Wasze Listy: „Jestem w ciąży, nie wiem z kim. Jak powiedzieć to rodzicom?”

29 Marca 2011

Daria w tym roku rozpoczęła studia. Rodzice kupili jej mieszkanie, miała świetny start. Niestety na jednej z imprez zupełnie straciła głowę…

ciąża

Jeśli po przeczytaniu tytułu, jaki pewnie się pojawi jeśli mój list zostanie opublikowany, myślicie sobie „co za głupia dziewczyna”, od razu możecie zrezygnować  z dalszej lektury moich wypocin. Na zdaniu kobiet pochopnie oceniających innych naprawdę mi nie zależy. Jeśli jednak chcecie poznać moją historię, będę wdzięczna za każdą radę, dobre słowo czy zdanie otuchy.

Mam 20 lat, pochodzę z małego miasteczka w województwie łódzkim. W tym roku zaczęłam studia w Łodzi na jednym z bardziej obleganych kierunków. Strasznie dużo nauki, ale jestem przyzwyczajona, w liceum walczyłam co semestr o najlepsze stopnie. Rodzice bardzo ułatwili mi start w dorosłość – kupili mieszkanie, dali niezłe kieszonkowe. Nie musiałam, jak większość moich koleżanek, zaczynać od znalezienia pracy w sklepie z ciuchami albo w knajpie.

Cały pierwszy semestr tylko kułam. Dosłownie kułam. Po nocach wypijałam litry kawy, w dzień stresowałam się na zajęciach. U mnie jest ostra konkurencja, każdego dnia możesz zostać w tyle i już się nie wygrzebać z zaległości. Dopiero po sesji poszłam na pierwszą imprezę. Wreszcie mogłam sobie odbić harówkę. Spodobało mi się, poznałam super ludzi. Tydzień później znów mnie wyciągnęli, a ja dałam się skusić. Wpadłam w taki weekendowy cykl imprezowy, ale były ferie, więc no problem.

Zaczął się drugi semestr, a ja byłam wkręcona w tryb klubowy. W piątek dosłownie wysiedzieć nie mogłam na ćwiczeniach. Dobrze pamiętam noc, kiedy good girl gone bad. Dużo alkoholu, głośna muzyka, niesamowicie mnie to ekscytowało. Facet, który do mnie podszedł od tyłu i złapał mnie za pupę wydał mi się nieziemsko pociągający. Pierwszy raz w życiu całowałam się z kimś obcym i (co mnie dziwi nawet w tej chwili) uznałam wówczas, że do tej pory tyle przyjemności mnie omijało. Dlatego chyba nie oponowałam, kiedy zaproponował, żebyśmy pojechali do mnie.

Nie byłam dziewicą, ale nie mam też dużego doświadczenia w seksie. W liceum spotykałam się tylko z jednym chłopakiem, poszliśmy kilka razy do łóżka i to wszystko. Ale tamtej nocy nic się nie liczyło. I ja też chyba dla nikogo się nie liczyłam, bo moi imprezowi „przyjaciele” nawet nie zauważyli kiedy wyszłam…

Zrobiliśmy to, ale trudno mi sobie przypomnieć szczegóły, alkohol zrobił swoje. Co natomiast pamiętam wyraźnie, to fakt, że mój kolega po sprawie szybko sobie poszedł, nie zostawiając nawet numeru telefonu, niczego. Wiem tylko, jak miał na imię, ale i tego nie jestem pewna na 100 %. Wiem, to żałosne.

W sobotę obudził mnie podwójny kac, z czego ten moralny był dotkliwszy. Z jednej strony wstyd mi było za siebie, ale z drugiej… nawet polubiłam ten mój nowy, frywolny wizerunek. Jadąc na wyrzutach sumienie wkroczyłam w kolejny tydzień i powoli ochłonęłam. Na kolejny weekend pojechałam do domu do rodziców, więc o kolejnych przygodach mowy nie było.

Strony

Komentarze (464)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

k
(Ocena: 5)
2014-05-03 01:17:44

re: Wasze Listy: „Jestem w ciąży, nie wiem z kim. Jak powiedzieć to rodzicom?”

"Skoro zawija dziewczyny z imprez musi byś skrajnie niepoważnym gnojem, nie chcę kogoś takiego na ojca mojego dziecka…". Twoje dziecko nie ma wyboru mamusi, która: Skoro zawija facetów z imprez musi byś skrajnie niepoważną szmatą,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-28 19:02:10

potwierdzam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-29 21:27:53

re: Wasze Listy: „Jestem w ciąży, nie wiem z kim. Jak powiedzieć to rodzicom?”

ale głupia szm/ata nawet nie wie komu dawała du/py :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-31 10:43:44

Nie martw się, czasami każdy człowiek traci kontrolę nad sobą i popełnia błędy. Czeka Cię bardzo trudna rozmowa z rodzicami.. Zadbali o to byś była wykształcona, czyli nie jesteś im obojętna więc na pewno nie zostawią Cię w tak ciężkiej sytuacji. Pierwsze chwile z pewnością nie będą łatwe... ale gdy urodzi się Twoje maleństwo wszystkie zwątpienia pójdą w niepamięć, dziecko da Ci tyle szczęścia, zobaczysz że wszystko się ułoży musisz tylko zebrać siły na rozmowę z rodzicami. Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-07 17:03:50

ciekawa jestem co postanowilas zrobic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-03 19:40:21

siema , może oddasz do adopcji ? głupio postąpiłas i teraz musisz jakoś za to odpokutować..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-10 17:25:12

Droga Dario przykro mi co Ci sie stalo... z aborcja to ja sie nie zgadzam chociaz nie jestem kobieta. Co do sprawy ja bym Ci zalecal szczerze porozmawiac z rodzicami co sie stalo powiedz im jesli masz pomocnych takich rodzicow moze Ci pomoga z dzieckiem zaakceptuj to wiem ze to trudna sprawa bo studia duzo nauki a jeszcze dziecko moze Ci chociaz pomoga jakos opiekowac sie i finansami ale nic nie wiadomo. Dario prawda jest najlepsza niz klamsto predzej czy pozniej wyjdzie na jaw i bedzie trudniej z tym. Zycze Ci powodzenia mam nadzieje ze jakos Ci sie uda w przyszlosci naprawde trudniej teraz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-07 19:58:23

tak nie mów im prawdy śmieszne co wy macie po 5 lat, jak nie powie prawdy tylko to co ty wymyśliłaś to raczej rodzice będą sie chcieli spotkać z tym chłopakiem, a co będzie kazała jakiemuś koledze kłamać i jeszcze go będą po sądach ciągnąc za nic. Jak rodzice się nią interesują to musi powiedzieć prawdę i znając życie i tak będą się chcieli znaleźć tego chłopaka, bo nie musisz z nim być ale chyba dziecko powinno znać ojca, nie myśl tylko o sobie.Ciężko będzie ci powiedzieć prawdę ale i tak nie zmienisz wydarzeń i twoi rodzice tez o tym wiedza wiedz z czasem jak cie kochają to to zaakceptują i pomogą ci twoje dziecko wychowywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-30 22:26:12

Zgadzam się z poprzedniczką, nie mów im prawdy!! Bo zawsze będziesz gorsza i puszczalska w ich oczach i przy pierwszej lepszej kłótni ci to wypomną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-26 18:02:04

Powiedz rodzicom, ze sie rozstaliscie i tyle a ty zorientowałas sie ze jestes w ciazy, uwierz mi jakos to bedzie i absolutnie nie mow im prawdy, bo do konca zycia beda cie zle traktowac i wypominac. bron boze! nie mow im prawdy!!! POzdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-19 12:47:49

hmmm poradzisz soobie a rodzice beda najbardzij kochali wnuczka lub wnuczke...na poczatku pewnie nie bedzie wesolo ale zobaczysz pozniej naprawde ja bylam w nieciekawej sytuacji dopiero co sie wprowadzilam do chloapaka a za 3 miesiace byalm w ciazyyy mimo iz rodzice go dobrze znali(bylismy weczsniej 3,5 roku zanim zamieszkalismy)dodoam ze mam teraz 21 lat i roczne dziecko...to nie jst chyba wymarzony wiekkk przynajmiej nie dla mnie...masakraaaa ale teraz gdy marysia jest juz z naimi kocham ja najmocniej z calych sil i daje tyle radosci....sa i wyrzeczenia smutek czasami zal ze wszyscy gdzies ida ze kolezanki na studiach ja niestety skonczylam tylko na liceum ale rownoczesnie uczylam sie w szkole zawodowej zeby znalezc prace tym sposobem w 2 lata skonczylam zawodoke a rok poznij liceum z matura (DOBRZE ZE U NAS DALI TAKA MOZLIWOSC)a teraz pracuje pisze raty w dosc duzym sklepie nie szyczt moich marzen ale dobrze platna wiec nie moge narzekac...za niedulgo zaczynam studium w innym miescie 3 dni w tyg ciezko to bedzie pogodzic bo narzeczony a juz niedlugo maz tez w innym rodzice nam pomagaja jak moga a kiedys jakby uslyszeli ze dziecko i ze ja tyle lattt zabiliby mnie()kiedys tak myslalam)a Marysia to ich oczko w glowie:)nie orzejmuj sie ,,szukaj tego goscia nie wiaz sie z nim od niego zalezy jaka postawe przyjmie ...nie mozesz odberac dziwcku ojca jaki kolowiek by on nie byll....chyba ze sam bedzie gnojkiem i nie bedzie chcail widywac dziecka powoedzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz