupimy popcorn i pójdziemy do mojego Miśka do domu, a tam... NIESPODZIANKA. Przed walentynkowym wyjściem mój chłopak ma trening nożnej, tam się "oporządzi" i od razu idziemy do kina. Ja jednak załatwiłam klucze od jego domu od Pawła(jego brata) by przygotować dla niego niespodziankę, by zapamiętał ten dzień jako wyjątkowy... Na podłodze rozrzucę czerwone balony serduszka z napisem "kocham mojego Miśka". Dookoła pokoju ustawię świeczki. Na stole będą poukładane w serce kawałki kiwi, truskawek i brzoskwiń, tuż obok nich spoczywać będzie garnuszek fondue z pyszną, mleczną czekoladą. Na pościeli rozrzucę płatki róż. Zapalę też różane kadzidełka, by pobudzić jego zmysły. Posadzę mojego faceta na tym pięknie przybranym łóżku, zwiążę mu ręce i będę go karmić w sexownej koszulce panterki ;] później wcale nie zajmiemy się oglądaniem filmów... no... może "troszkę" później... :) to jest dobrze zaplanowany wieczór... wieeeelka niespodzianka... mojemu przyszłemu szwagrowi bardzo się podoba...[/quote] dziwię się kochana, że to ty nie zgarnęłaś tej nagrody... bo Ty przynajmniej coś ciekawego zaplanowałaś, uważam, że w pełni sobie na nią zasłużyłaś. i nie byłaś pewna, że wygrasz tę koszulkę obsessiva, tu brawa za skromność. i brawa dla ciebie za pomyslowość, mój face tez byłby w skowronkach gdybym mu tak zaplanowała wieczór i to wymyśliła. pozdrawiam[/quote] Myślę że to naprawde świetny pomysł;)) a artukuł nie do końca ciekawy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-13 16:01:00

ja kupilam swojemu chlopakowi serduszko... dzis je dostal i sie bardzo cieszyl. jeszcze nigdy tak szczesliwego go nie widzialam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-12 22:51:00

ale nagrode dostał, pfff.... ja codziennie tak mam z moim facetem....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-12 15:14:00

[quote="Gosc"]LAska tu mysli tylko o sobie ;/ a co dla faceta ???[/quote] no przecież na sam koniec dostał nagrodę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-11 22:14:00

[quote="Gosc"]mój facet zabierze mnie do kina, ale nie na żadną komedię romantyczną bo oboje nie lubimy takich filmów i idziemy na wspólnie wybraną komedię. później pójdziemy na romantyczną kolację do cichej restauracji. pójdziemy także do wypożyczalni i weźmiemy jeszcze kilka komedii na wieczór walentynkowy, bo jedna nam nie wystarczy ;] kupimy popcorn i pójdziemy do mojego Miśka do domu, a tam... NIESPODZIANKA. Przed walentynkowym wyjściem mój chłopak ma trening nożnej, tam się "oporządzi" i od razu idziemy do kina. Ja jednak załatwiłam klucze od jego domu od Pawła(jego brata) by przygotować dla niego niespodziankę, by zapamiętał ten dzień jako wyjątkowy... Na podłodze rozrzucę czerwone balony serduszka z napisem "kocham mojego Miśka". Dookoła pokoju ustawię świeczki. Na stole będą poukładane w serce kawałki kiwi, truskawek i brzoskwiń, tuż obok nich spoczywać będzie garnuszek fondue z pyszną, mleczną czekoladą. Na pościeli rozrzucę płatki róż. Zapalę też różane kadzidełka, by pobudzić jego zmysły. Posadzę mojego faceta na tym pięknie przybranym łóżku, zwiążę mu ręce i będę go karmić w sexownej koszulce panterki ;] później wcale nie zajmiemy się oglądaniem filmów... no... może "troszkę" później... :) to jest dobrze zaplanowany wieczór... wieeeelka niespodzianka... mojemu przyszłemu szwagrowi bardzo się podoba...[/quote] dziwię się kochana, że to ty nie zgarnęłaś tej nagrody... bo Ty przynajmniej coś ciekawego zaplanowałaś, uważam, że w pełni sobie na nią zasłużyłaś. i nie byłaś pewna, że wygrasz tę koszulkę obsessiva, tu brawa za skromność. i brawa dla ciebie za pomyslowość, mój face tez byłby w skowronkach gdybym mu tak zaplanowała wieczór i to wymyśliła. pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-11 20:23:00

hihihi :) co za niewinne aluzje :P świetny tekst. Ale myślę, że mój facet zdecydowanie wolałby zbojkotować walentykni niż iść ze mną na jakieś romansidło... :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz