Wasze Listy: „Mąż wydziela mi po 10 złotych dziennie!”

03 Sierpnia 2010

Agnieszka codziennie dostaje od męża „kieszonkowe” na zakupy. Mimo, że sama zarabia, może wydawać tylko 10 złotych dziennie. Czy to normalna sytuacja?

Wasze Listy: „Mąż wydziela mi po 10 złotych dziennie!”

„Czytelniczki,

Jestem 32-letnią żoną i matką. Razem z mężem wychowujemy dwójkę dzieci, oboje pracujemy. Mąż w dużej firmie, ja w sekretariacie w lokalnym przedsiębiorstwie. Zarabiam 1400 złotych netto miesięcznie. Mąż prawie trzy razy tyle. I mimo, że każde z nas przynosi jakieś pieniądze do domu, to ja jestem rozliczana z każdej złotówki. Do niedawna uważałam, że być może to normalna sytuacja, że w większości domów tak jest, ale ostatnio koleżanka, której się zwierzyłam, otworzyła mi oczy. Jej zdaniem mój mąż to tyran, chytrus i skąpiec.

Sprawa wygląda tak, że on kontroluje skrupulatnie stan naszego konta i denerwuje się, jeśli wydam na zakupy więcej niż 10 złotych dziennie. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam sobie coś do ubrania, żałuję sobie na kosmetyki, na wakacje nigdzie nie jedziemy. To już nie jest oszczędność tylko finansowa dewiacja. Gdy mu mówię, że chyba przesadza, jest wściekły. Nieraz mi powiedział, żebym się nie odzywała, skoro zarabiam tak mało. I nadal oczekuje, żebym za 10 – 15 złotych zrobiła codziennie zakupy na wyżywienie jego, siebie i dwójki dzieci. To nienormalne!

A może normalne i powszechne, a ja trafiłam na złą doradczynię? Faktem jest, że moja koleżanka której o tym powiedziałam, jest samotna, żyje tylko na swój rachunek, o nic się martwić nie musi. U mnie jest inna sytuacja. Bo to nie o te sukienki chodzi, ale o to, że nie mogę sobie na przykład pozwolić na wyjście na kawę po pracy ze znajomymi, bo wrócę do domu wieczorem i on mnie podliczy jak jakąś głupią nastolatkę. Kiedy szykuję przyjęcie w domu, on skrupulatnie mnie kontroluje, żebym nie przesadziła z ilością jedzenia na stole. To chore!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (295)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-07 13:44:19

re: Wasze Listy: „Mąż wydziela mi po 10 złotych dziennie!”

Mój maz jest wlasnie taki – wylicza mi kazda zlotowke, na wszystko mi zaluje. Pracujemy obydwoje, ale ja zarabiam bardzo mało, a on dwa razy wiecej. Czasem jak sobie kupie sweterek na promocji to musze mowic, ze dostałam od kogos :/ Mamy jeden stary samochod i do pracy wozi mnie maz, ale nieraz wypadnie mu "cos ważnego" i musze tłuc się autobusami 1,5 godziny. Do tego mamy inne problemy o których nie bede tu pisac. Od dawna mysle o rozwodzie, ale on mnie straszyl, ze będę musiala podzielić się z nim mieszkaniem, ktore odziedziczylam po rodzicach i zostane z niczym. Tyle lat glupia mu wierzyłam, a jak się okazalo, odziedziczone przedmioty wchodzą do majatkow odrebnych kazdego z malzonkow. Tutaj tak przeczytałam: eporady24.pl/majatek_osobisty_a_rozwod,pytania,3,19,7642.html Czy ktos może mi powiedzieć, czy tak faktycznie jest? Nie będę musiala dzielic się mieszkaniem z mezem w razie rozwodu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-28 11:33:52

Dodatkowe pieniądze w czasie kryzysu finansowego zawsze się przydadzą. Najlepszym sposobem bez wychodzenia z domu jest praca przez Internet. Zarobić można nawet z czasem dobre pieniądze. Chciałbym wam przedstawić kilka sprawdzonych programów na których można zarobić. Zaproponuję Ci na początek 2 podstawowe sposoby zarabiania, w późniejszym czasie krótszym lub dłuższym kilka innych, sprawdzonych i co najważniejsze dobrze płatnych. Rejestrowanie się z moich linków daje Ci mnóstwo możliwości zarobkowych m.in. stałą pomoc w razie wątpliwości, strategię działań w niektórych programach, bonusy w postaci dolarów na konto itp. Nie jest to żadna ściema, ani oszustwo. Będę podawał Ci sprawdzone programy z potwierdzeniem wypłat. Pora zacząć zarabiać!!! Po dokładne instrukcje pisz na emaila pawnab@gmail.com w temacie wpisz PRACA W każdej chwili, jak czegoś nie wiesz pisz do mnie na pawnab@gmail.com . Lepiej dwa razy zapytać !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-28 08:59:52

Przychodzi mi do głowy wiele rzeczy. Można podawać chłopu mortadelę rano, w południe i na wieczór, ale tak czy owak, nie zmądrzeje. Owszem, dać listę i posłać do sklepu, ale też nie zmądrzeje, tylko się wk...rwi. Ale wiem skąd to się bierze. Pytam kumpelę, ile wydaje na żarcie miesięcznie. Pytam o to ciotkę-klotkę. Sąsiadka pyta mnie, to i ja sąsiadkę. Każdy mi odpowiada, że mu 300-500 na rodzinę wystarcza. Ale widzę, co leży u nich w domu: herbata nie ma znaczka tesco, w koszyku na zakupy siedzą wędliny, chleb, jajka i owoce. Nie ma to jak bezkarnie pieprzyć o swojej oszczędności. Faceci widocznie też się tym przechwalają. W końcu zadałam to pytanie rodzicom. I wiecie co? Chyba oni jedyni są realistami i odpowiedzieli mi prawdę. Wydają pięć stów na dwie osoby, jak przyjdą jakieś święta albo urodziny, to trochę więcej, ale rzeczywiście nie krygują się i mówią prawdę, że to jest dziadowanie i wyliczanie każdego plasterka kaszanki na chleb.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-12 06:02:02

czytam list, czytam komentarze i nie wierzę w to co widzę! poje.bane jestescie czy jak???? jak można na takie coś pozwalać?? i żeby on miał dostęp do waszego konta?? w głowie mi się nie mieści! macie swoje wypłaty to niech daja połowę na utrzymanie domu i rodziny, a nie wasze pieniadze rozliczają i to jeszcze wy ich macie utrzymywać! matko 21 wiek a tu takie coś!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 11:40:19

Ja mam taką sama sytuację , i mam tego dość , co mam zrobić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-19 15:47:01

ja zastanawiam się nad rozstaniem, skoro rozmowy do niczego nie prowadzą, wolę być sama i mieć na głowie tylko własne problemy...swoja droga co się dzieje z tymi facetami:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-26 14:46:58

ojj widzę że nie ja jedna tak sobie pozwalam, przykre ale prawdziwe.Też mam bardzo ograniczony budżet, przy czym mój facet, ogranicza tylko mnie, sam wydaje więcej na kawę , papierosy i piweczka. No oczywiście sobie na nic nie żałuje, ciągle coś sobie kupuje jak ciuszki to nawigacja..ehh a ja chodzę ubrana jak dziad, czasami kombinuje jak zrobić zakupy i wykupić recepty dla dzieci. A jak by tego było mało on leczy się prywatnie a ja stoję w kolejkach jak pajac....no w końcu to z siebie wyrzuciłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-03 15:16:51

Witam, jestem dziennikarką i szukam osób do programu telewizyjnego. Jesteś żoną i mąż oddaje Ci wszystkie pieniądze? Wydzielasz mu określoną sumę pieniędzy? Sprawdzasz rachunki? To Ty decydujesz o tym, na co On wydaje swoją pensję? Jeśli to kobieta u ciebie w rodzinie zarządza budżetem, opowiedz nam o tym! Może Twoja koleżanka jest w takiej sytuacji? Więcej informacji na maila: m.libich@tvn.pl Napisz – oddzwonimy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-10 15:33:01

Nie możesz dawać się tak traktować ! To chore co Twój mąż wyprawia !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-13 15:44:26

To jest dla mnie chora sytuacja.Dziewczyno wez sie wgarsc i mu to uswiadom.Jak mozna za 10zl zrobic zakupy jak sie ma 2dzieci za 10zl to obiad sie ugotuje (zupe)a gdzie dalej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-13 01:46:04

zostaw go! albo zabierz sobie swaja cala wyplate i mniej go w dupie, a rachunki na pol... i koniec...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz