Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

16 Lutego 2010

Marlena zastanawia się, czy jej nieprzeciętna uroda i błyskotliwość odstraszają od niej mężczyzn. Czy faceci obawiają się pięknych, samodzielnych i mądrych kobiet?

kobieta w lustrze

„Kochany Papilocie!

Piszę  do Was może z błahym problemem, bo często czytam tu listy dotyczące naprawdę poważnych i smutnych tematów, ale to z czym ja się do Was zwracam, również może być kłopotliwą sprawą… Chodzi o to, że chyba faceci się mnie boją. Jest 14 lutego, walentynki, wokół pełno szczęśliwych par, tylko ja sama. Nie wiem, ale już z tyloma osobami rozmawiałam na ten temat i każdy się dziwi, dlaczego nie mam faceta. W sumie to niczego mi nie brakuje, a nawet powiedziałabym więcej – od zawsze byłam uważana za bardzo atrakcyjną dziewczynę. Jestem dość wysoka (mam 167 cm), szczupła, mam blond włosy do ramion, zawsze jestem umalowana, mam ułożoną fryzurę, zrobione paznokcie… Umiem się też ubrać, nie wulgarnie, ale tak, żeby podkreślić swoje atuty, więc często noszę krótkie spódniczki, bo mam długie i zgrabne nogi, albo bardzo obcisłe dżinsy.

Ogółem dobrze czuję się w swojej skórze, kiedyś nawet pracowałam jako fotomodelka, zostałam też II vicemiss mojego województwa. Oczywiście nie myślcie, że najważniejszy jest dla mnie wygląd, bo wręcz przeciwnie  - studiuję prawo, a w tygodniu pracuję jako sekretarka i hostessa. Mimo, że naprawdę mam mało wolnego czasu, bo w weekendy szkoła, a w tygodniu praca, to i tak udaje mi się dostawać stypendium i załapałam się też na najlepsze praktyki.

Myślę  więc, że nie może być ze mną  tak źle, ale gdy przypominam sobie, że nie mam żadnego faceta, zastanawiam się, co jest ze mną nie tak?!! I doszłam do wniosku, że może jestem zbyt idealna? Jeszcze w liceum zauważyłam, że koledzy z większą łatwością podrywali moje dużo brzydsze koleżanki niż mnie, Czyżbym już wtedy ich odstraszała? A im jestem starsza, tym jest gorzej. Bo oni zauważają, że mam do zaoferowania nie tylko urodę, ale też jestem pracowita, inteligentna, samodzielna. Siostra powiedziała mi kiedyś, że ja to na pewno zrobię karierę, bo jestem przedsiębiorcza i przebojowa, ale żebym uważała, bo nie wielu znajdzie się facetów, którzy będą chcieli mieć takie cudo w domu.

No i rzeczywiście, koledzy i znajomi, a już zawsze mężczyźni, których co dopiero poznałam, uważają, ze są zbyt beznadziejni, aby ze mną porozmawiać albo wydaje im się, że jestem strasznie zarozumiała.. Kiedyś kuzyn mojej koleżanki powiedział po jej urodzinach, że byłam najfajniejszą laską na imprezie i bardzo mu się podobam. Ona na to, dlaczego ze mną nawet nie zatańczył albo nie wziął mojego numeru, a on odpowiedział jej, że chyba żartuje, bo ja jestem taką super laską i pewnie jestem podrywana ze wszystkich stron. A niestety tak nie jest! W liceum nie miałam  żadnego chłopaka,  teraz jeśli się z kimś umawiam, to z dużo starszymi, bo oni są chyba tak zdesperowani, że nie boją się do mnie pierwsi podejść…

Jestem załamana! Czy ja coś robię źle? Tak bardzo chciałabym mieć  mężczyznę, w końcu się zakochać! Mam już  23 lata i czasami boję się, że naprawdę zostanę starą panną! Ale ja ich wszystkich czymś zniechęcam – może naprawdę jestem zbyt idealna?? Może mężczyźni naprawdę wolą przeciętne dziewczyny, takie szare myszki, które nigdy nie okażą się od nich lepsze, mądrzejsze, ładniejsze…

Papilotki, proszę  Was o podpowiedź. A jeśli nie w tym tkwi problem, to co innego może zniechęcać do mnie facetów?? Będę Wam wdzięczna za pomoc.

Pozdrawiam wszystkie Czytelniczki i Redakcję, Marlena.” 

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl

Zobacz także:

Wasze listy: Wciąż pytają kiedy pojawi się dziecko!

Edyta i jej mąż od trzech lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niestety, niedelikatność członków ich rodziny zaczyna Edytę doprowadzać do szału.

Wasze listy: Tabletki na odchudzanie zabiły moją dziewczynę!

Sebastian dwa miesiące temu stracił dziewczynę, która po odchudzającej terapii wpadła w sidła anoreksji i zmarła z wycieńczenia. Przedstawia wam ku przestrodze swoją historię…

Strony

Komentarze (1050)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-22 20:51:14

Witam, mam podobny problem Nie wiem co mam ci powiedzieć... Pomimo, iż mam męża usłyszałam dzisiaj od niego że on sie mnie boii!! Jego koledzy rownież.... Dodał, iż wszyscy koledzy brata jak tylko pojawiam sie w domu to od razu znikają Mąż wg niego robi wszystko tak jak ja chce... Zawsze uważałam że jestem miłą dziewczyną, która posiada własne zdaniem Owszem mam silny charakter ale strach! Dodam że ważne 50kg i mam 165cm ;/ Załamał mnie totalnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-21 20:56:18

re: Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

znam koleżankę mojej mamy za młodu podobno była z niej super laska pół ulicy się za nią oglądało jak szła teraz też jest niczego sobie chociaż ma 50 a została stara panna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-21 20:54:06

re: Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

życie ..jak to powiedział mój kumpel "takie glamour mnie odstraszają"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ann
(Ocena: 5)
2015-03-21 00:40:18

re: Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

to nie smaruj się klajstarmi na twrz oczy i usta, faceci tego nie znoszą oraz nie farbuj włosów czyli bądź naturalna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marta
(Ocena: 5)
2014-02-25 23:16:32

re: Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

Hej wszystkim kobitkom które maja ten sam problem :) z moich doświadczen obserwowania, te ładne, zadbane, mądre "nadprzecietne" dziewczyny, które nie są na tyle "przebojowe" i pewne siebie aby same miały podejść do faceta...trudno kogoś znajdują :-/ wiem to jak juz mówiłam po obserwacji otoczenia, i po sobie. Ale jak chociaż troszkę sie sama zacznie narzucać czy cos takiego, to problemu nie ma hehe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kamila
(Ocena: 5)
2013-07-03 14:22:38

,,jestem zbyt idealna , faceci się mnie boją ,,

mam tak samo , i nic na to juz sie nie poradzi, jedyna mozliwosc, to chyba zyc samotnie ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 13:27:37

re: Wasze listy: „Jestem zbyt idealna, faceci się mnie boją!”

Też to znam tylko ze mną było troche inaczej. W czasach "podlotka" czyli gimnazjum i liceum byłam bezbarwną szarą myszką, która kryła się w cieniu swojej przyjaciółki - piękności, miss szkoły, osiedla i królowej serca wszystkich napotkanych młodych chłopaków. Przy tym nie był to typ dziewczyny wulgarnej, z mega cycami i tlenionymi włosami - wręcz przeciwnie, kręcone długie złote blond włosy, duże wargi i zielone oczy, biust mały ale figura smukła i szlachetna. Do tego była bardzo inteligentna, miała hobby i ogólnie miała taka ciepłą i zarazem przebojową osobowość. Ideał. Ale jej faceci się nie bali i niedługo bierze ślub. A ja? Kiedy przyjaciółka wyjechała na studia do innego miasta wyszłam z cienia i z brzydkiego kaczątka przemieniłam się w łabędzia. I mam taki sam problem jak Ty i nie będę rozpisywać sie na ten temat. Powiem tylko tyle, że niestety, przyszłość przed nami jest niepewna i nie ma co się tu pocieszać. Musimy liczyć na łut szczęścia bo samemu ciężko cokolwiek zrobić. Poznać kogoś? Ja poznałam fantastycznego chłopaka, pochwalę się, że sama do niego podeszłam bo bardzo mi się spodobał i nie przebaczyłabym sobie bierności. Dobrze nam się rozmawiało czułam, że mu się podobam ale...Moi koledzy, którzy też byli tuz obok (to były urodziny w akademiku więc przewijało się tam sporo przypadkowych ludzi, m.in. obiekt mojego zainteresowania) przeszkadzali nam w rozmowie. Jak nie jeden, to drugi cały czas podchodzili i "zagadywali". Widzieli, że spodobał mi się inny chłopak i solidarnie mnie od niego odciągali aż w końcu mój "książę" chyba się speszył i zniknął. Niestety nie mam możliwości dotarcia do chłopaka którego poznałam...Nie pamiętam kiedy kogoś poznałam, kogoś kto mnie zainteresował i komu bym się spodobała i ta szansa została zaprzepaszczona przez zazdrosnych kolegów! To nie ejst tak, że się wywyższamy, nie dajemy szansy, bo to mężczyźni nam jej nie dają . Patrząc na nas mysla "zajęta", "za wysokie progi" lub "zadziera nosa" czy "nie mam nic do zaoferowania", "pewnie leci na kasę". To jest wyrok samotności. Jedyną rada jest częste wychodzenie z domu do pubów lub na wydarzenia kulturalne (co robie bardzo często ale skutek jest marny) czy poznawanie znajomych znajomych. Ale i tak nie ma gwarancji. Musimy byc twarde i nie załamywać się!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-19 00:25:15

Może sprawiasz wrażenie niedostępnej? Jeżeli zobaczysz gdzieś przystojnego mężczyzne spróbuj chociaż go zachęcić. Spojrzeniem, serdecznym uśmiechem. Jak mówisz, jesteś atrakcyjną kobietą. Powinnaś być pewna siebie i czasem sama zacząć flirtować. Ja wiem... łatwo mówić... Sama miałam podobny problem. Ale ludzie powtarzali, że niczego mi nie brakuje, powoli nabierałam pewności siebie i wszystko się układało kiedy zamiast wiecznie czekać sama brałam sprawy w swoje ręce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-18 17:51:21

Nie wątpie w to że jesteś bardzo ładna kobietą.ale może powinnaś sama,pierwsza odezwać sie do faceta,ktory ci sie spodoba.Nie zachowuj sie jak królewna czekająca na księcia z bajki.I nie pisze tego z zazdrości,ale może powinnaś troche inaczej patrzeć na siebie i troche bardziej wyluzować........

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-10 23:50:44

Powiem tyle, że jestem 10 lat starsza od Ciebie czyli już nie taki świerzaczek i podobny problem jak Ty. Nie ma osoby co dała by mi tyle lat ile mam , te nie zawistne koleżanki słysze tylko och ach ile bym dała, by wyglądać jak Ty ! Bzdura, ile ja bym dała by być nimi kochający mąż itd. Faceci poprostu BOJĄ SIĘ odrzucenia, szara myszka myślą, bedzie najlepsza do wszystkiego. Nie pociesze Cie, wylądujesz napewno z jakimś odwarznym średniakiem który będzie się chciał dowartościować, zaufasz mu ale nie będziesz jego ostatnią zdobyczą. Ja dalej czekam by dopaść tego który i na mnie zrobi wrażenie :))) A zazdrośnice sobie komentujcie artykuł , nie znacie i nie widzicie autorki , też się nie chwali sobą światu ,ma kłopot i to nie mały dlatego wyżaliła się anonimowo! nie rozumiecie, bo nie doświadczyłyście ! Proste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz