WASZE LISTY: Mama mnie zostawiła - obiecała, że wróci i nie wróciła!

19 Października 2010

Jedna z naszych Czytelniczek opisuje dramatyczną historię swojego dzieciństwa. Wychowała się bez matki, która wyjechała do pracy.

WASZE LISTY: Mama mnie zostawiła - obiecała, że wróci i nie wróciła!

Cześć!

Nie chcę podawać imienia, bo jeszcze mnie ktoś rozpozna... Chciałabym się podzielić z Wami moją historią, będzie ona odpowiedzią na list Pauliny.

Ja, tak jak i moi rodzice pochodzę z małego miasteczka na zachodzie kraju. Moja mama urodziła mnie w wieku 17 lat, ojciec się nie mógł wymigać, rodzice mamy i rodzice taty zmusili młodych do ślubu. Po ślubie zamieszkali razem, pomieszkiwali trochę w rodzinnym miasteczku, potem wyprowadzili się do Zielonej Góry. Ich miłość skończyła się po 4 latach od ślubu. Rozstali się. Miałam wtedy 5 lat. Zamieszkałam z mamą u dziadków. Mama miała 22 lata, więc była bardzo młoda... Nie chciała utrzymywać kontaktu z moim ojcem, mi również go bardzo utrudniała. Nawet na moją komunię nie mógł przyjść. Moja mama mu nie pozwoliła. Poznała drugiego faceta, swojego przyszłego męża. Wyjechała z nim do Niemiec, ponieważ on od 20 lat tam mieszkał z ojcem. Wyjechała bardzo daleko, kilka kilometrów dzieliło ją od Francji... Mnie oczywiście zostawiła. Mówiła, że wyjedzie tam na trochę, by coś zarobić, wynająć mieszkanie...

Czekałam. Zaczęłam mówić do babci 'mamo' a do mamy po imieniu. No bo kim ona była dla małego dziecka? Panią, która dzwoniła i mówiła, że tęskni. Dziecko potrzebuje mówić 'MAMO'!! Dzwoniła co jakiś czas, Przyjeżdżała raz na parę miesięcy. Przecież dzieliło nas 1000 km. Po roku wzięła z Januszem ślub. Była zakochana, była w ciąży, była młoda. Coraz rzadziej się odzywała choć zapewniała, że mnie bardzo kocha i niedługo mnie zabierze... Czas mijał, skończyłam klasę pierwszą, drugą... W trzeciej klasie, gdy wspominała, że może chciałabym jechać powiedziałam, że nie chcę. Chciałam, żeby ona wróciła do mnie. I tak powolutku zaczęłam się oswajać z tym, że nie wróci do mnie, a ja nie pojadę do niej. Jeździłam do niej na wakacje, utrzymywałam jako taki kontakt. Dzwoniła rzadziej, ale dzwoniła. Reszty historii nie chcę opowiadać, to zbyt osobiste. Powiem tylko tyle:

 

Strony

Komentarze (58)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

natalia
(Ocena: 5)
2016-01-23 14:05:46

re: WASZE LISTY: Mama mnie zostawiła - obiecała, że wróci i nie wróciła!

współczuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sylwia
(Ocena: 5)
2015-08-01 20:18:17

re: WASZE LISTY: Mama mnie zostawiła - obiecała, że wróci i nie wróciła!

Yhy... Moja mama urodzila mnie w wieku 17 lat zostawila mnie kiedy mialam roczek.. Uciekla do poznanego na sylwestra chlopaka... Zostawila mnie przed dzwiami dom u mojej babci nie odzywala sie wogole .. A ojciec pozostawil mnie jak skonczylam 4 lata aby ulozyc sobie inne zycie z nowa kobieta i dzieckiem aktualnie teraz mam 18 lat i nie mam z nimi wogule kontaktu szczeze wychowala mnie ulica mam zal do nich ze nie mialam takiego szczescia jak moje rodzenstwo ktore wychowalo sie z mama i tata a ja tylko z kotem ;(.... Teraz odechciewa mi sie zyc.. Czasem nie mam ochoty na nic tylko.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 5)
2015-01-10 13:48:45

re: WASZE LISTY: Mama mnie zostawiła - obiecała, że wróci i nie wróciła!

Moja matka zostawiła mnie jak miałam 3 lata pojechała do Włoch. Obiecała że wróci w zimę ale nie przyjechala. Zostawila mnie i moich 3 braci i ojca. Jakoś sobie radziliśmy, ale szczegółów nie pamiętam, bo byłam za mała... Kiedyś znalazłam jej numer i zadzwoniłam.. odebrała ale gdy usłyszała głos dziecka i polski język szybko się rozłączyła. Więcej do niej nie dzwoniłam nawet nie próbowałam się z nią kontaktować w żaden inny sposób. Miałam wtedy 9 lat. Zawsze mnie prowadziła do sąsiadki, którą teraz bardzo kocham, chociaż często mnie denerwuje. Obecnie mam 12 lat, ale nie mam jej zazłe że mnie zostawiła to był jej wybór. Pewnego dnia się z nią zobaczę... mam taką nadzieję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jan.....
(Ocena: 5)
2013-09-01 15:34:32

mmm2606@interia.eu

inaczej....! moja żona zostawiła mnie i nasze dziecko w wieku 15 lat ! byliśmy po ślubie 20 lat .pierwsze dziecko zmarło po 3 dniach od urodzenia . .. zostawiła mnie i nasze dziecko dla jakiegoś słowaka ? który mieszka z nia obecnie w Niemczech . odebrałem jej prawa na dziecko, alimenty i rozwód oczywiście wszystko dostałem . przez pierwszy rok nie zapłaciła ani grosza na utrzymanie dziecka. własnego dziecka własną krew. dziecko ma teraz już 19 lat miało operacje leżało 4 dni w szpitalu do operacji był usypiany? nie było nawet jej matki czyli babci@ dziecka. pokazuje się na facebooku z jej kochankiem. wolała jechać z nim do Barcelony niż być przy dziecku ? dużo pisania .boli . nie które rany się nie goją i człowiek umiera. ale najpierw zemsta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-25 15:08:13

moja mnie zostawiła jak miałam 8 lat, z ojcem alkoholikiem, na miejscu po 3 latach miała kochanka. Nie pozwalała mi mówić, że ojciec pije i że zabiera mi pieniądze, później jak przyjeżdzała to tylko na 2 tygodnie w roku(wzrok wbity w okno i tylko czekała aż nadjedzie autobus). Wszyscy mówili jaką jest bohaterką a ja mam nerwicę i nawrcające depresje, choć mam prawie 30 lat ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-31 13:25:13

Wpadłam na ten artykuł przypadkowo.Mam 12 lat.Moja mama wyjeżdża od 4 lat za granicę,do Anglii.W Polsce pracy nie było,więc postanowiła że wyjedzie do Anglii,ale obiecywała że będzie przyjeżdżać.Tak robiła.Od roku ma własny interes,dobrze jej się żyje.Cieszę się z jej szczęścia i nie mam za złe że tam wyjeżdża, ponieważ przyjeżdża co 2 miesiące do Polski.Tylko najbardziej boli mnie to,że nie było jej w ważnych chwilach w moim życiu.Nie zawsze przyjeżdża na moje urodziny,tylko wysyła kartki.Zawsze musiałam sobie sama wiązać warkoczyki,wybierać ubrania,tata mi pomagał w lekcjach.Mój ojciec ma przykry charakter,ponieważ bardzo często się denerwuje i na mnie krzyczy.Mam jeszcze siostrę i brata.W niektórych chwilach jest mi naprawdę ciężko,ale wiem że na pewno mama kiedyś wróci bo niedawno przeprowadziliśmy się do własnego domu. Przepraszam z góry za błędy,ale cały czas się uczę : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-03 14:20:52

Jeśli Twoja mama pracuje za granicą, wyjechała gdy byłaś mała i od tego czasu nie utrzymywała z Tobą zbytnio kontaktów, nie interesowała się Twoim życiem i wychowywała Cię babcia, to napisz do nas. Popularny program TV poszukuje dziewczyn, które czują się opuszczone przez matkę. Jeśli chcesz opowiedzieć swoją historię i podzielić się tym z innymi takimi osobami, to napisz do nas na w.waligora@tvn.pl CZEKAMY NA CIEBIE!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-24 14:18:24

ja mam podobna moze gorsza sytuacje kiedy mialam prawie 9 lat dowiedzialam sie ze moja mama zdradza mojego tate . Kiedys bylismy bardzo szczesliwa rodzina ale ona wrzystko musiala zepsuc.Po jakims roku kiedy mialam 10 lat i ona jeszcze zdradzala tate on sie dowiedzial tak bardzo sie klocili i potem po jakims tygodni sie rozwiedli ja mieszkam z mama ktota po kilku dniach od rozwodu pojechala sobie za granice i powiedziala ze ja niemoge jechac z nia i zebym sobie sama radzila ale jak ja sobie moglam radzic majac 10 lat.Poprosilam tate o to zeby mnie wzial ze soba ale on powiedzial nie.A wkoncu moja babcia mama mojego taty zaopiekowala sie mna iod 5 lat nie slysze mamy ani taty. I juz nigdy nie bede miala zamiaru ich slyszec ani widziec...mam nadzieje ze nikomu nieprzydarzy sie to co przydarzylo sie mi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-12 23:04:18

ja jestem w podobnej sytuacji. mieszkam z babcia a matka zostawiła mnie gdy miałam 12 lat. ułozyła sobie zycie z innym facetem. nie mam z nia kontaktu i nie chce miec. Było trudno ale jakos musiałam sie przyzwyczaić. Jedyne co mi pozostało to kochajaca babcia ktora zawsze była przy mnie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-07 08:26:47

Moja mama regularnie od 4 lat wyjezdza, 2 miesiace tam , 2 miesiace u nas. Zawsze wraca, tymbardziej ze jestem teraz sama z starszym bratem , tato nie zyje, jakos trzeba sobie dawac rade, u nas pracy malo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz