WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

11 Kwietnia 2016

Alicja związała się z facetem uzależnionym od matki. Ma już dość życia w trójkącie.

maminsynek

Mówi się, że córeczki są tatusiów, a synowie to oczka w głowie mam. Gdyby każda z nas rozejrzała się wokół siebie i przyjrzała relacjom rodzinnym osób z otoczenia, a może i własnego domu, na pewno przyznałaby rację temu stwierdzeniu. Niektóre więzi pomiędzy rodzicami a dziećmi są bardzo zażyłe, można rzec, że za bardzo. Większość matek i ojców chce dla swoich dzieci jak najlepiej, ich troska często podąża jednak w niewłaściwą stronę i rodzi toksyczne zależności. Nie bez powodu słyszymy o ojcach zazdrosnych o swoje córki i matkach czujących to samo w stosunku do swoich synów.

Przy obecnej sytuacji ekonomicznej w Polsce, gdzie trudno jest o mieszkanie i dobrą pracę, relacje pomiędzy rodzicami a dziećmi stają się jeszcze silniejsze, bo te ostatnie często są od nich zależne, nawet aż do wieku średniego. To smutne, ale prawdziwe. Coraz częściej mówi się też o zniewieściałych mężczyznach, których życiowym celem przestało być wybudowanie domu, zasadzenie drzewa i spłodzenie potomka, ale modny wygląd i niezobowiązujący styl życia.

Podobnego zdania jest Alicja, bohaterka naszego reportażu. Młoda kobieta jest przekonana, że jej mąż jest maminsynkiem w najgorszym wydaniu. Alicja czuje się oszukana, a wręcz zdradzona i zniesmaczona relacją pomiędzy swoim mężem a jego matką.

Przeczytajcie jej niezwykłe wyznanie.

Zobacz także: Czy jego wiara ma znaczenie?

 

 

 

Strony

Komentarze (23)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-01 23:30:25

Droga autorko, zmień styl. Naprawdę widać to same pióro. p.s. Marny fejk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 15:30:47

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Wydaje mi się, że przesadzasz. Wizyta raz w tygodniu to raczej standard. (weź pod uwagę, że jest sama) Popsute żelazko wcale nie musi być pretekstem do zabrania ci męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
KASIA
(Ocena: 5)
2016-12-20 10:43:58

Też tak uważam. Mama jest sama, więc pewnie nawet z nudów gotuje na cały tydzień i Was odwiedza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 14:22:15

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Nie znam dokładnie twojej sytuacji, ale może za bardzo się czepiasz też tej teściowej. Przynosi wam wszystko pod nos a twój mąż ją kocha i powinnaś to uszanować też i zrozumieć... Ehh łatwo się mówi, wiem... Ale ja sama urodziłam miesiąc temu syna i bardzo go kocham... I chciałabym bardzo mieć z nim zawsze dobry kontakt i bliską więź... Może dlatego że bardzo wiele kosztował mnie poród...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 23:15:18

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Mąż mojej koleżanki w połowie przeprowadził się do swojej Matki (z powrotem) - połowę nocy u niej spędza. Nie jest chora, nie wymaga aż takiej opieki, telefon raz dziennie z pytaniem czy wszystko ok by wystarczył, a on nawet jeśli już u niej danego dnia był to i tak jak tylko wróci do domu to chwyta za telefon i dzwoni do Mamusi. Potem za każdym razem gdy gdzieś wychodzi żeby jej o tym powiedzieć, potem żeby spytać czy ona gdzieś wychodzi, żeby oznajmić że już wrócił do domu i spytać gdzie ona jest, żeby powiedzieć jej "dobranoc" i tak w kółko. Dziewczyna na większość urlopów jeździ z teściową, wszystko z czego zwierzy się mężowi jest zaraz przekazywane jego mamusi. Teściowa jej nienawidzi. Ta to dopiero ma prze.srane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angela
(Ocena: 5)
2016-04-11 22:24:10

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Witaj mialam identyczna sytuacje tylko ze my z poczatku mieszkalismy w Angli a jego rodzice w Polsce ale co z tego kiedy on wracal z pracy od razu rozmawial na skype z mamusia opowiadal jej o wszystkim nawet o naszych blachych klotniach gdzie ona miala potem satysfakcje , zaszlam w ciaze i wtedy zaczelo sie pieklo wszystko co powiedziala jego mama bylo swiete ja nie moglam sie przeciwstawic nawet, to jego mama pouczala mnie co mam jesc a co nie jak sie mala urodzila on potrzebne rzeczy dla malej nie wynieral ze mna tylko z mama . Po ciazy przytylam jego mamusia na sile chciala mnie odchudzic byla zawsze dla mnie mila a plecami kombinowala jak sie mnie pozbyc bardzo dluga hostoria on nie potrafil nawet kanapki sobie zrobic nic totalnie kobieta miala byc dla niego jedynie sluzaca , ja nie wytrzymalam tych kilku lat i odeszlam a mamusia postanowila sie mnie i coreczki pozbyc ze albo odbiora mi mala albo on sie zrzeknie ojcostwa i jak mamusia powiedziala tak sie stalo zrzekl sie praw do coreczki . Dzis na szczescie to juz przeszlosc zadaje sobie pytanie ze ja powinam go kopnac od razu nawet sie za nim nie rozgladac bo takie zycie to jedna wielka meczarnia gdzie plyna jedynie tylko lzy . Ja odeszlam coreczka nawet go nie zna ojca zastepuje jej moj nowy partner dla ktorego my jestesmy na pierwszym miejscu nie mama . Radze ci postaw jakis krok daj ultimatum albo on zyje z Toba albo z mama ? Bo na dluzsza mete sie wykonczysz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 11:44:05

Naucz sie kobieto zasad interpunkcji, bo tego sie czytac nie da.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 21:57:19

a co, ona wypracowanie na j. polski pisze, że się jej tak czepiasz? to tylko internet. też często nie przywiązuję wagi do tego jak piszę w komentarzach, szkoda mi czasu na to. świat się nie zawali od tego, że gdzieś brakuje przecinków, a gdzie indziej dużych liter.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2016-04-11 21:59:10

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Miałam identyczną sytuacje, głównie pomogła przeprowadzka. Mojemu mężowi nie chce się jeździć kilkadziesiąt km do matki, a ona nie ma prawa jazdy co zmniejszyło częstotliwość spotkań. Zastanów się czy nie wszystko stracone i może uda się zmienić adres zamieszkania. Ponadto obserwuj teściową jak zwraca się do męża, jakie stosuje "sztuczki" - może warto również je naśladować. W moim przypadku duże znaczenia miała też rozmowa z teściową - opowiedziałam jej o swoich odczuciach, obawach, miałam wrażenie że to podbudowało jej ego, ale trochę odpuściła. Wykorzystałam to na maksymalnie na walkę o nasz związek. Zaczęłam się bardziej starać, dbać o relacje z mężem, nie zabraniałam kontaktów z matką wręcz sama go do nich namawiałam, wyrażałam się dobrze o teściowej. Organizowałam nam czas we dwoje, starałam się go zdobyć na nowo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 21:32:30

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Nie rozumiem ludzi którzy świadomie żenią się z osobami bardzo mocno zżytymi z rodzicami. Sami wiedzieli w co się pakują więc to ich wina.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 20:49:48

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

wizyty 3 razy wtyg faktycznie chujowo ale przynoszenie obiadow jest bardzo miłe i bym się z czegoś takiego cieszyła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 18:12:44

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Mam ten sam problem. Na szczescie tesciowka przeniosla sie do innego kraju. Moj maz potrafil zaprosic mamusie do opery czy na narty. Najpierw mamusia poznej ja... Mieszkalismy razem z tesciowa to oczywiscie ze wszystkiego sie spowiadal jej, zabieral ja na zakupy i wiem ze gdyby mial wybierac mamusia zawsze bedzie na pierwszym miejscu. Tesciowa generalnie jest w porzadku ale poprostu nie moge zniesc mojego meza jego chorej relacji z nia. Na szczescie teraz ograniczyl sie tylko to rozmow telefonicznych i wizyt 3 razy do roku. ufff

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-11 17:42:40

re: WASZE HISTORIE: Mój mąż jest maminsynkiem

Nie waż się zachodzić w ciążę kobieto! A mamusi powiedz raz a dobrze. Męzusiowi też - że albo z Tobą żyje albo nadal ze swoją matką KONIEC

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz