Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

06 Listopada 2009

Córka Aliny jest pozbawiona chęci do życia, całe dnie spędza w domu przed telewizorem, nie ma ochoty na żadne spotkanie towarzyskie. Alina obawia się, że zostanie starą panną…

Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”
>

Córka Aliny jest pozbawiona chęci do życia, całe dnie spędzam w domu przed telewizorem, nie ma ochoty na żadne spotkanie towarzyskie. Alina obawia się, że zostanie starą panną

„Szanowne Panie Redaktorki. Niedawno przeczytałam na Waszej stronie list od Marii (link – przypis red.), która ma do swojej córki żal, że żyje z narzeczonym bez ślubu. Ile ja bym dała, żeby być na jej miejscu! Ja też mam córkę trochę po 30 i jej się nie spieszy ani do ślubu, ani do dziecka, ani do mężczyzn. Moja córka jest starą panną, nie ma nikogo. Żadnych przyjaciół, znajomych. Całymi dniami siedzi w domu i wychodzi tylko do pracy. Pracuje jako nauczycielka polskiego, po powrocie z pracy sprawdza zeszyty i wypracowania, mam wrażenie, że życie przelatuje jej przez palce. Dzieci moich znajomych podróżują, mieszkają w większych miastach, coś robią, mają zainteresowania, Dzieci, partnerów. A ona mam wrażenie wegetuje. Żyje z dnia na dzień, nic jej nie cieszy, nic jej się nie chce, jest pozbawiona inicjatywy, chęci do życia. Zupełnie jakby zaraz wybierała się do grobu, jakby już nic się nie miało wydarzyć. Nawet moje siostry mówią, że ja mam więcej energii  niż moja 22 lata młodsza córka, która całe dnie spędza przed telewizorem i ogląda seriale. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo my z mężem, dopóki żył, byliśmy bardzo na chodzie, ja zresztą nadal nie rezygnuję z niczego. Jeżdżę na pielgrzymki, w tym roku odwiedziłam Moskwę, prowadzę ogródek, należę do kółka hafciarek, chodzę nawet na gimnastykę! A ona całe dnie leży, pracuje na pół etatu, wiec też się nie przemęcza. Ja jej podaję obiad, robię zakupy, ona czasami odkurzy. Żeby ten czas jeszcze przeznaczała na znajomości, rozumiałabym, prawo młodości. Ale ona leży i tak czeka nie wiadomo na co! Do tego nie dba o siebie, jest taka zrezygnowana. Nie wiem, nie wiem co się z nią dzieje. Ona nie ma na koncie żadnych sukcesów, niczego. Tak zazdroszczę siostrom, mają takie udane córki – mąż, Dzieci, jeżdżą na wakacje, zwiedzają, coś sobie organizują. A ona jest taka bierna i wycofana z życia, nic jej się nie chce. Na moje propozycje reaguje tylko krzykiem…. Po powrocie z pracy, myśli tylko o tym, żeby włączyć serial i coś zjeść. I tak dobrze, ze pracuje….

Chciałabym córkę  zmienić. Znaleźć jej męża, może przy nim by odżyła jakoś?  Starej pannie nie jest w życiu dobrze, ja jej tłumaczę, a ona wtedy wychodzi i trzaska drzwiami. Co ona zrobi jak mnie zabraknie, teraz całe życie mieszka ze mną, ze mną tylko rozmawia? A co będzie za 20 lat? Do czego ona dąży? Jakie ma cele? Nie spełnia się w żadnej roli, bo chyba trudno tak nazwać oglądanie seriali? Nie wiem, co z nią będzie, nie tak sobie wymarzyłam przyszłość mojego jedynego dziecka…

Marzę o wnukach, mam tyle energii, chciałabym zaopiekować się gromadką maluchów, ale chyba nie jest mi to dane… Męczy mnie już mieszkanie z nieporadną życiowo córką, której trzeba wszystko dawać pod nos, która sama sobie chyba nie poradzi… Nie wiem, to chyba mój błąd, ale co zrobiłam źle? Może to przeze mnie moja córka nigdy nie znajdzie męża, nie będzie miała rodziny i nigdy nie zazna szczęścia u boku kogoś kogo kocha? Chciałabym jej pomóc kogoś znaleźć, ale ona na to nie pozwala, poza tym jak mogłabym to zrobić? Ja się po prostu za nią wstydzę – jest leniwa, nikogo nie ma, nic jej nie interesuje. Dlaczego tak jest? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Alina”

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl

Zobacz także:

Wasze listy: „Wciąż pytają, kiedy pojawi się dziecko!”

Edyta i jej mąż od trzech lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niestety, niedelikatność członków ich rodziny zaczyna Edytę doprowadzać do szału.

Wasze listy: Tabletki na odchudzanie zabiły moją dziewczynę!

Sebastian dwa miesiące temu stracił dziewczynę, która po odchudzającej terapii wpadła w sidła anoreksji i zmarła z wycieńczenia. Przedstawia wam ku przestrodze swoją historię…

Strony

Komentarze (362)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Monia
(Ocena: 5)
2016-04-20 09:12:35

re: Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

Witam, słuchajcie identyczna sytuacja jest z moim bratem, który ma 43 lat, jakbym o nim czytała..i ja też uważam że jest to wina rodziców a w tym wypadku mojej mamy, która wszystko podawała mu w zyciu na srebrnej tacy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-27 00:42:27

re: Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

Córka ma depresję, proszę ją wysłać do psychiary!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
psycho
(Ocena: 1)
2015-06-16 12:08:45

re: Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

Może niech łaskawa mamusia spojrzy w jaki sposób wychowała córkę. Często rodzice nie zdają sobie sprawy że już we wczesnym dzieciństwie robią z dzieci nieporadnych życiowo. Matka która nie akceptuje swojego dziecka to zła matka. Brak słów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 19:32:04

re: Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

Ona też na pewno nie jest szczęśliwa. Ale gdzie miała poznać faceta? Chyba nie na polonistyce. Nie każdy w życiu ma to szczęście, by znaleźć drugą połówkę. Mam nadzieję, że Pani źle na nią nie wpływała. Nie podkopywała jej wiary w siebie, nie miała Pani problemów ze swoją własną kobiecością a także z akceptowaniem kobiecości, młodości córki. Tak, jak ktoś pisał wcześniej, obecny stan jest efektem czegoś z przeszłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aneta
(Ocena: 5)
2013-10-20 15:15:01

re: Wasze listy: „Moja córka jest starą panną. Wstydzę się za nią!”

Pani nie pozwoliła jej być sobą...współczuję jej...że ma takich rodziców

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-07 09:57:40

No wiesz mąż i dziecko to nie wszystko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-07 10:16:24

Witam miom zdanie problem leży owiele głębiej i jest złożony Pisze pani tylko o tym jak córaka zachowuje teraz a nic nie dzieje sie bez przyczyny wszystko ma swoje żródło Pani córka jest nieszcześliwa tylko nie wie jak to zmienić nawetnie wie jak sama przed soba ma się przeznać do tego stanu rzeczy Moge jedynie przypuszczać że nigdy nie miała paczki przyjaciół i nie była duszą towarzystwa to jak to miało nagle się zmienić jak nagle miała by się tego nauczyć Problem tkwi zapewne w braku akceptacji siebie i mogłabym w tym miejscu napisać całą ksiązke lub wiele polecić Ale moim zdaniem Pani córka potrzebuje porozmawiać z Psychologiem który pomoże jej ustalić w czym tkwi problem i powinien pokierować dalej na Psychoterapie i to wcale nie oznacza że jest sie chorym czy nie normalnym tylko porostu człowiekowi robi sie lżej i łatwiej odnaleść mu sie w społeczeństwie Mam 23 lata i sama mam podobne problemy Pół roku temu nawetbym tu nie zajżała a tera pisze radze z dobrego serca bo Pani sie martwi a Pani córka usycha i jest bardzo nieszczęśliwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-10 14:12:52

Może po prostu córka naczytała się/naoglądała jakichś bzdur tłumaczących jak to fajnie jest być singielką. Żadnych obowiązków, problemów. Pełny luz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 19:29:10

Co za idiotyczna porada, niemal jakby ktoś naczytał się z czasopism o singlach i nie bardzo zrozumiał o co w tym wszystkim chodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Renata
(Ocena: 5)
2015-04-30 18:19:33

Co za idiotyczne stwierdzenie...nie każda kobieca chce wyjść za mąż i mieć dzieci. Sama nam 38 i nigdy nie miałam zamiaru zmieniać swojego stanu cywilnego. Na co mi dziad? Na co mi dzieci?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-06 21:18:46

Hmmm nie napisała Pai od kiedy Pani córka zachowuje się tak jak Pani odpisała...od dawna jest taka sytuacja że Pani córka nie ma znajomych,żadnych zainteresowań itp? Czy dzieciństwo Pani córki wyglądało podobnie że nie miała żadnych przyjaciół i wychodziła tylko do szkoły a resztę czasu spędzała przed tv? A jak wyglądało jej życie w liceum i na studiach? również tak jak teraz? Moja propozycja jest taka: skoro Pani siostry mają dzieci i są one zbliżone wiekowo do Pani córki to może się Pani z nimi skontaktować i poprosić by oni postarali się gdzieś Pani córkę wyciągnąć(spotkanie towarzyskie) wtedy mogłaby zawrzeć jakieś znjomości. Jeśli nie chce Pani mieszkać z córką to proszę jej to otwarcie powiedzieć że musi się w końcu usamodzielnić (znaleźć jakieś własne mieszkanie w większym mieście) oraz postarać rozejrzeć się za lepiej płatną pracą niż na pół etatu...może też jej Pani doradzić by porobiła sobie jakieś dodatkowe kursy przydatne w życiu np kurs nauki jakiegoś języka obcego. Jeśli córka zacznie narzekać że pracując na pół etatu nie stać ją by żyła na wynajęcie mieszkania i płacenie rachunków należy zaproponować pomoc materialną jeśli pani zależy by córka stała się samodzielną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-23 20:58:59

Nie dziwię się jej, że trzaska drzwiami, kiedy matka porusza temat wyjścia za mąż. Pewnie też chciałaby poznać kogoś sensownego, z kim byłaby szczęśliwa, a Pani - mam wrażenie - obwinia córkę o to, że jest sama, wręcz ma do niej pretensje. A może to nie jej wina, może ma wysokie wymagania i nie chce byle kogo, dokoła kogo trzeba będzie skakać i znosić humory? To przykre, że jest pani rozczarowana własnym dzieckiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz