Wasze Listy: Po raz drugi facet zostawił mnie po zaręczynach. Wszyscy się ze mnie śmieją!

15 Listopada 2011

Ilona już drugi raz została panienką z odzysku.

zaręczyny

Rozumiem mieć pecha raz, ale żeby dwa razy to samo? Może i nieszczęścia chodzą parami, ale dlaczego w moim przypadku to duet bliźniaczy? Tydzień temu po raz drugi zostałam panną z odzysku, ponieważ mój drugi narzeczony zerwał zaręczyny.

Pierwszy raz to się zdarzyło 3 lata temu. Miałam wtedy 23 lata i bardzo się cieszyłam perspektywą zamążpójścia. Nie miałam jeszcze sukienki, ale sala już była zarezerwowana, zespół wybrany, w głowie układałam listę gości. Wszystko było jak należy aż do chwili, kiedy coś zaczęło się psuć. Nie będę wnikała w szczegóły. Facet przyznał się, że mnie zdradził i dał mi wybór – mogłam mu wybaczyć albo podjąć decyzję o zerwaniu. Nie mogłabym z nim dłużej być, wszystko się rozpadło, a ja myślałam, że nic mnie już dobrego nie spotka. Ale poznałam Damiana (żeby nie było – imię zmieniłam).

Jest taka zauważalna prawidłowość, że jak komuś się rozpada jeden związek to szybko wchodzi w drugi, który po chwili kończy się ślubem. W pewnej książce zostało to nazwane teorią szczelnej przykrywki ("Polowanie na męża, czyli Teoria Szczelnej Przykrywki", Linda Curyn - przypis red.). I u mnie też tak się stało.

Damian oświadczył mi się równo rok temu, ślub odbyłby się w czerwcu 2013. Ale się nie odbędzie, bo przed długim weekendem, który był zaplanowany w Sopocie, powiedział mi, że woli to zrobić teraz a nie po romantycznych chwilach nad morzem. Zakochał się w graficzce komputerowej od siebie z pracy (a sam też jest grafikiem) i chce spróbować czegoś nowego, z kimś innym. Że jest młody (ma 27 lat) i musi jeszcze poszukać tej jedynej. I wiecie, co? Wcale nie płakałam, najpierw się gorzko śmiałam, a potem wstąpił we mnie diabeł!

 

Strony

Komentarze (126)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-16 13:35:32

re: Wasze Listy: Po raz drugi facet zostawił mnie po zaręczynach. Wszyscy się ze mnie śmieją!

A ja swego czasu zostałam sama po 4 latach związku z mężczyzną którego wciąż kochałam. Czułam ogromną pustkę. Jestem dojrzałą kobietą. Samotność mnie przerażała. Zamówiłam na niego urok miłosny na stronie urokmilosny24.pl – wrócił, a wraz z nim moje marzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-18 15:54:24

dzieciaki emocjonalne i tyle... Ja zawsze powtarzam że ślub niczego nie zmienia,a nawet psuje. Dlatego ja od zamąż pójścia sie trzymam z daleka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-08 12:05:46

Zawsze warto zastanowić sie dlaczego tak sie dzieje, a potem albo poprawić to co miało wpływ na tą sytuację, albo zyć dalej z myslą, że znajdzie sie ktoś taki, kto to wszystko zaakceptuje i Ciebie... bo i tacy sie zdarzają! Na pewno nie warto zmieniać sie dla kogoś tylko dla samej siebie! Twoja histora jakos mnie nie wzruszyła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 12:18:00

Co za palanci!!! Jeden zdradza drugi się zakochujee. Totalne dzieciaki. Nie ma co za nimi rozpaczać. Za dupkami takimi jak oni lepiej się nie odwracać. Kiedyś będziesz się z tego śmiała i cieszyła że tak się stało. Masz jeszcze czas na spotkanie kogoś kto okaże się dojrzałym męższczyzną pod każdym względem a nie jakimś pajacem. Pozdrawiam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-22 21:32:50

Ślub to poważna decyzja.. najwidoczniej nie znaliscie sie tak bardzo jak myslalas.. Ja jestem juz 7 lat w zwiazku niedawno sie zareczylismy i pod koniec 2013 roku bierzemy slub.. przynajmniej jestesmy pewni tego..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 23:09:58

trzeba bylo walnac tym pierscionkem o podloge jak w innych komediach. a nie do kibla. gosc naprawdę cię kochał skoro dał ci pierścionek z takim znaczeniem sentymentalnym! moze stalas sie desperatką i dlatego zakochal sie w innej? moze stwierdzilas - rybka polknela haczyk, wiec na tym etapie moge sie zatrzymać, nie myśląc, ze moze sie oswobodzić - z haczykiem w gardle, ale bez żyłki. kolezanka zachowala sie ohydnie. szkoda mi cie, ale chlopaka tez szkoda. sama pozwolilas mu sie zakochac w innej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-20 20:58:15

tak naprawdę lepiej, że teraz niż jakbyś była po ślubie z dzieckiem ;) znajdziesz kogoś na pewno! a raczej... sam się znajdzie ;) do trzech razy sztuka! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-20 09:09:18

ojj dziewczyno trudno uwierzyć w Twoje słowa... sposób w jaki się wyrażasz świadczy o tym, że jesteś bardzo niedojrzała i infantylna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-18 16:57:49

naucz sie najpierw zyc sama wtedy bedziesz umiala zyc z druga osoba. z pierscioniem dobrze zrobilas, glowa do gory jeszcze sie znajdzie ten co ci pisany

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-17 18:33:49

A ja mam wrażenie że autorka listu ma 16 lat. Po pierwsze wyrzucenie pierścionka do ubikacji-jakkolwiek odważne i godne podziwu- było aktem totalnego braku klasy i braku dojrzałości. Być może właśnie z tego powodu faceci od Ciebie odchodzą? Oczywiście współczuję Ci z całego serca takich rozstań, rzeczywiście chodzi za tobą pech niesamowity. Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu że każde twoje działanie to wyraz twojej impulsywności i braku dojrzałości ( nie komentuję faktu że w tak młodym wieku i po takiej krótkiej znajomości decydujesz się na zamążpójście, bo to sprawa indywidualna). W moim mniemaniu, już za pierwszym razem miałaś dać SOBIE czas, a nie pakować się w ramiona innego mężczyzny. Nic tak nie dodaje siły, jak głęboki oddech i trzeźwe spojrzenie na pewne sprawy. I jeszcze jedno... kwestia Twojej "przyjaciółki" utwierdza mnie w przekonaniu, że granice wiekowe w jakich się znajdujesz, to 15-17 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-19 11:46:39

bardzo dobrze, że wyrzuciła pierścionek do toalety !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz