Wasze listy: "Polska to skrajnie katolicki kraj"

25 Listopada 2009

Anita uważa, że księża mają w naszym kraju uprzywilejowaną pozycją i społeczny immunitet, a Polska to kraj skrajnie katolicki. Czy ma rację?

Wasze listy:

 Anita uważa, że księża mają w naszym kraju uprzywilejowaną pozycję i społeczny immunitet, a Polska to kraj skrajnie katolicki. Czy ma rację?

„Drogi Papilocie. Pisze do Was, bo po prostu muszę komuś opowiedzieć o moim oburzeniu, które sięgnęło wczoraj zenitu! Jak co dzień rano dorwałam się do laptopa, zaparzyłam sobie kawy i weszłam na moje ulubione portale. Na jednym z nich uderzył mnie tytuł brzmiący mniej więcej tak: Kolejne ofiary 1H1N1 w Polsce, ksiądz zarażony wirusem nie żyje. W treści artykułu krótkie, urywkowe, jednozdaniowe historie o ofiarach nowej grypy i kilka całkiem pokaźnych akapitów poświęconych śmierci księdza. Zaczęłam się wtedy zastanawiać, czy może życie tego księdza jest ważniejsze od życia innego – młodego czy starszego, nieważne - człowieka? Bo jego losy śledziłam już w gazetach i Internecie od kilku dni i nikt mi nie wmówi, że poświęcano mu tyle samo miejsca co innym chorym.

Bo Polska to kraj skrajnie katolicki. Ja mieszkam w małym miasteczku, gdzie jest więcej kościołów niż przedszkoli, księża rozbijają się coraz to lepszymi autami, podczas gdy niektóre dzieciaki całe dnie chodzą głodne. Księża są nietykalni, mają społeczny immunitet, im zostanie wybaczone wszystko. A teraz się okazuje, że nawet ich życie jest warte więcej niż innego obywatela. Gdzie tu równość, sprawiedliwość? Dlaczego się na to godzimy? Dlaczego dziennikarze, wydawałoby się w demokratycznym, świeckim kraju, nie potrafią być obiektywni?

Polska katomania mnie dobija. Promuje się u nas wielkie, biblijne cnoty, każdy tylko drugiemu wylicza kiedy był, a kiedy nie w kościele, a tak naprawdę to ta hipokryzja aż bije po oczach. Gdy w zeszłym roku wybrałam się po długich prośbach mamy na pielgrzymkę do Częstochowy (mama jest osobą starszą i nie może się sama poruszać), uderzyła mnie obrzydliwa komercja tego miejsca i zupełnie bezpardonowe wykorzystywanie naiwności starszych. Obok Jasnej Góry pstrokato było od sprzedawanych na straganach dewocjonaliów, a ojciec Rydzyk promował swoją telefonię komórkową. Poprzysięgłam sobie wtedy, że się wypisuję, ja dziękuję. Mogę wierzyć lub nie – to moja sprawa – ale nie chcę by inni przez to tracili. Bo taka babcia, która widzi we wszystkich gazetach, że ksiądz umiera na świńską grypę i był takim prawym, przykładnym człowiekiem, odbierze sobie od ust kolejną porcję chleba i połowę emerytury, jak co miesiąc, przeznaczy na święte obrazki…

Wiem, że możecie się ze mną nie zgadzać – nie wierzy się w kościół, a w boga, itp., itd. Ja to wiem i nie neguję. Ale chciałabym, żeby to inaczej wyglądało. Żeby na każdym kroku nie osaczała mnie kościołkowość tego kraju. A dziennikarze, politycy, aktorzy i inne postacie publiczne, mające wpływ na ludzkie poglądy i myśli, kreujący społeczną opinię, nie byli wyznaniowi, a kościoła nie używali jako głównego narzędzia swojej publicznej manipulacji.

Pozdrawiam całą Redakcję i wszystkie Czytelniczki, Anita”.  

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl. Gwarantujemy anonimowość.

Zobacz także:

Wasze listy: Czy powiedzieć mężowi, że to nie jego dziecko?

Aneta zdradziła męża, gdy pracował za granicą. Teraz jest w ciąży i nie wie, czy powiedzieć mu, że to nie jego dziecko. Pomóżcie jej podjąć rozsądną decyzję.

Wasze listy: Moja córka nie chce hucznego wesela!  

Córka Honoraty nie chce urządzać wystawnego przyjęcia weselnego, zamiast tego woli wybrać się w podróż do Wenecji. Nasza Czytelniczka nie może się jednak pogodzić z decyzją córki…

 

Strony

Komentarze (250)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-08 09:41:07

Zupełnie jakby ten list był napisany przeze mnie. Masz całkowitą rację, obłuda polskiego Kościoła aż bije po oczach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-06 02:23:44

ja kiedyś rozmawiałam w tramwaju (oczywiscie nie głośno) z ukochanym o zakupach i wspomniałam mu o gorsecie że mam zamiar go tez kupić bo jest bardzo ładny po czym jakiś moherowy beret siedzący obok nas spojrzał sie na mnie z wielkim niesmakiem :) to straszne co się dzieje w tym kraju...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-04 14:23:01

Nie byłam u spowiedzi 2 lata,bo nie zamierzam się zwierzać obcemu człowiekowi!Poza tym,nie wierzę w boga

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-04 14:20:45

Nie wierzę w boga-widocznie księża są uprzywilejowani ze względu na powiększające się kampanie ,,,rozgrzeszysz się,przyjdź do spowiedzi" itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 18:05:59

Przerażacie mnie. Nie wierzę w boga, ale gdybym wierzyła... - cóż, Księża są wysłannikami boga, mają nauczać a wy jako uczniowie boga musicie ich szanować. Nie da się wierzyć w boga lecz szanować księży...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 18:02:34

Omg. Mieszkam w Częstochowie i nie zauważyłam koło Jasnej Góry niczego co promuje Rydzyk ==

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-28 02:00:10

Nie bylam u spowiedzi prawie 2 lata. przyczyna?zaczelam sie kochac ze swoim chlopakiem. nie bede spowiadac sie ze swoich grzechow obcemu facetowi jak i tak wiem, ze dalej bede to robic. Tym bardziej, ze wiem co ten ksiadz robi wieczorami. Rozumiem, ze to tez czlowiek, ale nie bedzie mnie pouczal czlowiek ktory posuwal od tylu moja kolezanke z pracy. Z najmniejszymi detalami opowiadala co chcial i co robil. To co ona zrobila, to swoja droga, ale ksiadz?na mszy prawi kazania, w konfesjonale rozgrzeszy albo i nie. Czuje teraz ogromny niesmak. w Boga wierze, ale w instytucje kocielne nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-28 23:26:42

popieram Twoje zadanie, jednak regularnie przystępuję do spowiedzi, mimo wątpliwości co do tego sakramentu. robię to jednak tylko dla tego, by być bliżej Boga, poprzez Sakrament Eucharystii, w innym wypadku, sądze, że moja spowiedź byłaby sporadyczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 21:21:26

Taka mała dygresja a propos Biblii: "Biblia nie przyszła do nas faksem z nieba" - Martyn Percy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 19:56:00

zgadzam się:) ja jeszcze się uczę i jak by ktoś przyszedł do nas na lekcje religji to by się nauczył więcej chamstwa od księdza niż od kogoś kto wyszedł z poprawczaka albo z wiezienia... a starsze osoby uważają księży za takie uosobienia dobroci, prawdy i świętości, czasami to aż ręce opadają jak się ich słucha;/ a co do wiary to oczywiście jest trudna nawet bardzo, ale uważam że jest nam potrzebna, bo w trudnych chwilach każdy ma jakieś oparcie:D Każda z WAS ma po części rację:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-27 19:03:49

zgadzam się | V

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz