Wasze listy: „Mój chłopak jest ekshibicjonistą!”

03 Marca 2009

Tym razem napisała do nas zdesperowana Anita, która niedawno odkryła, że jej chłopak jest ekshibicjonistą. Nie wie jednak, czy go zostawić, bo spodziewają się dziecka... Jak powinna postąpić w tej sytuacji?

Wasze listy: „Mój chłopak jest ekshibicjonistą!”

Tym razem napisała do nas zdesperowana Anita, która niedawno odkryła, że jej chłopak jest ekshibicjonistą. Nie wie jednak, czy go zostawić, bo spodziewają się dziecka... Jak powinna postąpić w tej sytuacji?

„Kochane Papilotki!

Na wstępie mego listu chciałabym Was wszystkie pozdrowić oraz z góry podziękować redakcji, jeśli opublikuje mój list. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ muszę opowiedzieć komuś o moim problemie, który spadł na mnie niedawno. Chciałabym za pośrednictwem Waszej strony skontaktować się z osobami, które miały lub mają podobny kłopot. Muszę się dowiedzieć, jaką decyzję podjęły, tym bardziej że spodziewam się dziecka.

Jarka spotkałam, gdy byłam jeszcze w gimnazjum. On przyszedł do mojej klasy, bo nie zdał w swoim roczniku. Wszyscy go traktowali jak przywódcę, bo starszy i taki luzak. Ja też należałam do klasowej elity i bardzo mi to odpowiadało, gdy on zaczął na mnie zwracać uwagę. W końcu zaczęliśmy się umawiać, chodziliśmy z całą paczką na wino po szkole i ten czas był najfajniejszy z całego tamtego okresu. Niestety, nie przepuścili go do kolejnej klasy i dyrektorka kazała mu zmienić gimnazjum. Od tego czasu rzadziej się widywaliśmy, ale nasze uczucie tym bardziej stawało się coraz większe. Gdy ja poszłam do szkoły fryzjerskiej, on już rzucił szkołę i zatrudnił się na budowie.

Bardzo się kochaliśmy i wszystko było dobrze. Gdy ja skończyłam szkołę i znalazłam pracę w salonie, zaproponował, żebyśmy razem zamieszkali. Ja się jednak nie zgodziłam, bo zawsze uważałam, że wspólne mieszkanie to dopiero po ślubie. Wtedy wszystko zaczęło się miedzy nami psuć, częściej się kłóciliśmy. Gdy opowiadałam o naszych konfliktach koleżankom, one dziwnie na siebie patrzyły i mówiły, że ich zdaniem powinnam go zostawić. Kiedyś jedna z nich wysłała mi po jednej z takich rozmów SMS-a. Powiedziała, że już nie chce przede mną ukrywać prawdy, ale po mieście chodzą słuchy, że Jarek onanizuje się publicznie. Powiedziała nawet, że jej kuzynka była tego świadkiem. Ja nie mogłam w to uwierzyć i stwierdziłam, że Marta mi na pewno zazdrości takiego wspaniałego chłopaka, bo jeszcze w gimnazjum się w nim kochała. Nie powiedziałam wtedy o niczym Jarkowi i postanowiłam już nie opowiadać koleżankom o moich problemach. Od tamtego czasu dziwnie się jednak czułam, miałam wrażenie, że wszyscy na mnie dziwnie patrzą, a jak idziemy z Jarkiem razem, to wręcz wytykają nas palcami.

Pewnego razu, gdy mieliśmy spotkanie klasy z gimnazjum i przyszłam sama, dopadł mnie nasz wspólny kolega i powiedział, że bardzo się cieszy, że zostawiłam tego zboczeńca, bo on się zadowala na oczach kobiet i mi na pewno też robi dziwne rzeczy. Uderzyłam go wtedy z całej siły w twarz i zagroziłam, że jeżeli jeszcze raz coś takiego powie, to powtórzę wszystko Jarkowi, który się z nim policzy. Gdy wyszłam, od razu umówiłam się z Jarkiem na spotkanie. Opowiedziałam mu o wszystkim, a on mnie przytulił i powiedział, że wszyscy nam zazdroszczą, że tak bardzo się kochamy i nie pozwolimy zepsuć naszego związku. Od tej pory miałam mieszane uczucia co do Jarka, ale odpierałam od siebie myśl, że jest zboczeńcem, bo przecież w łóżku zachowywał się normalnie, był czuły i nawet nie było mowy o jakiś dziwnych pozycjach. Mimo to, cały czas odczuwałam lekki niepokój, ale gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, wszystko minęło i nie dopuszczałam do myśli tych głupot. Aż do pewnego dnia, gdy jadąc samochodem z badania, postanowiłam zrobić Jarkowi niespodziankę i odebrać go z dworca, bo codziennie dojeżdżał do pracy do Lublina do piekarni i myślałam, że będzie mu miło, gdy zobaczy, że po niego przyjechałam. I wtedy go zobaczyłam. Stał na dworcu, miał rozpiętą kurtkę, opuszczone spodnie, bokserki i dotykał się tam. Przed nim stały dwie przestraszone dziewczyny, które zaczęły przed nim uciekać. Gdy ich już nie było, zaczął się nerwowo rozglądać wokoło i wtedy zobaczył mnie. A ja jego czerwoną, rozpaloną twarz i oszalały wzrok. Nie wiedziałam, co robić, zaczęłam nerwowo płakać i czym prędzej stamtąd odjechałam. Tego samego wieczoru powiedziałam rodzicom, że wyprowadzam się do Ani, mojej siostry do Lublina, a Jarek już dla mnie nie istnieje. Mama chciała wiedzieć, co się stało, mówiła, że nie mogę myśleć o sobie, że nasze dziecko jest w drodze, ale ja nie mogłam jej powiedzieć prawdy. Wstydziłam się. Teraz jestem u siostry w Lublinie i sama nie wiem, co robić. Jarek tu był, pytał o mnie, ale Ania skłamała, że mnie nie ma. Nie odbieram od niego telefonów, nie chcę go znać. Nie wiem, co robić. Nie mogę tu już dłużej być, bo moja siostra ma dzieci, własną rodzinę, własne życie i nie za bardzo interesują ją moje problemy.

A ja nie wiem, co robić. Jestem już w czwartym miesiącu ciąży, za chwilę urodzi się nasze dziecko, ja nie mam pracy, mieszkania, nic. Moi rodzice mnie chyba wyrzucą z domu, jeśli powiem im, że rozstaję się z Jarkiem, bo nie będą utrzymywać panny z bękartem. A ja chyba nie chcę z nim być, bo boję się, że skrzywdziłby nasze dziecko! I nie chcę już się z nim kochać, bo mam cały czas przed oczami to, jak on masturbuje się przed jakimiś małolatami. Wiem, że jeśli do niego wrócę, on mnie utrzyma, bo już nawet remontuje mieszkanie po babci w kamienicy dla nas, ale wiem, że to będzie fikcja. Będę się bała z nim zostawić dziecko, a my jako para nie będziemy istnieć. Ale co mam innego ze sobą począć? Kto inny mi pomoże?

Papilotki, proszę poradźcie mi, co mam robić. Może któraś z Was miała podobny problem? Może da się z tego jakoś wyleczyć? Błagam, pomóżcie, bo już nie wiem, co robić, a czas płynie i nasze dziecko już niedługo będzie na świecie...

Pozdrawiam Was, Anita”

Jeśli chcesz podzielić się z innymi Czytelniczkami swoją historią i poprosić o radę, napisz na adres: redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze listy: „Mój chłopak siedzi w więzieniu!"

Wasze listy: „Lubię, gdy facet sprawia mi ból!”

Strony

Komentarze (484)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

swot
(Ocena: 5)
2013-07-16 23:23:34

re: Wasze listy: „Mój chłopak jest ekshibicjonistą!”

Ale ma problemy głupia baba...no i co ze pokaże siurka? Jak dziewczyna zadowolona to co?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-03 16:12:12

Tutaj wpisz treść komentarza do Wasze listy: „Mój chłopak jest ekshibicjonistą!” ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-07 16:14:20

zerwij z nim,a jak zerwałaś to dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-10 23:28:42

fff

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-13 14:16:16

Ja bym już nie wróciła do niego. . Porozmawiaj z rodzicami może dogadacie się a z czasem się ułoży znajdziesz pracę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-08 17:06:34

NIE WRACAj DO NIEGO - to napewno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-07 22:42:04

wszyscy gadają zostaw go, zostaw ... a co chcesz sama wychowywać dziecko? z jednej strony bym z nim była a zdrugiej nie, bo w końcu jakiś niewyżyty zboczeniec . xdd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-07-06 12:46:12

ja jeśli bym na prawde kochała mojego faceta , to jesli chciałby byc ze mną to postawiła bym mu warunek : ,,Albo się zacznie leczyć , albo z nami koniec " . Jesty to osoba chora, potrzebująca pomocy..nei powinnaś w sumie się od niego odwracac . Musisz mu pomóc z tego wyjść...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-28 20:01:32

he he

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-22 21:23:34

to już masz pozamiatane . gdy powiesz to związek się rozleci , gdy okłamiesz rozleci się jego życie ;-/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz