LIST: „Byłam na weselu, które wyglądało jak STYPA! Matka panny młodej jest chora, więc gościom zabroniono zabawy...”

16 Lipca 2017

Rozumiem przykre okoliczności, ale to już przesada. Opłakiwaliśmy żywą osobę.

nieudane wesele

Byłam ostatnio na prawdopodobnie najdziwniejszym i najgorszym weselu w moim życiu. To było tak straszne, że nikt nie wiedział jak się zachować. Wiadomo z czym się kojarzą takie imprezy. Radość, miłość, alkohol, głośna muzyka, zabawa do białego rana i ogólne szaleństwo. Ale nie tym razem. Przypominało to raczej wizytę u nielubianej ciotki, kiedy siedzi się cicho i jak na szpilkach, żeby przypadkiem nie zdenerwować gospodyni.

Para młoda na własne życzenie zrezygnowała z najszczęśliwszego dnia w życiu i urządziła sobie najsmutniejszy. Czułam się tam, podobnie jak wszyscy inni goście, jak na stypie. Szkoda, że nie wiedziałam, to założyłabym coś czarnego i przyniosła ze sobą chusteczki. Świeżo upieczonej żonie by się przydały, bo wielokrotnie płakała i cały czas chodziła ze skwaszoną miną.

Rozumiem, że sytuacja nietypowa i przykra, ale moim zdaniem to przesada. Choroba bliskiej osoby nie jest powodem, żeby odstawiać taki teatrzyk. To niczemu nie służy i jeszcze pogarsza sytuację.

Zobacz również: Problem Oli: „Dałam młodym pustą kopertę. Chyba się domyślili, że w środku nie było pieniędzy...”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (18)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-23 02:00:24

Jasne że masz rację, co to za wesele bez muzyki i tańców ?? Ja bym wyszła z takiego wesela bo byłoby dla mnie zwyczajnie nudne. Byłam kiedyś na weselu mojej kuzynki która zrobiła to wesele kilka miesięcy po śmierci naszego dziadka i oczywiście wszyscy się bawili. Nikt przesadnie nie rozpaczał, tylko moja babcia która miała żałobę nie tańczyła i nie bawiła się z nami. Ale siedziała przy stole z nami i nie robiła tragedii z tego że rodzina się dobrze bawi pomimo straty dziadka. Bez przesady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mia
(Ocena: 5)
2017-07-21 09:28:39

Skoro mama panny młodej żyła to nie widzę powodu żeby robić z wesela stypę. Rak to straszna choroba ale trzeba żyć NORMALNIE... Sama ostatnio myślałam że nie będę na weselu brata bo kilka dni wcześniej trafiłam do szpitala z ciąża zagrożona. Ale na szczęście w sobotę mnie wypisali. Cały czas tylko siedziałam przy stole, bo o tańcu nie było mowy. Szybko też opuściłam imprezę, bo męcząca dla mnie była głośna muzyka. Ale nie wyobrażam sobie żeby przeze mnie mieli zrezygnować z najpiękniejszego dnia w ich życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:25:43

Jasne że każdy lubi jakąś muzykę niekoniecznie tą samą. Ale gadka że cisza na weselu to nic złego i lepsze niż wiejska muza....PUKNIJCIE SIĘ W GŁOWY. Lepsza jakakolwiek muzyka- nawet radio do obiadu niż siedzieć w zupełnej ciszy, słuchać tylko szczękania talerzy, sztućców i szelest szeptów bo goście nie chcą mówić za głośno żeby wszyscy słyszeli. PORAŻKA. Jak sama nazwa wskazuje to powinno być "wesele". Ludzie powinni się cieszyć i świętować, a nie czuć się skrępowani nawet rozmawiając bo nie wiadomo jak się zachować. Wyjść czy zostać. Czy w sumie to jesteśmy mile widziani czy para młoda to by chciała żeby wszyscy szybko wyszli. Zaśpiewać w takiej atmosferze Sto lat czy nie wypada/ nie życzą sobie. Ja bym osobiście podziękowała wstała i wyszła. I wspomniałabym pannie młodej że chyba swojej matce stypę za życia wyprawiła. Niech się obrazi ale może przemyśli nad swoim zachowaniem. Na różnych weselach byłam, z orkiestrą jazzową, tematycznym, obiedzie i w remizie, ale na każdym chodziło o to żeby uczcić ten wielki dzień dla młodych ( którzy też są różni i powinno się dostosować do nich). W takich okolicznościach jeśli chcieli zrobić to co zrobili to trzeba było wcale nie wyprawiać wesela. Goście by nie musieli się męczyć ani Młodzi. I nie sądzę, żeby mieli takie marzenie o tym dniu, a po prostu celebrowali swój smutek. Poza tym chyba mało złego ich w życiu spotkało skoro tak postanowili się z tą sytuacją obnosić, bo jak ktoś dużo w swoim życiu doświadczył to wie jak ważne jest cieszenie z każdej szczęśliwej chwili w swoim życiu, do których też szczególnie powinien należeć ślub.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 20:14:44

jakiś czas temu widziałam w krakowie na rynku gitarzystę, który grał tak, że aż ciarki przechodziły. osobiście wolałabym taki magiczny romantyczny dźwięk gitary niż jebut-disco polo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:01:45

oczywiście z całego przesłania tylko to się dla Ciebie liczyło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ama
(Ocena: 5)
2017-07-16 14:40:03

Powinni uczynić wszystko żeby kobieta widziała szczęście żeby zapamiętał ten dzień napewno i ona byłaby szczęśliwa widząc dobra zabawę a nie takie coś!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 20:13:04

a kto ma decydowac o szczesciu tej kobiety, goscie czy ona sama? tak chciala to tak ma i nikomu nic do tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:40:30

Moja matka miała podobne wesele, bo jej ojciec leżał w domu śmiertelnie chory. Odbył się ślub, po nim "wesele" bez muzyki. Właściwie trudno to nazwać weselem, raczej spotkanie rodzinne by uczcić ślub. Babcia podobno cały czas płakała na zmianę z radości, że córka wyszła za mąż i z nieszczęścia, że dziadek umiera

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 13:41:02

To nie mogla poczekać aż umrze i wtedy zrobić wesele? NIe rozumiem,po co się tak katować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 20:12:09

anonim z 13:41 to najbardziej idiotyczny komentarz jaki w zyciu widzialam. brawo, oficjalnie jestes polmozgiem bez uczuc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-16 12:15:35

Zgadzam się z pierwszym komentarzem. Są wesela bez DJa, są śluby bez wesela, tylko z uroczystym obiadem. Może młodzi takiego przyjęcia sobie życzyli, po co dorabiać ideologię? Z tekstu nie wynika, że choroba mamy panny młodej miała jakiś wpływ na atmosferę. To tylko przypuszczenia autorki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 17:37:01

No tak, ale jak już jest wesele nawet takie "poważne" to i tak ludzie są szczęśliwi i świętują ślub pary młodej, a nie siedzą jak na stypie, słuchają smutnych piosenek i przemówień odnośnie chorej matki panny młodej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:09:46

Ma racje. Wspolczuje tej biednej matce, na pewno chcialaby z tego zycia wyciagnac jak najwiecej a nie siedziec jak na stypie. Powinna byc zabawa, zeby umilic czas matce. Wspolczuje takiej corki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 10:00:30

a może chcieli mieć po prostu eleganckie wesele, a nie wieś z disco polo i zabawami? goście idą na wesele dla państwa młodych, a nie dla własnych roszczeniowych wymagań.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 11:54:58

Ale trochę przesadzili. Byłam na weselu 1,5 tygodnia po śmierci ojca pana młodego. Bez muzyki. Za to goście zaśpiewali i dobrze się bawili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:57:53

Dokładnie! My mieliśmy elegancki obiad dla najbliższej rodziny.. Nie każdy chce wiesniackiej muzyki na weselu i wiejskich potancowek przytupajek. Byłam na kilku weselach i były identyczne i przewidywalne. Czyli ogonek goci do życzeń, szampan i sto lat, rosolek. Następnie obiad, orkiestra gra, później oklepane zabawy, tort że strzelającymi swieczkamii i wspólne krojenie go. Tańcu tańcu w kółeczku przy hitach. O ile raz na parę lat, do kogoś można pójść, to sama chciałam mieć inne wesele/obiad.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-17 08:55:55

niekazda muzyka jest wiesniacka.... trzeba bylo tylko obiad zrobic a nie dwa utwory na gitarze i siedz do rana w ciszy. Bylam na weselu z kapela jazzowa i bylo super z klasa. To ze ludzie bawoa sie na weselach to normalne, to ze siedza w ciszy nie. Po co oplacac sale za cala noc jak mogli zaprosic na obiad w restauracji i zamknac impreze o 20:00.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2017-07-23 23:42:28

Jedni lubia zabawe, a inni nie. Ci drudzy wesel nie robia, a co najwyzej obiad w restauracji. Kazdy robi jak lubi. Wazne by goscie wiedzieli czy to wesele czy nie. Bo znam osobe zaproszona na wesele (tak bylo na zaproszeniu) gdzie po obiedzie gosciom podziekowano i odeslano do domow, a prezenty byly jak na wesele - wiadomo, ze kazdy patrzy by sie mlodym koszty zwrocily.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz