Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!"

23 Lutego 2009

Paula jest zrozpaczona - jej narzeczony okazał się dealerem narkotyków i trafił za kratki. Wraz z wyrokiem pojawił się w sercu dziewczyny dylemat - zostać czy odejść? Jak powinna postąpić?

Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Paula znalazła się na życiowym zakręcie - jej chłopak trafił za kratki. Teraz, gdy emocje zaczynają opadać, zastanawia się, czy trwać przy nim, mimo że okazał się przestępcą.

„Drogi Papilocie,

Czytam Was od kilku tygodni i widziałam już sporo listów od czytelniczek, często też udzielałam się w komentarzach, zawsze starałam się doradzić najlepiej jak umiałam. Teraz sama potrzebuję pomocy. Mój chłopak, Sebastian, z którym spotykałam się od dwóch lat (ja obecnie mam 25, a on 27) trafił za kratki.

Sebastian sprawiał wrażenie człowieka bardzo poukładanego. Zawsze starannie ubrany, z laptopem, jeździł całkiem eleganckim samochodem. Powiedział, że jest przedstawicielem handlowym w firmie farmaceutycznej. Muszę przyznać, że mi tym zaimponował, ja dopiero zaczynałam swoją karierę zawodową, mimo wyższego wykształcenia dostałam marną pensję w pierwszej pracy, której zresztą nie lubiłam. Sebastian nie mógł się nachwalić warunków, jakie mu zaproponowali- komputer, samochód, komórka. Tylko widząc te wszystkie profity byłam w stanie przymknąć oko na telefony o każdej porze dnia i nocy czy jego nagłe wyjścia do klientów. Rozumiałam- taka praca, ale przynajmniej godziwe pieniądze zarabia, nie to co ja.

Poza tym zawsze potrafił mnie udobruchać małymi prezentami, bukietami kwiatów. Bywało i tak, że przychodził do mnie wieczorem z dwudziestoma tulipanami, żeby przeprosić za „wczoraj", a tu historia się powtarzała, znów był telefon, znów Sebastian znikał. Mówił, że to się skończy, że jak tylko przepracuje jeszcze kilka miesięcy, na pewno awansuje na kierownika regionu i dostanie bardziej stałe godziny pracy. Wierzyłam, chciałam wierzyć. Szczególnie, że wiązałam z nim, z nami swoją przyszłość. Bo mimo tego wszystkiego był bardzo czułym facetem, przy którym czułam się wspaniale.

Któregoś dnia byliśmy umówieni, że odbierze mnie od koleżanki o 21. Nie przyjechał, nie odbierał też telefonu. Wściekła, pomyślałam dość tego! Albo zmieni warunki tej pracy, ale koniec z nami, bo takie nagłe zlecenia są nie do zniesienia. Wróciłam do domu autobusem, spodziewając się cały czas telefonu z przeprosinami, albo nawet jego przyjazdu. Jednak mój telefon nie dzwonił, jego nie odpowiadał, zaczynałam się martwić.

Tamtej nocy Sebastian został aresztowany. Gdy się dowiedziałam nie wiedziałam co myśleć. Jak to aresztowany?! Jak to? To na pewno jakaś pomyłka! Ale to nie była pomyłka, Sebastian okazał się dealerem kokainy. Mój umysł pracował jak oszalały, zaczynałam kojarzyć fakty. Wiedziałam, że lubi od czasu coś na imprezie wziąć, ale żeby handlować tym? Przecież miał być przedstawicielem handlowym!

Sebastian trafił najpierw na Białołękę do aresztu śledczego, zero widzeń, więc wyobraźcie sobie jak się zadręczałam, miałam tylko domysły, których on nie mógł wyjaśnić. Tak bardzo chciałam z nim porozmawiać, usłyszeć, że to tylko pomyłka, jakiś fatalny błąd, że zaraz wyjdzie. Ale nie wyszedł. Po około trzech miesiącach odbyła się sprawa.Do wszystkiego się przyznał, wyrok- 4 lata. Siedzi w zakładzie karnym na drugim końcu polski od pół roku…

Nie wiem, czy bardziej tęsknie, czy bardziej jestem zła. Oszukiwał mnie tak podle. Ale ja go pokochałam i wciąż go kocham. Rozum mi mówi „zostaw tę sprawę, odejdź, okłamywał cię przez dwa lata", ale serce karze czekać, być wierną, wybaczyć. Nie wiem co robić, moja rodzina, a tak naprawde siostra mówi, że jestem nienormalna, że to drań, koleżanka (jedyna która wie, bo to u niej byłam tamtej nocy) jest podobnego zdania. Ja się zadręczam, martwię się, co u niego, jak on to wytrzyma. Najgorsze chwile były w kilka tygodni po aresztowaniu, spóźniał mi się okres. Bałam się, że jestem w ciąży. Nie wyobrażam sobie tego, co bym powiedziała temu dziecku… Na szczęście okazało się, że to nie ciąża a efekt stresu. Teraz myślę, że gdybym nosiła w sobie jego cząstkę byłoby mi lżej znieść ten trudny czas.

Z Sebastianem mam kontakt listowny, bardzo często do mnie pisze, jednak praktycznie w ogólnie nie porusza tematu swoich zarzutów, twierdzi że został oszukany i wyjaśni wszystko jak się zobaczymy. Nalega żebym na niego czekała. Ja zaplanowałam już odwiedziny, niestety tutaj procedura jest dosyć skomplikowana a i przede wszystkim kosztowna - więzienie jest na drugim krańcu polski, mam kontakt do adwokata Sebastiana który pomaga jego rodzinę w sprawie widzeń, niedługo przyjdzie moja kolej i tak naprawdę nie wiem czy jestem na to gotowa, takie sytuacje do tej pory widziałam tylko na filmach. Nie wiem jak sie odnaleźć w tym wszystkim, gdybym tylko miała pewność, że wyjdzie za pare miesięcy..ale nie znam nawet żadnych szczegółów. Moi rodzice o niczym nie wiedzą, wstydzę się im przyznać, powiedziałam, że się rozstaliśmy.

Dziękuję wszystkim z Was, które przeczytały mój list, cieszę się, że mogłam z kimś podzielić się rozterkami i tym bólem, który mnie zjada. Bardzo serdecznie was pozdrawiam i proszę o pomoc, czy któraś z was miała podobną sytuację? Błagam, napiszcie mi cokolwiek, czy warto czekać?

Paula"

Zobacz także:

Wasze listy: „Czy małe piersi są powodem do wstydu?"

Wasze listy: „Nie dożyję swoich kolejnych urodzin!"

Wasze listy: „Odeszłam od męża do innej kobiety!"

Jeśli chcesz podzielić się z Czytelniczkami Papilota swoją historią albo potrzebujesz porady, napisz na adres: redakcja(at)papilot.pl. Gwarantujemy anonimowość.

Strony

Komentarze (814)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 22:46:38

Odnawiam wątek, mój facet jest już 5 miesiąc w więzieniu, jest to sankcja , grozi mu do 12 lat , jest to moja pierwsza miłość w życiu, jak zaczęliśmy być razem miałam 12 nie spełne 13 lat i tak minął nasz 6 rok związku zaraz minie 7 lat .. , zabrała go policja z przesłuchania, nie jest to człowiek pierwszej świętości ale to za co siedzi są pomówienia, (tak nawet wychodzi z zeznań!!!) spędziłam z nim sporo czasu , znam go na wylot , i dała bym sobie ręce uciąć że to nie on , bo w ten dzień byliśmy w gronie rodziny , prokuratura nie daje za wygraną, sędzia jest osobą która nie przepada za ludźmi z tej ulicy z której podchodzimy, prawdopodobnie prokurator startuje od 4 lat tak powiedział nam adwokat który prowadzi ta sprawę, jestem zalamana ,życie mi się sypie , już nie daje sobie rady sama , mam wsparcie od jego rodziny , lecz bliskości nikt mi nie zastąpi , jesteśmy ze sobą od młodych lat i nie potrafię sobie poradzić z tą sytuacją, nie widziałam go już prawie pół roku, a sprawa będzie może po nowym roku , nie mogę się starać o widzenie bo jestem świadkiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2016-10-23 10:36:52

Jest tu ktoś jeszcze ? Szukam jakies dziewczyny ktora ma taki problem. Chetnie popisze z taka osoba....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
5
(Ocena: 5)
2016-10-21 14:27:50

micia

Moj Brat dostal wyrok 2lata pobil bylego męża swojej dziewczyny bo ja gnębił psychicznie miedzy innymi wystawal pod jej oknem i pisząc sms typu ( zamknij okno bo zmarzniesz, lub slodko spisz. Dziewczyna sie go obawiała moj brat załatwil w ten sposób sprawe ze go pobł. Az tu nagle wpadła policja brata nie bylo wtedy w domu dziewczyna pszestraszona bo niewiedziala co sie dzieje. zadzwonila do niego aby wrucila do domu on wrucil tam czekala na niego policja zabrali go na przesłuchanie. Wkoncu doszlo do sprawy sadowej. Dostal taki wyrok. w dniu dzisiejszym siedzi dostal deport do polski. Siedzi w tej chwili dopiero 6 miechów. Laka na poczetku byla gotowa aby wrucic z nim do polski az tu nagle dostal cios w serce dziewczyna znalazła sb innego. W tej chwili sa razem nie wiem jak tak mozna rozumiem zostawic faceta bo zabil kogos zgwalcił , lub cos innego ale nie za to ze stanol w jej obronie i za nia wyrok odchodzi zapomnialam jeszcze wspomiec ze laska za kazdym razem jak dostawala sms od swojego bylego męza to wspominala ze przydal by mu sie porzedny wpierdol. jak tak mozna ja bym w zyciu faceta nie zostwaila bo poszel siedziec moim zdaniem jak sie kogos kocha to na wieki a jak nie wiesz czy kochasz to nie mow slowa kocham .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2016-02-02 17:18:02

re: Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Moj chlopak ma do odsiadki ok 6 lat juz od ponad roku osiaduje wyrok ale wiem jedno ze bd na niego czekac nie zostawie go mimo wszystko i mamy do tego 5letnia corke .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-14 12:54:41

mialam takiego chlopaka kryminaliste kochalam go i nadal kocham ale mial wyrok za gwalt nieletniej dziewczyny zgwalcil matke ciotke mial do odrobienia godziny za nielegalne drewno pomagalam mu w jego sprawie jezdzilam do sadu komunalki dawalam mu szanse i moj blad pewnego razu uderzyl mnie zaczal mnie szarpac cagnac zle sie do mnie odzywac jego siostra mnie tez pobila a ja koniecznie chcialam go przemienic moj blad zyciowy za ktory zaplacilam bylam w ciazy musialam odejsc od niego a ciaze usunelam bo powiedzial rob jak uwazasz niecieszyl sie z dziecka . wiec kochane dziewczyny ten kto jest zly i cie bije to niewierzcie ze taka osoba sie zmieni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-18 08:47:47

Hej mam pytanie czy moge mojego chłopaka wyciągnąć z wiezienia za kaucję siedzi za odrobki grzywna i alimenty??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
becia
(Ocena: 5)
2015-11-18 08:41:16

re: Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Czesc ja bym na twoim miejscu czekała i mu wybaczyla mój chłopak nie dawno trafil do wiezienia ma do odsiatki 5 miesiecy i 41dni bylo miedzy nami roznie przed osiatka ale nie zostawię go bo kocham teraz możesz mu udowodnic ze go naprawde kochasz wspierajac go bo naprawdę mu to teraz bedzie potrzebne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-21 17:04:43

re: Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Mój chłopak trafił do aresztu na 2 miesiące. Tydzień przed jego planowanym wyjściem okazało się, że bedzie mial postawione jeszcze jakieś zarzuty i nie wiadomo czy wyjdzie. Jesteśmy razem 1,5 roku, zbłądził, wiem, że nie zrobi tego więcej, więc na niego czekam. Ale wykańcza mnie to. W przyszlym roku oboje zdajemy maturę. On nie ma za bardzo możliwości sie uczyć, a niezbyt mam siłę to robić. Ale zmuszam sie, marzy mi sie prawo, a to wymaga bardzo duzo pracy. Boje się bardzo. On zrozumiał swój błąd, tego jestem pewna, ale wiem, ze to będzie nas prześladować przez bardzo długi czas. Mam na szczęście wsparcie od przyjaciół, mojej i jego rodziny. Mam nadzieje, ze juz za tydzień go zobacze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-10-04 22:21:01

re: Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Moj chlopak tydzien temu trafil do zk a na rok a ja zostalam sama w ciazy bardzo go kocham dlatego bede czekac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-14 14:51:28

pewnie mozesz czekac rob jak uwazasz ale gdy wyjdzie z wiezienia nie licz na to ze zajmie sie rodzina nie bendzie pracowal bo mu sie nie bendzie chcialo i nikt go do pracy nie wezmie bo juz ma przestepstwa chyba ze na czarno i ci tylko 50zl przyniesie i to ty bendziesz jego utrzymywanka niechce cie dolowac ani robic ci na zlosc ale to prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dominika
(Ocena: 5)
2015-07-26 20:47:51

re: Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!

Mój ma wyrok 2,5 siedzi już prawie 4 miesiące,jest bardzo ciężko bo zostałam sama w ciąży.. ale jakoś daję radę,bardzo go kocham,i czekam,mam nadzieję,że wytrzymam 2 lata:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz