WASZE LISTY: Mężczyzna mojego życia wyznał mi, że ma dziecko z inną!

11 Stycznia 2011

Sylwia stanęła przed trudnym wyborem: czy powinna kontynuować znajomość z facetem, który ma 4-letnią córeczkę?

WASZE LISTY: Mężczyzna mojego życia wyznał mi, że ma dziecko z inną!

Konrad ma 31 lat i jest cudownym, poukładanym facetem. Własna firma, inteligentny, czarujący, mój mężczyzna ideał. Z pozoru wszystko wygląda świetnie: ja właśnie kończę studia, wyszalałam się i zaczęłam myśleć o poważnym związku. W listopadzie zjawił się ON i przez niemal dwa miesiące myślałam, że śnię.

Niestety, w sylwestra wszystko pękło jak bańka mydlana. Siedzieliśmy wtuleni do siebie z kieliszkami szampana w dłoni, u niego w domu. Było nam ze sobą tak dobrze, tak bezpiecznie, tak pięknie…  Wtedy Konrad spojrzał na mnie ze smutkiem i powiedział, że musi się przyznać do kłamstwa. W zasadzie do niedopowiedzenia, bo po prostu nie miał odwagi oznajmić mi tego wcześniej. Drżącym głosem tłumaczył, że wcześniej zawsze odstraszał tym wszystkie kobiety i bał się, że ze mną będzie podobnie. Prawda okazała się taka, że ma dziecko. 4-letnia córeczka Alicja absorbowała go co drugi weekend... Już teraz zrozumiałam, dlaczego w niektóre soboty nie mogliśmy się ze sobą widywać…

Najbardziej zabolało mnie jednak nie to, że ma dziecko, bo takie rzeczy się przecież zdarzają. To nie był ani owoc wielkiej miłości, ani małżeństwa. Wpadka jakich wiele, nieplanowana ciąża, która przewróciła jego świat do góry nogami. Mimo że naciskała na niego cała rodzina, on postanowił nie brać ślubu bez miłości, z mamą Alicji pozostaje w dobrych kontaktach, a córeczkę kocha ponad życie.

Strony

Komentarze (222)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

dominisia
(Ocena: 5)
2015-08-25 09:22:49

re: WASZE LISTY: Mężczyzna mojego życia wyznał mi, że ma dziecko z inną!

ja wiedziałam od samego poczatku myslalam ze bedzie łatwo to tak strasznie boli ze tego nieda sie zniesc kocham go ale to mnie przerasta ta mysl ze ma dziecko z inna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Przyszła mama
(Ocena: 5)
2013-11-21 16:07:58

re: WASZE LISTY: Mężczyzna mojego życia wyznał mi, że ma dziecko z inną!

Ja mam sytuację tylko z drugiej strony. Po rozstaniu z chłopakiem 3 i pół letniego związku było mi bardzo ciężko się pozbierać. Po jakimś czasie poznałam kogoś nowego, znowu poczułam że jeszcze mogę być szczęśliwa. Niestety mieszkał w Wawie 300km ode mnie i nie przetrwało o próby. Po dwóch miesiącach spotkałam się ponownie z byłym, wszystko odżyło przez miesiąc było znowu cudownie. Przez miesiąc. Znowu byłam sama tylko na dodatkowych badaniach u lekarza wyszło że jestem w ciąży właśnie z byłym facetem. Nie chcę być z nim na siłę i postanowiłam wychować dziecko sama. Po raz kolejny w moim mieście pojawił się chłopak z Warszawy ( co jakiś czas miał wyjazdy służbowe). Spotkaliśmy się na kawie, po mnie jeszcze nic nie widać więc chyba się nie domyślił. Teraz jednak jest szansa że będziemy się widywać też prywatnie bo minęło pół roku, mieliśmy kontakt telefoniczny i żadne o drugim w sumie nie zapomniało. Nie chcę go okłamywać, jeśli będzie chciał spróbować związku na odległość to muszę mu powiedzieć o ciąży. Tylko jak? I czy to przełknie czy ucieknie? Myślę że mogła bym być szczęśliwa...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-01 15:51:52

Mam podobną sytuację. Mój partner również nie przyznał się do córki. Dowiedziałam się od znajomych. kiedy go o to spytałam, przyznał, że ma dwie. Zaakceptowałam to, zależało mi na tym związku. Ale kieyd poznałam te dziewczynki... Oczka w głowie tatusia, zazdrosne i wiecznie sfochowane, że ich tatuś przytula się do jakiejś dziewczyny! Krótkie spotkania, bo dzieci w domu czekają... Niedługo mam zamieszkać z nim i z jego jedną, starszą córką... Gdybym mogła cofnąć czas, prawdopodobnie nie wpakowałabym się w związek z facetem, który ma tak wielkie zobowiązania... Dodatkowo, tak jak Ty Autorko, boję się, że mojego dziecka nie pokocha już tak bardzo jak tych, które ma z inną kobietą. I chciałabym ci jeszcze powiedzieć, że Ty nigdy nie będziesz w stanie pokochać tej dziewczynki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-26 20:35:49

bardzo dojrzały list napisałas. zastanów się czy warto tracić miłość z takiego powodu. mnie się wydaje że mężczayzna który tak zrobił, nie postąpił dlatego, bo ma kłamstwo we krwi. on po prostu tak cię pokochał, że bał się ciebie stracic. poniekąd go rozumiem. moim zdaniem powinnaś wybaczyć, i ułożyc sobie z nim życiie. skoro kocha nad życie córeczkę z kobietą, z którą nie łączyło go jakies szaleńcze, mocne uczucie, to wasze wspólne maleństwa, wyczekane, wymarzone będzie wielbił ponad wszystko.będzie dobrze, pozdrawiam cie serdecznie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-18 15:22:14

a ja jestem w podobnej sytuacji tzn moj chłopak bardzo mnie kocha ale ma żone po rozwodzie z która ma dziecko ja postawiłam sprawe jasno.... z dzieckiem mu kontaktu nie zabraniam i tak jest do dziś i bedzie.... ale jego była żona powiedziała ze do jej dziecka nie mam żadnych praw i ona sobie nie życzy żebym je nawet dotkneła a przecież nawet mnie nie znała i ani temu dziecku ani jej nic złego nie zrobiłam..... to jej odpowiedziałam że skoro nie mam żadnych praw do tego dziecka to żadnych obowiązków wobec tego dziecka też nie mam i kiedy przychodzi to dziecko do mojego chłopaka ja nawet nie kiwne palcem żeby zajrzeć czy jest bezpieczne.... niech sobie żoneczka była nie myśli że naiwna znalazla co bedzie za nianie bez praw robiła.... tym dzieckiem sie zajmuja jego rodzice ja nie mam zamiaru go niańczyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-29 19:08:48

liczy się tez ze sam z siebie się przyznał

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-25 06:29:20

daj szansę ale bądź wyczulona, może być "coś jeszcze " czego Ci nie powiedział...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-24 21:33:35

U mnie bylo troche gorzej... dowiedzialam sie po roku. I to nie bezposrednio od niego, tylko od jego kolegi. On to potwierdzil. Tylko byla roznica taka, ze oni oddali dziecko do adopcji i nie mial z coreczka kontaktu. W sumie to bylo dla mnie jeszcze gorsze. Ale bylam na tyle zaslepiona, ze wybaczylam mu zatajenie przede mna tego faktu. Teraz pluje sobie w brode, trzeba bylo go wtedy zostawic - pozniej wyszly na wierzch inne jego "kwiatki".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-23 23:39:03

jego córka była pierwsza. musiał ją chronic. na pewno zbyt wiele razy jego partnerki odchodzily wlasnie przez nią. nie chciał bylekomu o niej mówić. zaufał tobie, wiąże z tobą przyszłość. nie zmarnuj tego :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-20 09:10:21

Mysle ze powinnas go zrozumiec ze klamal, a wyglada na to ze na prawde mu na tobie zalezy. To ze tak kocha coreczke to tylko dobrze o nim swiadczy. Jak go kochasz to badzcie razem i zycze szczescia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz