Wasze Listy: „Boję się, że moja 20-letnia siostra uzależniła się od alkoholu”

06 Grudnia 2011

Kasia zauważyła, że Magda pije codziennie. Zaczęło się od jednego piwa przed snem.

pijane

Drogie Dziewczyny,

Mam 26 lat i od kilku miesięcy mieszkam z młodszą siostrą, która zaczęła studia, a wraz z nimi zmieniła swoje zwyczaje. Dawniej to była dobrze ułożona, porządna dziewczyna. Nauka była dla niej najważniejsza. Nie bawiło ją picie „browarów” z koleżankami z niziny społecznej. A teraz? Zaczęło się od puszki piwa przed snem. Ale to było w październiku. Teraz mamy grudzień, a Magda wypija średnio butelkę wina dziennie. I oczywiście tłumaczy, że musi się zrelaksować, wyluzować i ukołysać do snu po ciężkim dniu.

Co więcej, o tym żeby kupić pieczywo nie pamięta, ale to żeby winko było, zawsze ma na uwadze. Ostatnio zauważyłam, że pije też rano. Kieliszek wina przed wyjściem z domu. Moje uwagi zbywa śmiechem, twierdzi, że jestem stara i skostniała, ale ja wiem dobrze jak to jest. I wiek nie gra roli, gdy o uzależnieniu od alkoholu mowa.

Próbuję z nią o tym rozmawiać. Bo to nie jest tak, że ona wraca pijana do domu. Ona pije w domu i idzie spać. Tym bardziej ta samotność mnie niepokoi. Z nikim się nie integruje – poza butelką – z nią zaprzyjaźniła się na śmierć i życie.

Moi rodzice jeszcze się nie zorientowali, co się dzieje, ale mieszkają 300 km stąd, więc skąd mogliby wiedzieć. Chyba, że ja im powiem, co się święci. Nie wiem, co robić. To niby dopiero kilka tygodni, ale nie chcę żeby dziewczyna upadła na dno.

Może powinnam ją skierować od psychologa, żeby z kimś neutralnym pogadała o swoich problemach? Może powinnam jej zacząć organizować czas? A może po prostu powinnam odpuścić? Może to normalne, że dzisiejsza młodzież wlewa w siebie nienormalne ilości alkoholu, alienuje się, chodzi spać pijana?

Kasia

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Decyzja należy do Ciebie: Jaka muzyka na weselu – ja chcę disco polo, narzeczony klubową?

Iza nie wyobraża sobie swoich znajomych bawiących się w rytmach muzyki klubowej, za to jej przyszły mąż nie toleruje typowych weselnych szlagierów.

WASZE LISTY: Zostałam zgwałcona, już nic nie będzie takie jak kiedyś…

Agnieszka odważyła się opowiedzieć nam swoją smutną historię...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (59)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-01 00:50:46

może leczy złamane serce? porozmawiaj z nią szczerze ale może najpierw o chłopakach, nie o %

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-10 00:37:51

ej, ale tu nie chodzi o to, że ona pije na imprezach, w towarzystwie, spotykając sie z innymi ludźmi. problem jest taki, że ona pije SAMA, jest tylko ona i butelka. a samotność i alkohol to niszczący duet. i tutaj nie ma mijsca na "trochę luzu"bo to nie jest szalona imprezowiczka tylko samotnie pijąca młoda dziweczyna, i jakis powód musi mieć, i sobie z nim nie radzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-22 15:32:46

dokładnie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-09 01:57:11

Tacy ludzie nie wiedza ze maja problem,mysle przeciez ja to kontroluje moge wypic przeciez nic sie nie stanie,jak wypije jeszcze jedna butelke wina.Ten problem moze dopasc kazdego nie wazne jakaki ktos jest dobry czy ulozony czasami nie radzimy sobie z problemami i wybieramy nie ta droge co trzeba to przykre bo nikt nie chce patrzec jak kochana nam osoba schodzi na dno ale zycie rzuca nam klody pod nogi a my musimy sobie z tym radzic wiem ze latwo jest tylko mowic ale musimy wierzyc bo co nam zostalo.Zycie to nie bajka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-08 19:42:40

Na Twoim miejscu nie zostawiłabym tej sprawy. Napisałaś tu o samotności a nie wiem czy wiecie osoby uzależnone od różnych rzeczy czy używek, narkotyków w tym również alkoholu zamykają się w sobie, nie mają potrzeby kontaktowania się z kimś, ponieważ mają takie przekonanie, że alkohol czy narkotyki im wystarczy. Działaj teraz, bo zaś może być już za późno. Porozmawiaj o tym z rodzicami, bo jeśli Twoja siostra jest uzależniona to pamiętaj, że sama sie nie wyleczy. Dopiero później zrozumie, kiedy będzie już na samym dnie ile straciła. Ale czasu już nie pójdzie cofnąć. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że twoja siostra da sobie z tym radę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 20:05:08

sytuacja jest powazna i nie mozesz tego zbagatelizowac. postaraj sie rozmawiac z siostra... bedzie cie wysmiewac, a;e wlpncu po twoim ciaglym naciskaniu na nia i "zrzedzeniu jej" moza zauwazy ze cos jest nie tak. staraj sie jągdzies wyciągnąc,znalezc jej jakichs znajomych ktorzy maja inne priorytety niz picie alkoholu... Jesli to nie pomoze to powiedz o sytacji rodzicom. Twoja siostra jes tmloda wiec dla jej organizmu wieczne picie jest duzo bardziej niszczace niz dla starszego organizmu. a co do psychologa, to mozesz jej zasugerowac,ale musialaby zdecdydowac se odbrowolnie,inaczej kuracja nie mialaby sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 14:10:43

Tak trochę luzu a potem będzie sobie w brode pluć jak siostra na dno spadnie? U każdego się tak zaczyna. Pogadaj z siostrą i daj jej jakieś ultimatum. Albo się opanuje albo mówisz rodzicom

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-06 23:22:08

Ja też się dobrze uczyłam zanim jeszcze poszłam na studia, jestem z normalnego domu (żadna patologia) ale lubiłam czasem wypić piwko i wcale nie uważam, że należałam z tego powodu do NIZIN SPOŁECZNYCH. Widać Twoja siostra była straszną wapniaczką i teraz próbuje nadrobić stracony czas. Dołącz do niej to nie będzie piła sama:P trochę luzu....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-06 21:16:18

pobudziliście mi smak, idę walnąć sobie piwko :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-06 21:41:31

ja tez :D haha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-06 21:12:37

też lubię sobie walnąć przed snem i nie jestem alkoholikiem. Może zorganizuj jej czas, ja piję wieczorami bo nie mam planów i się nudzę , więc walę sete i idę spać ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-06 20:49:05

Słuchaj to może być depresja. Najprościej będzie jak powiesz jej że ma przestać bo powiesz rodzicom, albo jeśli rozmowy nie dadzą skutku to powiedz rodzicom i niech ją zgarną do domu. Bo nie ma sensu marnować życia przez durne studia, a picie samemu jest bardziej niebezpieczne, tymbardziej że nie wychodzi do ludzi... Ja też zaczęłam pić do kompa jak miałam depresje i dosłownie to samo co piszesz, nie wychodziłam z domu, tłumaczyłam sobie że wolno mi żłopać to piwo bo mam doła... Na szczęście nie mogę dużo pić bo wymiotuje po % i miałam w końcu dosyć tego ciągłego mdlenia, no i przede wszystkim zaczęłam wychodzić z deprechy... Także interweniuj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz