Studniówkowe wpadki

22 Stycznia 2016

Dla niektórych studniówka zamieniła się w koszmar...

studniówka

Studniówka to wyjątkowa impreza, która budzi w nas mnóstwo emocji. Chociaż ma charakter symboliczny – wyznacza okres stu dni dzielący od egzaminu dojrzałości, to kiedy myślimy o studniówce, nie w głowie nam matura. Wybór sukienki, fryzury oraz partnera – to podstawowe problemy.

Zanim jednak damy się ogarnąć szaleństwu, powinnyśmy znaleźć chwilę na rozważenie kilku rzeczy, aby pod każdym względem dokonać właściwego wyboru. Niektórym dziewczynom się to nie udało - w mailach do naszej redakcji oraz na forach internetowych dzielą się uwagami i spostrzeżeniami na temat przebytej imprezy. Przeczytajcie ich historie ku przestrodze.

Sprawdźcie, czego lepiej nie robić na studniówce. W innym przypadku musicie się liczyć z poważnymi konsekwencjami...

Strony

Komentarze (21)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

M.
(Ocena: 3)
2016-01-23 18:14:35

re: Studniówkowe wpadki

swoją studniówkę miałam 4 lata temu. Nie miałam chłopaka, kolegów też zbytnio nie miałam, obcych przecież nie wezmę, jak to się teraz robi i na spotted szuka, więc wzięłam brata. Patrząc z perspektywy tych 4 lat żałuję tylko tego, że wtedy wstydziłam się, że to mój brat ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 22:28:31

re: Studniówkowe wpadki

Ja mam studniówkę za tydzień i strasznie się stresuję. Przed wczoraj zerwałam z chłopakiem. Nie wiedziałam kogo zabrać, więc zaprosiłam chłopaka, z którym mam całkiem dobry kontakt. Naprawdę go lubię, ale nigdy z nim nie byłam na żądnej imprezie,więc nie wiem jak się zachowuję.Owszem chodziłam na imprezy ale z moim byłym chłopakiem. Mam nadzieję,że zachowa się odpowiednio.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 20:53:25

re: Studniówkowe wpadki

Ja również nie wspominam swojej studniowki cudownie. Mój ówczesny chłopak zazdrosny o mnie jak szalony z zazdrości ze z nim nie siedze i nie pije. Zrobił się jak ksieciunio poczym uslyszalam wyzwiska w moim kierunku i gdyby nie ochrona i mój Tata wrocilabym pobita z własnej imprezy. Delikwenta wyrzucili a ja automatycznie zostałam singielka która jestem do dziś i mam uraz do końca życia oraz studniowke której wole nie wspominać. Jak dzieci zapytana mnie o tą imprezę z ręką na sercu powiem ze nie pamietam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 21:02:24

To co ty widziałaś w tym chłopaku że z nim byłaś? Nie zauważyłaś wcześniej (przed studniówką) że ma skłonności do agresji i jest damskim bokserem? Dobrze że przynajmniej po studniówce z nim zerwałaś...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 08:53:44

Nigdy wcześniej po alkoholu nie był agresywny ale był chorobliwie zazdrosny i to było zapalnikiem tego wieczoru, nie usprawiedliwiam go bo jak dla mnie to człowiek z problemami i ciesze się, że już wyrwałam się z tej klatki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 14:50:52

re: Studniówkowe wpadki

Ja miałam studniówkę w tym roku. Sama studniówka była ok, spędziłam ją w gronie mojego chłopaka i moich koleżanek z innych klas. Ale było też kilka niefajnych rzeczy, związanych z samą studniówką. 1) Zaspałam do fryzjera. Fryzjerka zgodziła się mnie przyjąć później, ale jednocześnie miała innych klientów i to oni mieli pierwszeństwo, więc długo się zeszło z fryzurą. Przez to gdy wróciłam do domu musiałam się w pół godziny ubrać i zrobić makijaż (efektem tego był makijaż taki jak na codzień + czerwona szminka, dobrze że przed fryzjerem sobie chociaż paznokcie zrobiłam). 2) W trakcie wizyty u fryzjera wiedziałam, że chłopak jest poza domem z rozładowanym telefonem. Bałam się, że nie przyjedzie do mnie na czas. Taką miałam nerwówkę przez to. 3) Po zrobieniu zdjęć klasowych fotograf powiedział, że można się rozejść, dlatego mój chłopak wziął mnie na papierosa (ja nie palę, ale on tak). Opuściłam przez to kolejne zdjęcie klasowe dziewczyn z podwiązkami. Po wszystkim powiedziałam o tym niektórym dziewczynom z klasy i jedna powiedziała, że niby zbierze resztę dziewczyn do kolejnego zdjęcia, ale nie, jak zwykle miały to wszystko gdzieś. Taka inna koleżanka z klasy też niby mnie lubi, ale już tego że mnie nie było nie zauważyła (a dziewczyn w klasie mamy zaledwie 9). Ech, super mam tę klasę, prawie się rozpłakałam wtedy :( Na szczęście przyjaźnię się z dziewczynami z takiej innej klasy i to z nimi miałam zdjęcie z podwiązką. Podsumowując, sądzę, że źle nie było, bo było fajnie, ale gdybym mogła te kilka rzeczy zmienić, to pewnie miałabym lepsze wspomnienia. No ale to nieważne, liczy się matura.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2016-01-22 16:21:43

Jesteś pewna, że to była matura, a nie wieczorek na zakończenie podstawówki? Masz problemy jak średnio rozgarnięta dziesięciolatka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 17:28:11

Anna - studniówka to jedyna okazja żeby mieć takie zdjęcie z podwiązkami, to fajna pamiątka więc nie dziwię się że dziewczynie się przykro zrobiło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-01-23 08:26:11

hahahaha zgadzam się z Anną. swoją drogą ja w ogóle na studniówce nie byłam, bo zlewam takie wiejskie imprezy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
angelika
(Ocena: 5)
2016-01-22 10:17:10

re: Studniówkowe wpadki

Ojeju moja studiowka tez byla koszmarna! Tyle przygotowan paznokcie fryzjer i makijaz u kosmetyczki. Sukienki w kazdym.sklepie byly takie same!! Ale wkoncu kupilam obcisla ktora sciagala sie do gory w trakcie tanczenia i bylo mi widac tylek!! Sciagala sie na dol bo byla bez ramiaczek masakra. Do tego zapomnialam ogolic pach i z tym tez byl wstyd. No i ostatni byl parner ktory cala studiowke siedzial na dupie nie tanczyl i krecil do mojej kolezanki i pozniej z nia wracal a ja wracalam sama! Boze co za koszmar z tej impry

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-22 12:58:26

Jak można zapomnieć ogolić pach :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-01-22 16:30:37

Jak można nie ogolić pach do sukienki bez ramiączek?! Poza tym, tak to jest jak na BAL ubiera się ja na dyskotekę. Nie mówię od razu, że trzeba mieć długą, rozłożystą suknię, ale odrobinę elegancji nie zaszkodzi. A krótka sukienka bez ramiączek, w dodatku tak obcisła, że nie może utrzymać się na miejscu chyba nie jest zbyt odpowiednia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Michalina
(Ocena: 5)
2016-01-22 07:08:33

re: Studniówkowe wpadki

Ja na swojej studniówce pokłóciłam się z moim ówczesnym chłopakiem bo całkowicie miał mnie gdzieś i jak tańczył z naszą historyczką to podeszłam do niego i krzyknęłam: A ty tu jesteś zemną, czy k***wa z nią? I gdy nauczycielka zaczęła go bronić to warknęłam do niej: A ty się nie odzywaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 08:09:58

Brawo! Rodzice muszą być dumni :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Michalina
(Ocena: 5)
2016-01-22 16:06:01

Tak, byli dumni. A na mojego faceta byli wściekli. Nauczycielkę przeprosiłam i nie była zła bo mnie rozumiała, że to moja studniówka a facet ma mnie gdzieś i mam prawo być zła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2016-01-22 16:22:31

Czyli typowy przykład, że patologia jest dziedziczna ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Michalina
(Ocena: 5)
2016-01-22 16:44:31

Mówisz to do mnie, czy koło mnie, a może o sobie? Cieszę się, że Ty jesteś taka idealna i bez skazy i nie dajesz się ponieść emocjom. Brawo Ty :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 17:25:42

Ten komentarz Michaliny to pewnie słaba prowokacja. W normalnej szkole za takie głupie teksty poniosłaby jakieś konsekwencje. Z resztą - co innego dać się ponieść emocjom a co innego zachowywać się jak jakiś dzikus, który dopiero wylazł z buszu i nie umie się zachować. Mówienie nauczycielom na "ty" kojarzy mi się z patologią gimnazjalną, gdzie jak jakiś klasowy pajac chciał się popisać to zaszpanował takim tekstem. Słabo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 06:33:35

re: Studniówkowe wpadki

Co do wyboru partnera - nie moge sie nie zgodzic. Ja na swoja studniowke, poszlam z owczesnym chlopakiem, ktory narobil mi okropnego wstydu. Zaraz po przybyciu, zamknal sie z kolegami w lazience i zaczelo sie picie. Pol studniowki przeplakalam. Do domu wytoczyl sie o 1 w nocy, a ja dopiero wtedy odetchnelam i zaczelam zabawe. Nie musze chyba dodawac, ze bylo to nasze ostatnie spotkanie? ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-22 16:21:59

Ludzie, kogo wy na te studniówki zapraszacie? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz