Reportaż: Upokorzenie na imprezie

10 Stycznia 2014

Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.

alkohol

Znasz na pewno uczucie ekscytacji, które towarzyszy każdemu tuż przed wyjściem na imprezę. Przymierzanie ciuchów, robienie fryzury, malowanie się... i ta kołacząca się w głowie myśl: „To musi być najlepsza impreza w moim życiu!”. Potem jednak grubymi strumieniami leje się alkohol, a Ty robisz rzeczy, o których wolałabyś zapomnieć.

Na przykład takie, jak te…

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (85)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

przyjacielonline
(Ocena: 5)
2014-01-14 20:03:29

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

www.przyjacielonline.pl.tl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-12 01:40:35

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Po każdym kieliszku wódki- szklanka wody i będzie git! Mój żelazny sposób. Chociaż żeby do niego dojść zaliczyłam parę wpadkowych nocy :) Najgorzej jak się siedzi w knajpie ze znajomymi- wtedy procentów się tak nie czuję. Potem wstajesz i ups! Okazuje się, że jesteś bardziej pijany niż myślałeś. W klubie łatwiej jednak kontrolować poziom alkoholu, bo się człowiek rusza więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
peggy brown
(Ocena: 5)
2014-01-11 20:25:16

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

i tak nic nie przebije znajomej, która na urodzinach swojej kumpeli z klasy po prostu.... zrobiła kupę. Autentycznie, wypiła dużo wódki i spała pijana w pokoju jej matki, gdy ta poczuła smród... następnego dnia cała szkoła wiedziała o tej akcji. ha ha ha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ooonaaa
(Ocena: 5)
2014-01-11 11:30:03

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

ja tam nie mialam obciachowych przebojów, ale napisze cos innego. Kiedys moj facet troche popil wiec zaprowadzilam go do lozka i poszedl spac. Budze sie w nocy i wydawalo mi sie, ze na dworze pada deszcz, wiec podeszlam do okna aby je zamknac. Odwrocilam sie i zauwazylam, ze moj facet siedzi na skraju lozka. Pytam siego: "co robisz" na co on wydaj dziwne pomruki i inne dzwieki, ktorych nie da sie powtorzyc (cos typu "ommmbluuułeeee"). Dzwiek szumu wody po zamknieciu okna nie ucichl wiec zaswiecilam swiatlo. Ku mojemu zdziwieniu moj facet ... sikal na podloge. Zaczelam sie na niego wydzierac zeby poszedl do kibla a on dalej pomrukiwal w obcym dla mnie jezyku. Koniec koncom na drugi dzien mowie mu o calym zajsciu, a on niczego nie pamietal. Do tej pory zastanawiam sie czy zwyczajnie byl nawalony czy moze lunatykowal ;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 12:15:43

był naćpany ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fdfdfd
(Ocena: 5)
2014-01-11 12:55:49

moj 12letni brat tez ma czasami takie przeboje i po prostu lunatykuje :) nie ma z nim żadnego kontaktu i wydaje dziwne dźwięki albo mowi coś do siebie. czasami to przerażajace

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 03:14:06

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Dziwne, ale nie potrafię upijać się tak, że nie panuję nad sobą, czasem się wydurniam, lekko chwieję, ale nie zawsze wszystko pamiętam. Wymiotowałam też bardzo rzadko, ale raz po grubszej imprezie miałam kaca i weszłam do kibelka, sama nie wiem po co. Niestety, mój współlokator chwilę wcześniej zrobił meeeeega dwójkę :D i od tego przykrego zapachu tak mnie zemdliło, że wymiotowałam przez cały wieczór :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 03:14:41

ale zawsze wszystko pamiętam* miało być :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 01:20:23

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

A ja ogólnie praktycznie nie piję , czasami jakieś piwko i tyle. Ostatnio koleżanka piła gorzką żołądkową miętową z 7-upem i tak mi zasmakowało , że poprosiłam mojego partnera aby mi kupił bo szliśmy do znajomych . Tak mi to wchodziło , że butelka po chwili była pusta a ja nawalona jak świnia ... Zwymiotowałam w ubikacji na oczach znajomych i narzeczonego i uznałam , że trzymam się tego co było wcześniej i już nie piję wódki . Do tej pory strasznie mi wstyd ... Ohh ... aż teraz znowu mam moralniaka !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 11:56:31

Wystarczy pić z głową. Widocznie ty nie masz hamulców, albo nie pijesz w cale albo potrafisz wytrąbi cała butelkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 21:50:41

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Podstawa - przed piciem porządny obiad, dobrze też zagryzać coś pomiędzy kieliszkami, czy drinkami. Druga sprawa - nie mieszać alkoholu, albo tylko piwo, albo tylko wódka, przynajmniej u mnie mieszanie się zawsze źle kończy. No i nie pić na siłę, gdy już nie wchodzi. Gdy się kładziesz i zdarzy się helikopterek, najlepiej leżeć na plecach i nogi zgiąć w kolanach, poleżeć tak chwilkę z otwartymi oczami, u mnie kołowanie zawsze ustaje. To są moje dwa wypróbowane sposoby na udaną imprezę bez haftów. ;) Polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 21:52:00

Bez "dwa", na początku post miał być krótszy, a potem zapomniałam usunąć. :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 22:32:49

jeśli chodzi o mieszanie, to tylko procentami w górę, czyli np. po piwie można napić się wódki. Ale wódki po piwie - hm, nie radzę xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 22:35:31

tfuuu, pomyłka - *Ale piwa po wódce :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 22:48:32

Ja w trakcie takiej całonocnej imprezy często wypijam kawę. Filiżankę, dwie i procenty mnie nie łapią. Nie wiem, czy tak do końca można, czy nie zaszkodzi, ale impreza zdarza mi się raz na rok, pół roku. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-11 04:28:38

No właśnie u mnie mieszanie zawsze się źle kończy, nieważne co piję jako pierwsze. Tak już mam, niestety. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 21:13:44

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Dostałam czkawki po pijaku i kolega musiał mnie odwieźć do domu bo nie mogło mi przejść żadnym sposobem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 20:00:50

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Ja jak wypiję więcej, to często płaczę, nawet w środku klubu, dlatego staram się nie przesadzać z alkoholem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 19:37:50

re: Reportaż: Upokorzenie na imprezie

Najgorsza moja przygoda to calowanie sie ze strasznym kolega z klasy przy wszystkich (jakos po alkoholu wydawal mi sie calkiem przystojny...) a kiedy wytrzezwialam troche na jego oczach sie poplakalam i krzyczalam cos w rodzaju : ohyda jak ja to moglam zrobic. ZENADA NA MAKSA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 14:14:00

AHAHAHAHAHAHAHAHHA ohyda boze jak on sie musial poczuc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz