Wasze Listy: „Moja kuzynka robi ze swojej córki Małą Miss! Tapiruje jej włosy, maluje, stroi!”

05 Kwietnia 2011

Siostra cioteczna Igi maluje i stroi swoją pięcioletnią córkę, jakby ta była dorosła. Czy to co robi jest NORMALNE?

dziewczynka mała miss

Witam serdecznie!

Na wstępie zaznaczę, że piszę pod wpływem artykułu o Eden Wood, który przeczytałam w weekend na państwa portalu.

Ta mała faktycznie wygląda jak lalka, ale… w mojej rodzinie jest podobny przypadek. Moja kuzynka ma córkę. Dziewczynka ma pięć lat, ale nie chodzi do przedszkola, tylko siedzi z mamą w domu. Ewka ma bogatego męża, facet pracuje całe dnie w korporacji, a ona w tym czasie robi z ich córki małą miss.

Zacznijmy od tego, że nazwała ją zwyczajnie, powiedzmy że Malwina (imię zmianiam na wszelki wypadek...), ale od początku zwraca się do niej „Princesko”. Princeska na moje oko co miesiąc ma wymienianą garderobę – oczywiście o second handach czy coś mowy nie ma – ciuszki się kupuje w Zarze i H&M. Princeska ma specjalną dietkę, żeby za bardzo nie przytyła. Mamusia codziennie rano szykuje ją przez prawie dwie godziny – włosy kręci lokówką, robi lekki makijaż (niby lekki, ale widoczny, poza tym przepraszam – to dziecko ma pięć lat!), ubiera w śliczne ciuszki, maluje paznokcie. Raz w miesiącu chodzą razem do kosmetyczki i do fryzjera. Malwina była już raz na solarium. Ewka oczywiście wszem i wobec opowiadała, że to tylko po to, żeby potem na wakacjach (dodam że w bardzo luksusowym miejscu) szybciej się opalała... No ale ludzie, błagaaaam!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (122)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 18:21:55

PRINCESKA hahahahahhahahahha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-21 13:25:02

Masakra.... Dobra raz na kiedyś ale nie cały czas......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-25 20:33:57

Ja rozumiem fryzjer, pomalowane paznokcie, loki, makijaż (aby lekki), ciuszki... ale raz na jakiś czas, wspólna zabawa z mamą a nie przyzwyczajenie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-24 13:52:33

Nie wiem o co chodzi wam z tymi ubraniami! H&M i zaraz to są tanie i słabe sklepy. Bogaci ludzie w nich nie kupują! A zresztą nawet gdyby był to dobry sklep i matka kupowała by tam ubrania dla córki, nie byłoby w tym nic złego!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-23 13:09:35

A co jest złego w chodzeniu dziecka do fryzjera? Jak by wygladała ta dziewczynka gdyby obcinała ją matka?! Po za tym wiele dzieci w wieku 5 lat maluje sobie paznokcie i to nie jest nic złego (oczywiście nie u kosmetyczki). Ja mam 12 letnią córkę która bardzo lubi się stroić, rzecz jasna nie chodzi na solarium ani nie robi makijażu, czasami tylko maluje sobie jasnym błyszczykiem usta, w czym nie widzę nic złego. W wakacje kiedy ona chce sobie umalować paznokcie chodzę z nią do kosmetyczki, ponieważ ani ja ani ona nie umiemy zbyt dobrze malować paznokci. Uważam, że mama 5 latki NIECO przesadza, ale nie wszystko jest w tym bardzo złe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-16 13:45:36

Co to z takich dzieci powyrasta... Mam naście lat, wyglądam zwyczajnie, a ona w moim wieku będzie wymalowanym plastikiem, a po dwudziestce dostanie czerniaka (spadek po solarium). Pogratulować głupiej mamusi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-19 16:24:19

Ja rozumiem, że można pomalować dziewczynce sześcioletniej paznokcie np na różowo, jak idzie na bal, na jej urodziny czy coś takiego. Sama chciałam, żeby babcia mi czasem pomalowała paznokcie jeszcze jak byłam w przedszkolu. Każda dziewczynka chce się stroić. Ale to co opisujesz przypomina mi model tych amerykanek, które wysyłają swoje dwu czy trzyletnie córki na miss. Kosmetyczka i solarium?! Paranoja... Malowanie takiego dziecka zniszczy jej skórę już nie mówiąc o solarium, którego powinni unikać nawet dorośli. Nie chcę nawet myśleć co z takiej wyrośnie (już nie mówię o wyglądzie)...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-14 14:50:34

moja kuzynka też tak stroi i maluje swoja córke i pełno jej zdjec na nk daje to jakieś chore.... mam 21 lat a niezwsze sie maluje jak już to delikatny makijaż a takie gówniary wyleza jak gremliny wymalowane usta na czerwono, papier ścierny na ryju a potem sie dziwić czemu tyle pryszczy.... ja w wieku dojrzewania urzywałam samej wody z mydłem i nie mam problemu z cera a te nastolatki to istna kaszanka na ryju bo pryszcz wyskoczy i trzeba pudrem zakryc a w rzeczywistości wiecej póżniej tych pryszczy wyłazi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-10 19:22:21

Karina to co piszesz jest dla mnie po prostu śmieszne .... Mam 17 lat i także lubię "dobrze wyglądać"- co nie oznacza mocnego makijażu czy 20 cm szpilek.Dziewczyno takie rzeczy nie w twoim wieku - Tobie wydaję się że wyglądasz ładnie a tak naprawdę wyglądasz jak stara pudernica .Rozejrzyj się dookoła i zobacz czy Twoje rówieśniczki wyglądają tak samo jak Ty. A co do kwestii rodziców to jest to wręcz kary godne żeby tak nie dopilnować i zaniedbać własne 13 -letnie dziecko i dopuścić do takiego stanu. Patrycja..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-09 17:56:20

Mam na imię Karina, 13 lat i oczywiście maluję się. Zaczęłam jak miałam 10 lat. Teraz nie wyobrażam sobie wyjścia gdziekolwiek bez pomalowanych oczu i uszminkowanych ust. Zapuściłam też bardzo długie paznokcie które zawsze mam polakierowane. Moje paznokcie mają już 3cm długości ... ale chcę mieć jeszcze dłuższe. Do szkoły oczywiście też się maluję. Chodzę też w butach na bardzo wysokich obcasach. Mam szpilki które mają 21cm wysokości i bardzo w nich lubię chodzić. Pozostałe buty mają obcasy od 12 do 20cm wysokości. Chodzę też w lakierowanych kozaczkach powyżej kolan. Często idąc do szkoły ubieram czarne lakierowane kozaczki wysokie do połowy ud na 20cm cienkiej szpilce, czarną lateksową obcisłą miniówę ... no i oczywiście długie paznokcie mam polakierowane, usta uszminkowane, oczy pomalowane, a włosy pociągnięte lakierem by zmysłowa fryzura się trzymała. Włosy często farbuję. Nauczyciele i uczniowie byli trochę zszokowani gdy mnie pierwszy raz taką zobaczyli na lekcjach ... bo wyróżniałam się wśród 12-to latek (miałam 12 lat gdy pierwszy raz tak ubrana poszłam do szkoły). Ale teraz już zaakceptowali mnie taką i nie robią mi żadnych problemów. A rodzice? Zaakceptowali moje malowanie się i chodzenie w szpilkach gdy miałam 10 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-10 18:21:00

współczuje rodzinie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-12 17:37:34

prowokacja nieudana niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz