Wasze listy: „Mój mąż jest prawiczkiem!"

18 Stycznia 2009

Sytuacja Basi może wydawać się komiczna, ale tylko na początku. Jej małżeństwo może lec w gruzach za sprawą problemów natury emocjonalnej jej męża. Przeczytajcie, co napisała w swoim liście.

Wasze listy: „Mój mąż jest prawiczkiem!

W przypadku większości małżeństw, okres świeżo po ślubie to czas apetytu na seks i niespożytej energii erotycznej. Niestety, nie zawsze jest tak kolorowo i bywa tak, jak w przypadku Basi, że mężczyzna nie wykazuje zainteresowania swoją żoną. Jak sobie radzić? Poznajcie jej historię.

„Witajcie Papilotki,

Nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę list do redakcji albo poproszę kogokolwiek o poradę w kwestii, która ostatnio spędza mi sen z powiek. Zazwyczaj świeżo upieczone żony nie sypiają po nocach, bo prowadzą bujne życie erotyczne. Ja nie sypiam, bo myślę, zastanawiam się, dlaczego on mnie nie chce?!

Z Mirkiem poznaliśmy się pięć lat temu na początku studiów. Oboje mieliśmy wtedy po 22 lata, z tym że ja byłam raczej frywolną panienką, a on przykładnym studentem. Mimo różnic charakterologicznych, spodobał mi się (z wzajemnością) i zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Dla mnie naturalne było, że po kilku randkach para idzie ze sobą do łóżka, a już około trzeciej dość namiętnie się całuje. Z Mirkiem wyglądało to inaczej.

Od początku sfera intymna nie odgrywała dla niego praktycznie żadnej roli. Zaintrygowana, zapytałam się go, jak zapatruje się na sprawy seksu. Nawet nie zdziwiłam się, gdy odpowiedział, że został wychowany w konserwatywnej rodzinie, jest gorliwym chrześcijaninem i chciałby zaczekać z seksem do ślubu. Na początku trudno mi było się z tym pogodzić, bo to przystojny facet i naprawdę mnie pociągał! Nie ma chyba nic dziwnego w tym, że chciałam się z nim kochać. Tym bardziej, że kręcił mnie jego umysł - to niesamowicie inteligentny człowiek. Nasze pieszczoty cielesne jednak wciąż ograniczały się do niewinnych pocałunków. Wyłącznie w usta.

Spotykaliśmy się nadal. Ja szanowałam jego przekonania i nawet nie myślałam o skoku w bok. Gdy wreszcie po ponad czterech latach mi się oświadczył, byłam niesamowicie szczęśliwa! Pomyślałam „O, wreszcie pójdziemy do łóżka!". Skąd mogłam wiedzieć, jak bardzo się mylę?

W dniu ślubu nie miałam czasu za dużo myśleć o nocy poślubnej. Było naturalne, że po weselu, zmęczeni poszliśmy spać. Potem były poprawiny, więc też się nie udało. Na kolejny wieczór szykowałam się długo. Mirka wysłałam do kolegi, a sama zabrałam się za przygotowania. Chciałam, żeby było wyjątkowo - w końcu to miał być nasz pierwszy raz ze sobą, a jego pierwszy raz w ogóle! Kupiłam już kilka miesięcy wcześniej bardzo seksowną bieliznę, pięknie się umalowałam i ułożyłam włosy. Zawsze podobały mu się moje stopy, więc zafundowałam sobie nieskazitelny pedikiur. Nie jestem zbyt utalentowana kulinarnie, ale udało mi się ugotować kolację. Czekałam tylko na jego powrót - gotowa i pachnąca…

Mirek wrócił bardzo późno. Powiedział, żebym się „nie wydurniała" i… poszedł spać!

Jego reakcja, a właściwie jej brak oczywiście mnie zabolała, ale pomyślałam, że skoro czekałam prawie 5 lat (wyobrażacie sobie? 5 lat w celibacie!) to jeszcze jedna noc nic nie zmieni. Z tym, że kolejne wieczory były podobne. Zawsze był jakiś problem, a to zmęczenie, a to konieczność wczesnego wstania rano, a to brak nastroju. Tłumaczył się jak kobieta!

To trwa już kilka miesięcy. Gdy poruszyłam ten temat, zaczął krzyczeć, że jestem „napalona" i że przesadzam. Ale ja wiem, że ja nie przesadzam. Naprawdę martwię się i widzę trzy wyjaśnienia. Albo boi się swojego pierwszego razu (a ma już 27 lat!), albo nie ma na mnie ochoty, albo jest gejem.

Nikomu o tym nie mówiłam, nawet najlepszej przyjaciółce. Ona myśli, że świetnie nam się układa, a ja po prostu wstydzę się przyznać do naszego żałosnego pożycia.

Jest jeszcze jedna rzecz. Kilka tygodni temu szukałam czegoś w Internecie i w historii natrafiłam na stronę pornograficzną. To musiał być Mirek. Teraz wyobrażam sobie, jak onanizuje się przed monitorem, myśląc o innej kobiecie, albo co gorsza mężczyźnie.

Wyobraźcie sobie, jak się czuję, gdy rodzice pytają mnie, kiedy zostaną dziadkami! Bardzo chciałabym być mamą, chciałabym móc siedząc dłużej w pracy myśleć o tym, że nagroda za trudy czeka mnie wieczorem. To byłoby takie ekscytujące! Ale najbardziej tęsknię za poczuciem bliskości, jaką daje seks z ukochanym człowiekiem.

Mój problem jest bardzo delikatny, wiem, że jeden zły ruch i pogrążę dokumentnie nasze małżeństwo. Co powinnam robić? Myślałam o wizycie u seksuologa, ale to przecież on potrzebuje pomocy, a nie ja. Jak tak dalej pójdzie albo zacznę go zdradzać, albo się rozwiodę. Tylko, że rozwód w mojej rodzinie to coś jak zbrodnia na świętości. Proszę was, doradźcie mi coś, bo ja już nie potrafię nic zdziałać.

Pozdrawiam, Basia".

Jeśli tak jak Basia chcesz podzielić się z nami swoją historią albo poprosić inne Papilotki o poradę, napisz na adres: redakcja(at)papilot.pl.

Czekamy na wasze listy i komentarze!

Strony

Komentarze (1023)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-06 15:11:21

re: Wasze listy: „Mój mąż jest prawiczkiem!

Możliwe, że twój mąż wstydzi się uprawiać z tobą seks, gdyż nigdy wcześniej tego nie robił. Może obawiać się, że nie zaspokoi twoich potrzeb, tym bardziej że - w przeciwieństwie do niego - masz w tych sprawach pewne doświadczenie. Przyczyną jego zachowania mogą być też różnego rodzaju kompleksy (ty uważasz go za przystojnego, ale on może inaczej postrzegać swoje ciało). Możesz mieć pewność, że twój mąż nie jest gejem. Gdyby tak było, nie spotykałby się z tobą przez 5 lat i nie wziąłby z tobą ślubu. Jedyne co mogłoby skłonić go do takiego zachowania to konserwatywne wychoeanie i chęć ukrywania swojej orientacji przed rodziną w obawie przed ich reakcją. Wątpię jednak żeby posunął się tak daleko i cię poślubił. Istnieje możliwość, że twój mąż jest aseksualny. Nie oznacza to, że cię nie kocha ani że nie posiada libido. Po prostu jego pociąg seksualny może nie być skierowany na inne osoby. To tłumaczyłoby jego rozładowywanie napięcia seksualnego poprzezmasturbację. Jeśli uważasz, że jest taka możliwość, poczytaj o aseksualiźmie. Wiem, że to trudne, ale szczera rozmowa może zdziałać cuda. W ludzkiej głowie siedzą zadziwiające rzeczy. Terapeuta, seksuolog, psycholog czy inny specjalista może pomóc wam odkryć wasz wspólny problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-26 19:01:22

Witam, Proponuję zapoznać się z pierwszą w kraju ofertą terapii dla par połączonej z wypoczynkiem. Prawie 40 godzin warsztatów psychologicznych w tym konsultacje indywidualne, prowadzone przez małżeństwo psychologów z wieloletnim doświadczeniem . Szczegóły dostępne na stronie ww.hotelfero.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-02 23:19:42

jak ktos nieuprawiał seksu i m 27 lat nie oznacza ze jast gejem ja sam mam 32 lat i nigdy nie współzyłem i nie jiestem tez gejem masz chore podejscie a moze naokolo samych gejow widzisz.. Mysle ze prblem tkwi w dziecinstwie twojego partnera poprostu wpadłas jak sliwka w kompot. Tu juz nawet psycholog nie pomoze, dlateo ze osobowosc człowieka kształtuje sie do 26 rokuzycia. A potem to trzeba naprawde długiej i silnej terapi. Tym sie róznie od twojego meza ze gdybym zył z toba to juz pierwszego dnia bysmy sie kochali a ja porostu do prostytuki nie pojde. Jedna rzecz mnie tylko powstrzymuje od pojscia tam HIV

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-10 20:17:44

tak to jest z tymi wszystkimi dewotami, ukrywaja swoje kompleksy pod plaszczykiem wiary temu nienawidze tej calej religii i kosciola

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-05 17:47:44

moim zdaniem jest gejem lub impotentem powiedz mu ze albo wizyta u psyhologa albo rozwod nie po to bralas slub zeby zyc jak zakonnica moze tez byc tak ze sie wstydz bo nie wie jak to sie robi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-09 23:16:19

Jestem z Miasta Kobiet na Tvn Style. Obecnie realizuje materiał do którego poszukuję chłopaków w wieku 18-27, którzy swój „pierwszy raz” maja jeszcze przed sobą. Jeśli identyfikujesz się z tym tematem, proszę o kontakt pod adres mailowy joannazebura@wp.pl. Pozdrawiam, Redakcja Miasta Kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-01 18:28:29

droga Basiu, nie słuchaj tych głupich porad. jeżeli zawarliście sakrament małżeństwa, a teraz okazało się, że Twój mąż ma zaburzenia, bo inaczej nie można tego nazwać, możliwy jest nie tyle rozwód kościelny, co UNIEWAŻNIENIE aktu małżeństwa. My odbieramy to jako rozwód, ale to tak na prawdę w oczach Kościoła i Boga znaczy tyle, że to małżeństwo nie istnieje i nie istniało. z resztą zatajenie takiego zaburzenia i brak współżycia oznacza, że nie zostały spełnione warunki bycia małżeństwem. Zapytaj jakiegoś księdza, żeby się upewnić. Poza tym małżeństwo istnieje, choćby wg Kościoła, w celu zrodzenia i wychowania potomstwa, więc przepraszam, jak ON to sobie wyobraża, ten pseudo-katolik? Jak mógł nie powiedzieć Ci o swoim zapatrywaniu na Wasze pożycie a właściwie -jego brak, przed ślubem. Ta sprawa to podręcznikowy przykład do unieważnienia ślubu. Gdybyś potrzebowała tylko przyjaciela, nie wychodziłabyś za mąż-- to logiczne. Na Twoim miejscu, gdyby odmówił leczenia u psychoterapeuty, zażądałabym unieważnienia.... To oczywiście tylko rady. Zrób jak zechcesz i wybierz mądrze, bo mądra z Ciebie kobieta, skoro umiałaś uszanować jego poglądy i czystość przedmałżeńską.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-07 13:28:29

hmm macie białe małżeństwo, wiec rozwod koscielny jest jak najbardziej realny. powiem tak... nawet nasz ksiadz w szkole katolickiej mowil, ze seks jest bardzo wazny w zwiazku i jesli on postanowil z nimpoczekac do slubu took, ale jesli sie z tego nie wywiazalno to sorry.... to tak jakby ci nie powiedzial o jakiejs bardzo powaznej genetycznej chorobie panujacej w jego rodzinie (za co tez mozna dostac rozwod w kosciele).... namow go na szczera rozmowe, albo zaakceptuj zycie w celibacie... jesli nie zmieni sie nic, no to sorry ale radze ci sie nie meczyc. pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-15 12:11:46

Ludzie zaprogramowani w domu od dziecka ze sex to zlo konieczne do poczecia dzieci sa tak zrzyci z tym przekonianiem i nie widza innego, ze w tym wieku zmarnujesz tylko energie na staranie sie by go wyciagnac ze swiata w ktorym emocje cielesne nie istnieja i wprowadzic do swiata w ktorym emocje kipia bo jak inaczej mozna opisac sex ? Teraz wyobraz sobie kogos kto przez tyle lat bronil sie przed tymi emocjami i nagle wylewa sie na niego cale morze... Milosc miloscia ale nie sadze zebys byla matka teresa by byc z goscielm w milosci pozbawionej erotyzmu - a to dopiero poczatek...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-30 21:24:56

Basia> Jeste pusta panenką. Wyszłaś za mąż tylko dlatego że chciałaś z nim sex uprawiac??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz